Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Luty 2026, 22:32
Styczeń funkcjonuje w naszym kraju jako statystycznie najbardziej zimowy miesiąc i mrozy czy śniegi nie są w jego trakcie niczym dziwnym widocznie dla wielu ludzi Czy będzie 0 C czy -5 C za dnia na jedno wyjdzie, bo pewnie i tak w obu przypadkach obecnośco bieli staje się na ogół prawdopodobnie towarzyszącym zjawiskiem: pozostaje jednak pytanie odnośnie ilości czy będą to pudry czy prawdziwa pokrywa
A w wakacje nie wiem- gorąc i upały nie są potrzebne do szczęścia: z pozytywów jest tyle z tego że człowiekowi może się wydawać, że łatwo wtedy chudnie, chociaż prawda jest taka, że szybciej się odwadnia To nie jest ten sam problem co zimą gdy się czuje każdy kawałek swojego ciała, ma się naprawdę wówczas niekiedy takie wrażenie, że jest się wiotkim cieniem samego siebie Zresztą zapotrzebowanie żywieniowe siłą rzeczy się też zmniejsza kosztem wody czy owoców, więc w sumie trudniej jest wtedy przytyć
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Luty 2026, 23:48
Po prostu syberyjski wyż się uaktywnił i na tak dużym obszarze kontynentu europejskiego zdołał w tym sezonie namieszać (czego owocem są zamarznięte rzeki, jeziora i morza) , że przynajmniej niże z południa nam praktycznie nie powinny grozić (jeżeli zupełnie nie grożą byłoby nazbyt daleko idącym stwierdzeniem)
No ale my przez ostatnie sezony (po zimie 2019/2020) mieliśmy w przypadku ochłodzeń dominantę mas powietrza PAm zamiast PAk, więc bardziej typowe były obfite, pojedyncze śnieżyce z odwilżami na horyzoncie niż trwałe mrozy z mniejszą ilością, acz (na terenie wschodniej Europy przynajmniej) częstszą obecnością opadów śniegu
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 9 Luty 2026, 00:52
No ok, to musiało być powietrze polarne morskie chłodne (PPmch), które się miało okazję zintensyfikować nad Oceanem Atlantyckim, Morzem Bałtyckim/Morzem Północnym albo Morzem Śródziemnym
Musiało być jednak być raczej to powietrze morskie i pełne wilgoci, bo kontynentalne w naszych stronach chyba nie powinno przynosić większych opadów- pytanie jednak rzeczywiście pozostaje odnośnie szerokości geograficznej w związku z jego spływem
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Luty 2026, 10:26
Bartek617, ogólnie 95% powietrza u nas to PPm, tylko w skrajnych wypadkach ma inne pochodzenie. Do tego znaczną część udział PPm stanowi PPms (polarnomorskie stare)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Marzec 2026, 02:24
Sam mam pewne obawy (chociaż na dalszą część wiosny bardziej nadzieje), że to raczej nic trwałego
Wprawdzie długoterminowe (tygodniowe) prognozy nie sugerują temp. poniżej normy, ale niestety jak to ogólnie wiosną lubi bardzo często bywać (w odróżnieniu do jesieni)-> na średnią może złożyć się zarówno patolstwo jak i zimnica... Na dodatek przełom marca-kwietnia mógłby być wilgotny/mokry, więc albo czekałyby nas wówczas niezłe ulewy przy 1-cyfrowych temp. (koło +5 C lub między 5-10 C), albo większe formacje konwekcyjne, mogące przynosić za dnia opady mieszane przy kilku C, a nocami przymrozki No zagrożenie pożarowe mogłoby wówczas zostać oddalone, ale wciąż z wątpliwościami czy mielibyśmy zastój wegetatywny czy też nie... Wiosną zwykle czegoś w tej układance brakuje: obecny okres przynosi np. wysokie średnie temp., ale powietrze jest lekkie i suche jak pieprz (mimo przejściowo większego zachmurzenia na niebie), co może pogłębiać posuchę (jeżeli nie suszę) Jak pojawią się opady, to pewnie tśr. od +5 C wzwyż stanie się wyzwaniem Na rozwój roślin ani jedna ani druga sytuacja się za dobrze nie odbija
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum