Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20705 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 15 Luty 2026, 14:44
Nie wiem co prawda, jaka była wówczas prognoza operacyjna (można podobno na meteologixie archiwa sprawdzić) i jakie sumy opadów były wówczas przewidywane w wilgotne dni, ale mam wrażenie, że będzie bardzo pod górę z tym ociepleniem... A jak się pojawi, to nadejdzie nieodczuwalnie, i cały tzw. (za przeproszeniem) gnój nie zostanie zmyty, wbrew temu co mogła twierdzić jedna osoba... Jak kilka dni mocniejszego plusa może zlikwidować kilkanaście cm puchu (w szczycie) przykrytego jeszcze do tego kilkucentymetrowa warstwą lodu i zleżałego przez miesiąc czasu od mrozów? Trzeba być naprawdę człowiekiem wielkiej wiary, ślady po tym bałaganie wciąż były obecne w tym tygodniu...
Nie wierzę kurczę, nie wierzę, że temp. zdołają osiągnąć przyzwoity poziom (powyżej 0 C)... To się pewnie wszystko odbędzie w niemałych bólach i męczarniach po drodze...
Nic kurczę nie zobowiązuje- jest pełna lista mniej klimatycznie zimowych miejscowości niż Wrocław, które mają swoją etymologię, która nie wskazuje na bezśnieżność, a na coś zupełnie innego
Nawiązując konkretnie do Wrocławia takie wyjaśnienia padają:
Książę Wratysław (od którego imienia prawdopodobnie mogła wziąć się nazwa miasta) ponad 1000 lat temu na terenach podbitych przez Czechy mógł się tutaj przyczynić, albo nie wiem, albo coś jeszcze tam innego: no ale w każdym razie nic związanego z pogodą
Jedyna miejscowość jaka mi przychodzi do głowy, która może mieć coś wspólnego z pogodą tam częstą (ale to i tak dla pewności warto byłoby archiwa przejrzeć) , to chyba tylko niemiecka Ratyzbona (Regensburg- tak tłumacząc na własną rękę, bez weryfikacji: gród pełen deszczu/deszczowy gród) Pojęcie "Burg" to tutaj raczej wskazywałoby na historyczną miejscowość (gród) niż na zamek
A przepraszam, byłbym zapomniał - jest jeszcze u nas (oraz po stronie czeskiej) szczyt Śnieżka Ale tu też można się zastanawiać, czy nazwa rzeczywiście zobowiązuje: bo porządne, a przy tym osiągalne ilości śniegu na terenie miast wojewódzkich tam i tak są raczej biedą (np. zamiast metra wzwyż, 20-30 cm)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum