Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 14 Luty 2026, 13:29
Cytat:
tak podchodzić na zachodzie do sprawy, niż oczekiwać trwałej zimy, która tam po prostu nie występuje wg norm, jest anomalią
No nie okolice 0 C czy lekkie minusy pod Wrocławiem nie są wciąż anomalią, to jest średnio może 1 C różnicy (w skali miesięcznej) względem Katowic czy Krakowa...
Południowy-zachód Polski nie jest taki sam jak zachód, a to już na pewno nie składa się tylko z lotniskowej stacji od Wrocławia, która lubi widzieć mniej śniegu niż okolice: tam przecież też są góry w niedalekiej odległości
Mrozy może są większym wydarzeniem w rejonie takiego Amsterdamu, Paryża czy Londynu (bo tam są wszędzie niziny dookoła i bliskość mórz oraz Oceanu Atlantyckiego), ale w krajach środkowej Europy, nawet w najniżej położonych miejscach, tak samo wciąż teoretycznie normalna jest jego obecność (jeśli nawet nie za dnia, to przynajmniej nocami) jak jego brak
Z drugiej strony też co naturalne, z uwagi na dostęp do większych zbiorników wodnych, pojawiają się w porze chłodnej wyższe normy opadowe- strefa klimatu rzeczywiście morskiego/oceanicznego należy do wilgotnych opadowo obszarów
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 14 Luty 2026, 14:16
Na razie wszelkie możliwe większe opady po 15.02. (żeby nie było, nie piszę że nic nie popada, tylko że sumy mogą okazać się zdecydowanie przesadzone) są raczej niczym innym jak fusem: skupmy się na niedzieli...
Gdyby każdy opad we wcześniejszych prognozach miałby stać się prawdą, to już okolice miesięcznej normy opadów zostałyby zrobione tydzień temu...
2-3 dni temu w ogóle wiązki uważały że będą regularne lekkie plusy na termometrach, wczoraj że nadejdzie w tym terminie (ok. 20.02.) odwilż... Można dostrzec jaka jest sytuacja- jutro pewnie jeszcze inaczej meteogramy na kolejne 3-4 dni wzwyż będą wyglądać Stabilności termicznej nie ma zdecydowanie za grosz, a co dopiero pogodowej/opadowej Tendencja termiczna jest co prawda taka, by pchać wszystko w zimę, ale kwestia wilgoci z nieba już jest całkiem porozpierdzielana Z reguły im wyższe są proponowane sumy opadowe, tym raczej większe zachodzi prawdopodobieństwo ich niesprawdzenia się, więc tak czy owak z bardzo dużym ryzykiem popełnienia błędu wiąże się w obecnym okresie stworzenie rzetelnej prognozy...
Teraz występuje ten jeden kluczowy impuls do pojawienia się większych opadów- mianowicie, zbicie wysokiej temp. powietrza... Ale co będzie dalej już pozostaje tak naprawdę zgadywanką... Przy dłuższym ciągu panowania mrozów (lub okołozerowych temp. co najwyżej) warunki sprzyjające obecności opadów nie robią się już takie doskonałe, jak przy ochłodzeniu lub z drugiej strony ociepleniu (z przejściami przez 0 C)...
Podobnie sytuacja wygląda w wakacje: może popadać przed nadejściem fali gorąca/upałów, czy w ramach jej zakończenia, ale naprawdę rzadko kiedy (jeżeli nigdy byłoby przesadą) coś sensownego się dzieje w jej trakcie- m. in. poziom wilgotności powietrza podczas niej nie pozwala na załamania pogody
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 14 Luty 2026, 18:00
Ja nie wiem, mam wrażenie, że od jutra już się na amen (na czas nieokreślony) zadomowią całodobowe mrozy
Takie to wielkie wydarzenie opadowe teraz przechodzi, że nie wiem czy się to nie odbije dłuższym okresem z temp. poniżej 0 C...
Musi być byle pierdoła typu śladowy opad śniegu jak tydzień temu, by kolejne dni z łatwością mijały z plusem (no chyba że jeszcze mowa o odwilży, ale wiadomo teraz mamy ochłodzenie)... Jak w perspektywie pojawia się te kilka cm, sprawa już przestaje być taka oczywista...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 15 Luty 2026, 12:01
Mimo okoliczności, że powróciły "bajkowe" krajobrazy, istnieje ten cień szansy, że uda się jakimś cudem uniknąć przeraźliwych pokryw, jakich jeszcze tej zimy (przynajmniej u mnie) nie było (więcej niż kilkanaście cm)...
Na czwartek-piątek kiedy niektóre główne prognozy modelowe sugerują niż, ta prognoza widzi przejściowy wzrost ciśnienia z umiarkowanego na wysokie (ok. 1015 hPa-1030 hPa), a wraz z jego zjazdem już możliwe, że wróciłaby zmiana ku lepszemu...
Nie wiem mogę się mylić, ale moim nieśmiałym zdaniem główne danie już zostało podane do stołu (podnieśliśmy się właśnie przed chwilą z największej depresji), teraz pozostały raczej przekąski...
No ale żeby nie było biorę na poważnie pod uwagę scenariusz z regularną zimą białą przynajmniej do równonocy wiosennej (wtedy by zresztą wyszło 100 dni z pokrywą)
'
Co by nie pisać, mamy wyjątkowo kapryśny sezon...
[ Dodano: 15 Luty 2026, 12:25 ]
Cytat:
Wywala ten niż coraz bardziej na południe, większa szansa jest zdecydowanie u naszych południowych sąsiadów.
Według przynajmniej bieżących prognoz (na czwartek-piątek) ze strony Wunderground to raczej nic innego jak prawda
(Bratysława, Słowacja)
(Ostrawa, Czechy)
(Brno, Czechy)
(Koszyce, Słowacja)
(Wiedeń, Austria)
(Budapeszt, Węgry)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum