Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 4 Październik 2025, 13:37
1. Styczeń
2. Wrzesień
3. Maj (pierwsza połowa to horror, druga się postarała, ale i tak za dużo duchoty)
4. Lipiec
5. Marzec (za opady w pierwszej połowie)
6. Listopad
7. Sierpień
8. Luty (ale i tak za 21-23.02 doceniam niesamowicie...)
9. Październik
10. Kwiecień
11. Grudzień
12. Czerwiec (te 3 ostatnie miejsca to siebie warte - ale wybrałem tę kolejność z uwagi na poziom "unikatowości")
Dopiero sobie uświadomiłem jaki to straszny rok, a parzyste miesiące to już przebiłe siebie swoją dennością
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Zima 2018/2019 4/10. Szanuje za brak stypiatych przestojów do okolic 10.02, ale to co dalej luty odjebał, to zostawie bez komentarza. Statystyki pokryw dawały radę, ale na bardzo krótko
Wiosna 2019 2/10. Minimum szacunku za obwarzanki, reszta do bani
Lato 2019 2/10. Susza, susza, susza. Do tego ekstremalny czerwiec i koniec sierpnia
Jesień 2019 2/10. Nadal susza, drobne przebłyski niestety nie przykrywają dramatycznego całokształtu, a "antyzłośliwość" go niestety tylko potęgowała
Rok 2019 2/10. Rok z przebłyskami, ale całościowo drastycznie słaby, przeraźliwie suchy, gorący.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Dane pokrywy wiadomo nie patrzymy, patrząc jednak ogólnie bardzo ciekawy miesiąc i też nie ma co go na siłę poniżać, choć widać, że to co tam najlepsze, to skończyło się na 1 dekadzie, potem już klasyczne podtrzymwanie. Zabrakło większych mrozów, ale dla mnie to akurat nie minus, a wręcz plus. Bardziej już boli suchość drugiej połowy, która była dość rażąca, a w konsekwencji także... stosunkowo suchość całego miesiąca. Ocena 8/10
Znowu suchy, choć w przeciwieństwie do np mojego regionu był... regularny. Termicznie dość wyraźnie widać negatywny trend, co mimo wszystko oceniam na plus. Od 11.03 jak większa patola wchodziła, to tylko na chwilę. Ale to wszystko takie "plusy" na siłę, choć nie ukrywam teraz siłą rzeczy doceniam marcowe urozmaicenia Ocena 3/10
W sumie podobnie jak z marcem doceniam brak przedłużania się patoli i jednak dość wyraźny wyłom w pustynii i bordzie w dniach 11-13.04, które serio warto tam mocno docenić, nawet jeśli błotka nie było i dlatego 14.05.19 nie trzeba było być w sweterku No ale nie ukrywam, że jakiejś odrazy nie budzi, w porównaniu do reszty kraju przynajmniej xd Nawet bez tej euforycznej końcówki bym nie gnoił całkowicie. Ocena 4/10
Jego to już wszyscy wiedzą że lubię Ale serio ta pierwsza połowa jak mało gdzie oszczędziła nocnego lodu (nawet w Lujowicach było gorzej) i wbrew powielaniu pewnych mitów przez jednego złośnika to jednak pogoda w niej była ZMIENNA. Druga połowa zaś po prostu zajebista, bardzo ciepła, ale też bez niepotrzebnie anomalnych nocy jak np u mnie Oczywiście nadal są minusy - nie podoba mi się trend oraz stopień lodu niektórych nocy. Ocena 8/10
Czerwiec 2019: Ja to tu nawet linku z litości nie będę dawać Ocena 1/10
Tu dam link, no ale ta suchość jednak nie budzi sympatii Termicznie też taki miałki przebieg, niby 8-17.07 trwałe i niepizdowate ochłodzenie, ale jakoś ten brak opadów i te tmaxy to zacierają, zaś 3 dekada i sam początek poszły w drugą skrajność. Ocena 3/10
Jego też niezbyt lubię, wprawdzie miał 3 krótkie strzały niepizdowatych ochłodzeń, ale poza nimi to był jeden wielki, parówiasty bord. Opady niby dobre, ale bardzo szybko wyrobione między 7 a 17 sierpnia. Ocena 3/10
Patrząc tak typowo termicznie to nawet mam szacunek, bo w przeciwieństwie do omawianej Włodawy, to się nie wyróżnił szczególnym trendem, ta pierwsza połowa serio jakaś łagodna, aż miło No i opadowo też się trzymało podczas niej, potem się pogorszyło. I właśnie to "potem" go trochę skreśla. Dużo dni lodowej lampy, a potem na dobitkę ta nijaka, patolska końcówka z typowo suchowiejnymi parametrami. Ale no bywało gorzej i tak. Ocena 6/10
To co napiszę, to wstrząśnie całym światem naszego forum, ale... wolę wersję z NS niż Legiowawic Niepizdowate, solidne opady w 1 dekadzie i JAKIEKOLWIEK w końcówce. To co pomiędzy to koszmar z najgorszego koszmaru, ale still... ta fizyczność nocy i brak udawania "pożal się Boże dynamiki" tylko po prostu wyżowa stypa jak rok wcześniej. No umiał w konkrety. Szanuje też to, że mimo ogólnej "złośliwości" ochłodzeń, to i tak zarówno koło 8.10 jak i 31.10 (to drugie bardziej szanuje) dał radę sobie z konkretnym lujrozkiem Żeby nie było tak się nachwaliłem, a oczywiśie i tak uważam za ścierwo. Ale chociaż nie tak szkodliwe ścierwo jak np u mnie. Ocena 3/10
Za to on jest niestety przykładem koszmaru. Tydzień opadów 4-10.11 to jedyne co go jakkolwiek podnosi z dna, ale to za mało. Skrajna patola, mnóstwo suchowiei i wspomnianej "pożal się Boże dynamiki", której poprzednik (w sensie październik 2019, ale do listopada 2018 by też w sumie pasowało ) jednak szczędził. Jeszcze lekkim uśmiechem jest niepizdowaty tmin z 1.11 (który w niektórych regionach Polski by był najniższym tmin sezonu 19/20 ), ale to za mało by myśleć o rozgrzeszeniu takiego horroru Ocena 1/10
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20714 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 14 Kwiecień 2026, 23:14
kmroz napisał/a:
Niepizdowate, solidne opady w 1 dekadzie i JAKIEKOLWIEK w końcówce.
W końcówce października akurat się robiły niepotrzebne... Dobrze się stało, że może coś tam dało o sobie znak w dniach 28-29.10., a ostatnie 2 dni z niższymi temp. powietrza zapisały się z suchą i przynajmniej gdzieniegdzie pogodną aurą
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum