Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 27 Marzec 2026, 23:04 Atak zimy pod koniec marca 2026 r.
Dzisiejszy dzień przebił wszystkie moje oczekiwania i przyniósł rzeczy, jakich absolutnie się nie spodziewałem. Choć w prognozach była mowa o temperaturach ok. 3-4 stopni i opadzie mieszanym z możliwością czasowych zabieleń, to przez zacznączęść dnia notowano 0-1 stopieńna plusie i padał wyłącznie śnieg. Opad był i jest tak duży, że zdołał wyciągnąć ten pustynny marzec powyżej wszystkich norm opadowych, co jeszcze niedawno mogło się wydawać niewiarygodne.
Być może rano będzie już po wszystkim, dlatego dziś chciałem jak najlepiej przyjrzeć się śniegowi. Z racji lekko dodatniej temperatury, w mieście, a także w okolicy mojego miejsca zamieszkania (skąd pochodzi wiele nocnych zdjęć) zima trzyma się tak na słowo honoru. W wyżej położonych miejscowościach (jak w widocznym na dziennych fotografiach Mystkowie) jest jednak jak w środku zimy. To największe marcowe opady śniegu od 2018 roku.
Dzisiejszy dzień jest jak klamra spinająca tę niezwykłą porę chłodną. Zaczęła się historycznym, wielkim atakiem śnieżyc 21-23 listopada, a kończy teraz, solidnym atakiem zimy pod koniec marca. Prawie każdy miesiąc tej pory chłodnej przyniósł jakieś sensacje związane ze śniegiem - także rekordowo suchy grudzień z uwagi na to, na jakie dni trafiły opady Tylko luty znowu się nie wywiązał. Ale było na co popatrzeć. I jeszcze jest
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Marzec 2026, 23:38
W dniu dzisiejszym stałem się nieformalnym, wirtualnym mieszkańcem Kurortu i ogólnie południowej części woj. małopolskiego. Trzeba przyznać, że wiele modeli dało dupy, prawie żaden nie pokazywał, że większość dnia na wysokości zaledwie 300mnpm będzie koło +1 stopni większość dnia, a w takim Zakopanem wręcz wyraźny mróz. Wystąpienie tego zjawiska w takim, a nie innym marcu, jest dla mnie dodatkowo fascynujące. I jest w sumie czymś bardzo mocno trafiający w moją filozofie "ratowania wizerunku na siłę"
Szkoda tylko... a nawet nie będę kończył. Za te cyrki z 1 połowy lutego się musiało wyrównać
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Marzec 2026, 11:10
Nie rozumiem jaki jest sens stawać się fanem zjawisk, które siłą rzeczy po upływie spokojniejszego dnia znikną
Znaczy no dobra w regionie Zakopanego np. zbyt łatwo nie znikną, chodzi raczej o niżej położone obszary
Cytat:
Tylko luty znowu się nie wywiązał
Może to właśnie forma rekompensaty za pogodę w połowie lutego- więcej niż kilka cm leżało w pasie miast wojewódzkich i ich pobliskich okolicach, a także w górach (ale tam miał miejsce mniejszy przyrost), a w niżej położonych miejscach pogórz już nietypowo mniej jak w większości reszty kraju
Cytat:
Temperatura nawet na chwilę nie przeszła na minus - więc w zimowym języku jest patolska odwilż
Na ziemi musiał raczej być mróz skoro to co spadało tworzyło pokrywę
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 30 razy Wiek: 29 Dołączył: 08 Lis 2019 Posty: 5975 Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 28 Marzec 2026, 11:48
Bartek617 napisał/a:
Na ziemi musiał raczej być mróz skoro to co spadało tworzyło pokrywę
Nie było mrozu Po prostu natężenie opadów wygrało z topieniem się na bieżąco - zresztą 12 cm vs 40 mm opdaów. Zimą pokrywa wyniosłaby 40-50 cm Wiesz, żeby stopić 1 mm/h, to potrzebny strumień ciepła wynosi... 100 W/m^2, zaś maksymalnie da się wyciągnąć 50-70 W/m^2(typowe wartości to 20-40 W/m^2).
Czyli według Ciebie śnieg tworzy pokrywę tylko wtedy, gdy grunt jest zamarznięty na kamień?
To ciekawe, bo w praktyce często wystarczy, że opad jest na tyle intensywny, że śnieg nie zdąży się całkowicie roztopić po drodze do ziemi.
Grunt ochładza się stopniowo od góry.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 28 Marzec 2026, 12:18
Bartek617 napisał/a:
Na ziemi musiał raczej być mróz skoro to co spadało tworzyło pokrywę
Bartek u nas na Kaszubach w 90% pokrywa śnieżna leży na nie zamarźniętej ziemi i na ogół na początku pada deszcz a potem śnieg i dopiero po czasie przychodzi mróz i w niczym to nie przeszkadza aby pokrywa długo leżała. I tak było tej zimy i dzięki temu u mnie nie było błota a woda wchodziła w glebę. I jak dla mnie jest to najlepsza opcja.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 28 Marzec 2026, 22:32
Dziękuję za komentarze Tak jak pisze Paweł, siła tego epizodu tkwi nie w temperaturze lecz w natężeniu opadów. W ciągu ostatnich 24 godzin zmierzono sumę wyższą niż przez cały marzec 2018, kiedy pokrywa śnieżna potrafiła przekroczyć 20 cm grubości. Trochę wyżej wczoraj jednak mogły wystąpić okresy z ujemną temperaturą. Zasypane samochody jeździły od rana, kiedy w NS dopiero zaczynał padać deszcz ze śniegiem.
Teraz czekam już na deszcz - te śnieżne atrakcje traktuję jako przypieczętowanie pory chłodnej, która mija. Następne zapraszam w listopadzie
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 29 Marzec 2026, 03:49
Nie wiem, no w pierwszy śnieg bywają często takie sytuacje, że dachy domów notują pokrywę, a na ziemi jej nie ma, bo jeszcze za ciepła, albo wiatr rozwiał opad
Natomiast sam jestem zaskoczony widząc na ogół sam śnieg w opadzie, jak wydawało się, że na pogórzach wcześniej deszcz padał
U mnie to prawie cała pula (ok. 95%) miała rodzaj ciekły, reszta mieszany lub stały (w końcowych stadiach)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum