Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38377 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Listopad 2025, 17:04
Rajd po 2011 roku
Styczeń 7/10
Luty 7/10
Marzec 3/10
Kwiecień 8/10 (szczerze to poza 13-19.04 naprawdę świetny, tylko szkoda co potem się odwaliło )
Maj 3/10
Czerwiec 6/10 (suchutki u mnie, ale szanuje trend)
Lipiec 9/10
Sierpień 7/10 (trzecia dekada, a zwłaszcza 22-27.08, mnie mega odpycha...)
Wrzesień 2/10
Październik 4/10
Listopad 3/10
Grudzień 2/10
Zima 2010/2011. 9/10. Kolejna znakomita zima, której wadą były jedynie dwie przedłużające się stypy. Zimowe, mroźne okresy u mnie się naprawdę wybitnie spisały - tak, ten z 3 dekady stycznia i 2 połowy lutego u mnie też, a grudzień to osobny poemat
Wiosna 2011 3/10. Niestety jako całość bardzo sucha, ze skrajnościami w maju. Dobrze, że u mnie coś kwiecień próbował ratować opadowo
Lato 2011 9/10. Obwarzanki okropne, ale poza tym niemal lato marzeń
Jesień 2011 2/10. Pustynia.
Rok 2011 5/10. Na dobrą sprawę, gdyby nie zima i lipiec, to byłby hydrologicznie bardzo nieciekawy rok, tak to efekty były odroczone w czasie o rok... Bardzo cenię za styczeń+luty, potem też był bardzo dobry sezon burzowy. Niestety jesień i w mniejszym stopniu wiosna to straszna susza, mimo że jesień termicznie z dobrym przebiegiem. No i na koniec ten grudzień......
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Miesiąc, którego potencjał zmarnowała pizdowatość śnieżnych opadów, trochę miał wspólnego z 2016, ale jednak udział zimy większy, do tego patola słabsza, podobnie jak mrozy też słabsze. Ocena 5/10
Do niego mam jednak większy szacunek. Początek coś tam pokazał, a 3 dekada przewyborna. Czas pomiędzy oczywiście słaby, ale też nie jakoś tragicznie. Na minus oczywiście bardzo słaba suma opadów, ale przez "złośliwość" przynajmniej idealnie wykorzystana. Ocena 6/10
Ograniczony solarnie jak się tylko dało, opadowo dobry, termicznie też całkiem OK, tylko pierwsze 4 dni lekko rażą... Mimo wszystko bez jakiegoś polotu, po prostu fajny miesiąc. Ocena 8/10
Wątpię, że gdziekolwie był lepszy. Lujrozki maksymalnie oszczędzone, ale i tak 2 drastyczne noce były. Opady naprawdę się udały i to na każdym etapie. Termicznie dużo większe zróżnicowanie niż gdzie indziej. W sumie gdyby nie te dwie noce wstydu, to byłby wręcz bardzo dobry maj, ale i tak szanuje. Ocena 6/10
Pierwsza połowa dobra, ale bez polotu, zaś druga... najgorszy koszmar jaki sobie mogę wyobrazić. Przepraszam, że obraziłem sądecką drugą połowę sierpnia 2019... Ocena 3/10
7-8.10 to jedno, dobry trend i niepizdowate ochłodzenia to drugie i wreszcie łagodność solarna - trzecie. Ogólnie bardzo szanuje. choć szkoda, ż suma tak klaunowo wyrobiona. Ocena 8/10
Zaskakująco suchy, ale doceniam próby zimowe i brak jakiejś turbo-patoli. Ocena 4/10
Rok: Zimowo mierny ale wierny że tak powiem. Większość pory ciepłej nawet niezła, właściwie tylko okres od połowy sierpnia do początku października był totalnie na śmietnik. Początek maja redflagowy, ale w granicach akceptacji, nie to co w reszcie kraju Na duży minus podobnie jak w 2012 marzec z listopadem, choć tutaj przynajmniej termicznie nie niepokoiły. Ogólnie dość dobry rok, ale z pojedynczymi bardzo złymi miesiącami
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20785 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 2 Maj 2026, 03:55
kmroz napisał/a:
Tu jednak zbytnie skrajności termiczno-solarne i to trochę razi, ale ogólnie nie da się nie szanować i nie kochać Ocena 8/10
Dla mnie patrząc na obecną bardzo trudną sytuację hydro-meteo wygląda to na idealny miesiąc wakacyjny: miejsce na wszystko w kwestii temp. powietrza, słońce (kiedy statystycznie warunki bywają ku temu "proste") w ograniczonych ilościach
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum