Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38691 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 25 Marzec 2026, 22:35
PiotrNS, a zatem po kolei
W marcu doceniłem po prostu jego lepsze rozłożenie opadowe niż np u mnie oraz po prostu zmienność. Rzecz, niestety nie do przecenienia. Choć faktycznie jeden punkt by można mu odjąć...
Co do maja, a dokładnie jego końcówki. No faktycznie, mnie żadne zimno w wersji ze szczelnym lochu, wilgotno-deszczowej i bezwietrznej, z małymi amplitudami, nie jest w stanie "przerazić", aczkolwiek tutaj posunąłbym się krok dalej - to nie było żadne wielkie zimno, może poza 30-31.05. To był okres pożyteczny, po długiej czasie suchej aury z lodowatymi nocami...
Jeśli chodzi o czerwiec, a zwłaszcza 3 dekadę, mam ciągle z tyłu głowy casus ostatnich czerwców i tego, jak łatwo w tym miesiącu łagodne lato (a wręcz w rozumieniu FKP "nieletnia aura") się równa "ekstremalnie ciepły". A tutaj poszło to krok dalej. Ta końcówka to coś, na co bym kręcił nosem nawet w lipcu... a tu mówimy o czerwcu, miesiącu, który wg norm z latem nie ma NIC wspólnego. Z 7 i 13 czerwca to przyznaje, trochę przesadziłem
A odnośnie października... jako, że zmieniłem swoje poglądy odnośnie złośliwości w tym miesiącu o niemal 180 stopni to podam swój "nowy" argument - skoro, przy takich ulewach i tak się "tylko siedzi w domu", to właśnie może nie ma znaczenia temperatura. A zresztą... o jakich wielkich chłodach mówimy Temperatura w czasie tych pluch nawet w nocy ani razu nie spadła poniżej +5 stopni, a przecież o podobnej porze potrafiło z takich niżów sypać śniegiem... Mnie nie ukrywam kurortowy październik 2020 coraz bardziej się podoba jak na niego patrzę, a jakby weekendowi 24-25.10 dodać jeszcze jakieś namacalne opady, to już w ogóle bym loffciał.
Do reszty się nie odnoszę, bo się generalnie zgodziliśmy
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 164 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13350 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 26 Kwiecień 2026, 23:39
kmroz, po czasie muszę przyznać, że to rozłożenie opadowe w marcu naprawdę trzeba docenić. Jużpal licho pizdowatość, ale najbardziej zniechęcająmnie takie długie, kilkunastodniowe okresy bez żadnych opadów. W marcu 2020 udało się ich uniknąć.
Końcówka maja 2020 była pożyteczna, natomiast termicznie jednak bliżej mi jest do dni takich, jak 26-29.05 niż do samego finiszu.
Jeśli natomiast chodzi o czerwiec, to oczywiście to rozumiem, bo sam podchodzę do ociepleń w III dekadzie z dużą nieufnością, wiedząc jak łatwo ustawiają anomalię miesiąca. W przypadku czerwca 2020 jest mi jednak łatwiej puścić to płazem, gdyż widzę że - koniec końców - to nie doprowadziło do żadnej szczególnie dużej anomalii.Po prostu ciepły czerwiec. Po nim normalny lipiec. I sierpień, który wszystko spieprzył Mimo swoich norm, czerwiec ma jednak coś wspólnego z latem, choć kilka dni przyniosło już zbyt wysokie temperatury. Wolałbym, aby były trochę niższe, jednak gdyby przyjrzeć się im uważnie, widać że nie był to permanentny gorąc, lecz wyskoki przerywane burzami i opadami, z dużym udziałem chmur.
Z mokrym okresem w październiku 2020 mamy ten problem, co z ochłodzeniami w maju 2020. Ale chyba jednak bardziej mi pasują do jesiennej aury, więc w sumie można to polubić Wolałbym jednak trochę "ogrzać" 13.10, a jego opady rozdzielić na inne dni.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38691 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Kwiecień 2026, 00:23
PiotrNS, to ja trochę na odwrót, ostatnio straciłem sympatię do takiego "sprawiedliwego wyrabiania", choć i tak jakimś szacunkiem darzę takie rozwiązanie. Na pewno jednak nie był to miesiąc tak zacięty i zanudzający jak np u mnie
Co do maja, to ja jednak przyjmuje założenie, że zimne okresy z opadami są w nim czymś naturalnym i nie robię z tego dramatu. W maju 2020 gorsze było to co wcześniej.
Z czerwcem 2020 to ja jednak bym nie bronił na siłę tej końcówki, była straszna i tyle. Do 24.06 był to jednak bardzo dobry miesiąc u Ciebie i gdyby dac końcówkę w zupełnie innym stylu, to może by jeszcze z tego był miesiąc niemalże marzeń..
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 164 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13350 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 7 Maj 2026, 22:47
kmroz, to we mnie z kolei jest coraz więcej sympatii do sprawiedliwego wyrabiania. Zwłaszcza przy okazji tych wiosen denerwują mnie te długie okresy pozbawione opadów, a zarazem kręcę głową na takie raptowne nadrabianie na zasadzie "albo wszystko albo nic" - dziś cieszysz się prawdziwym bogactwem opadów przewyższającym Twoje oczekiwania i prognozy, a jutro zapominasz o deszczu na całe tygodnie.
A końcówki czerwca 2020 mimo wszystko będę bronił, bo naprawdę gorący czas był w niej krótki, a na chwilę wytchnienia można było liczyć właściwie w dowolnym okresie. Tak na upartego dałoby się wręcz napisać, że tylko 27 i 28.06 były straszne (zwłaszcza sobota), aczkolwiek nocą przyniosły miłą niespodziankę. 29.06 miał temperaturę maksymalną jaką miał, ale - po pierwsze - odleciała między godzinami chyba jeszcze bardziej niż 21.06.2023, a - po drugie - na dość wczesnym etapie dnia zrobiło się jesiennie i szaro. I "chłodno"
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38691 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Maj 2026, 23:21
Zapominanie o deszczu na długie tygodnie jest oczywiście koszmarną rzeczą, ale jeszcze gorszą jest co innego - szeroko rozumiana pizdowatość opadów. Przykładem tego jest nasz ulubiony 2024 rok, który na wielu etapach się z tym dokładnie kojarzy, a w mniejszym stopniu w sumie też jego następca, czyli 2025...
Czerwca 2020 absolutnie jakoś gnoić już nie zamierzam, ale po prostu razi mnie w nim ten nadmiar tropiku. Tak jednak po paru tygodniach od tych ocen mimo wszystko mogę rozważyć podnieść ocene do 8, zwłaszcza, że mam świadomosć, że pizdowatość sum to skrajny pech stacji - choć też jakby było więcej pluch kosztem gwałtownych zjawisk, to by o takie pechy było trudnej
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 164 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13350 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 12 Maj 2026, 22:57
kmroz, jest w tym wiele racji, co pokazał nawet tegoroczny kwiecień. Oczywiście w niektórych regionach się udało. Ale nawet tam, gdzie suma opadów pozostawiała bardzo wiele do życzenia, nie był to miesiąc w formie tradycyjnie kojarzącej się z pustynią. Częstotliwość opadów była nienajgorsza, tylko co to za opady... Akurat 2024 niekiedy potrafił dać od siebie coś więcej - jego pizdowatość dotyczyła głównie "ochłodzeń" (poza kwietniem ).
A z czerwcem 2020 chyba już jesteśmy dogadani Wystarczy żeby nocna burza 27/28.06 trafiła i prawdopodobnie sprawa sumy opadów nad Dunajcem byłaby już odhaczona.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38691 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 12 Maj 2026, 23:09
PiotrNS, 2024 to u mnie poza słynnym 19.08 to akurat idealny przypadek tego o czym mówię. Nawet ten kwiecień, to miał po prostu bardzo często te opady, ale ani razu nie walnęło jakoś mocniej. O dalszych miesiącach to nawet nie wspominam. Pizdowatość i ciułanie sum po 2-5mm to był standard tamtej pory ciepłej. I 2025 poza 25.04 , 14.05 i 9.07 (oraz lokalnie 14.07, 20.07, 27.07, ale lokalnie to sobie można w p*zdę wsadzić) niestety to kontynuował...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum