Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Oceny miesięcy 2022 roku
Autor Wiadomość
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 164 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13350
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 13 Maj 2026, 23:33   

kmroz, ocena stycznia jest moim zdaniem słuszna, aczkolwiek daleki byłbym od chwalenia okresu zimowego. Niby to było coś więcej niż epizod, ale pokrywa w tym tm styczniu to jednak kiepska sprawa... Bardziej doceniłbym sam fakt niemal zupełnego braku patolstwa po tym strasznym początku (który jednak sam w sobie mocno obniża notowania). Pełna zgoda co do lutego, a co do marca... też - choć miałem obawy. Zauważyłem, że swego czasu miałeś skłonność do zbytniego rozgrzeszania tego miesiąca w mojej wersji. Jego ujemna anomalia, a także lochowa i wyposażona w śnieżny akcent I dekada są prawdą, ale - tak czy inaczej - był to miesiąc, w którym lampa i suchość ciągnęły się tygodniami. Wobec tego marzec 2022 należał jednak do złych sztuk i Twoja ocena jest adekwatna.
Zgadzam się z oceną kwietnia, który - jak na tak grubą anomalię - poradził sobie moim zdaniem naprawdę dobrze i mimo dużego chłodu przyniósł wiele przyjemnej wiosenki. Chłód trwał długo, ale gdybym miał wybierać, wolę go na takim etapie niż później. A później w kwietniu 2022 było już bardzo dobrze. Pewien problem mam z majem, bo - pomimo jego dramatycznej sumy - regularności w I połowie nie mogę mu odmówić. Trafienie burzy 13.05 mogłoby rozwiązać wiele problemów, ale niestety bez względu na wszystko winę ponosi głównie II połowa, w której praktycznie nic nie wyszło tak jak należy. Miesiąc z grubsza podoba mi się termicznie, ponieważ generalnie zabrakło w nim chłodów, a zarazem oszczędził większego bordu. Pewnym red flagiem są niektóre noce, ale na to jeszcze mógłbym przymknąć oko. To opady udaremniły inne starania, dlatego Twoja ocena jest adekwatna. Podnieślibyśmy ją (myślę, że mogę to napisać w liczbie mnogiej), gdyby II połowa przypominała Twoją.
O czerwiec trochę się sprzeczaliśmy, ale uważam że jesteś sprawiedliwy. Moja widoczna czasem niechęć do I połowy wynikała z tego, że tworząc takąpodbudowę do anomalii, automatycznie zlikwidowała wszelkie nadzieje, kiedy tylko pojawiły się prognozy III dekady. Miesiąc długo trzymał fason, ale niestety wydarzenia ostatniego tygodnia nie pozostawiły złudzeń. A szkoda, bo lekkie złagodzenie i poprawienie sumy opadów (która przy tej, całkiem niezłej regularności, miała potencjał) podniosłyby ocenę.
Podobnie jak Ty oceniam lipiec 2022. Przyznaję, że w I połowie budził moją sympatię w ograniczonej formie, ponieważ - jak zauważyłeś - początek należał do mocno nieciekawych, a później jednak chłód trochę dał mi się we znaki. Od 13.07 ten miesiąc pilnował się, aby z niczym nie przesadzić i dobrze mu to wyszło. Nawet najgorętsze dni były łagodzone nocami, a na sam koniec, kiedy temperatura przekroczyła już granice przyzwoitości, sprawiedliwość dokonała się dzięki burzy. Ostatni tydzień to fajne, wymieszane, polskie lato. Dobre proporcje, udane opady i ciekawe burze według mnie zdecydowanie uzasadniają Twoją ocenę. Podobnie oceniam także sierpień. Męczący, bordowy (tyle, że w odróżnieniu od następcy nie dał praktycznie nic w zamian, a do tego rozsiał tę niefajną pogodę na cały miesiąc, a nie tylko jego połowę), a do tego suchy. Burze (poza jedną) albo mijały albo padały tuż przede mną, a ochłodzenia miały styl 2024 roku. Duże rozczarowanie.
Popieram Twoją ocenę września, który również uważam za bardzo dobry, wręcz świetny miesiąc - choć jestem fanem głównie jego krakowskiej wersji. Między innymi z wymienionych przez Ciebie powodów wolę go od konkurenta z 2017 roku, który był moim zdaniem okresowo trochę zbyt słotny i poza krótkimi silnymi ociepleniami nieco zniekształcającymi anomalię wydawał mi się chłodniejszy (a na pewno bardziej kontrastowy). Wrzesień 2022 w swojej I połowie jest dla mnie wzorem delikatnego gaszenia lata i wprowadzania jesieni, bez takich kontrastów jak 12 czy 15.09.2017. Suma opadów też świetna, a i końcówka niczym szczególnym się nie wyróżniła - ot trochę udaremniła szansę na większą anomalię. Ale wrzesień to dla mnie jeszcze pora na jakieś tam ciepło - rozmienianie anomalii na drobne wydaje mi się gorsze w październiku.
Nad październikiem jednak zdecydowanie za bardzo się znęcasz. Serio, poza końcówką (której bronić nie zamierzam) ten miesiąc był po prostu ciepłym październiczkiem odwlekającym bardziej dotkliwe chłody. A na pośpiechu w tym obszarze mi nie zależy, stawiam na jakość zamiast szybkości. Absolutny Tmax wynoszący 22,5 stopnia to coś nieosiągalnego dla żadnego innego października takiej termicznej klasy - zaledwie jeden dzień ze średnią 15+ to też tyle co nic. Spokojna ciepła jesień. Nawet z tą końcówką październik 2022 nie dokonał jakichś szaleństw, a bez niej to w ogóle ciężko byłoby mówić o jakimkolwiek bordzie. Wolę to niż ekstremalne i halniakowe ocieplenia z października 2023. Co do opadów, to rzeczywiście były słabe, dlatego nie zależy mi na zbytniej obronie tego miesiąca. Ale częstotliwość deszczu nie była jeszcze ażtak zła. Moim zdaniem przesadziłeś z tą krytyką, to jedyny taki sprzeciw z mojej strony jeśli chodzi o 2022 rok. Z listopadem jużzgoda. Pamiętam jak przekonywałem Cię, że taka I połowa w NS to jeszcze nic grubego i jej anomalię da się łatwo zbić :D Tylko ten styl przypominał trochę styl gry naszych piłkarzy na Mundialu w Katarze. Przyniósł skutek, ale estetyki brakowało. Doświadczenie listopadów 2023 i 2025 :serce: sprawiło, że przyjąłem bardziej krytyczne nastawienie do 2022, ale jednak za sam fakt chłodu i bliskości zimy w II połowie doceniam i zgadzam się z Twoją oceną. Zgadzam się też z grudniem. Odjąłbym mu dodatkowe pół punktu za niepotrzebnie zaburzające statystykę tego okresu 10 stopni z 05.12, a dodałbym tyle samo za chłodnego Sylwestra :lol: Czyli na to samo wychodzi :D Rzeczywiście, umiał być względnie apatolski. Tylko dlaczego nie w tych wiadomych dniach... Trzeba było 2025 roku i pokonania Globcia żeby przestać zadawać sobie to pytanie ;)
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38692
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 14 Maj 2026, 23:57   

PiotrNS,

Co do stycznia, to nigdzie nie chwalą tego epizodu, ale trzeba przyznać, że nawet taka marność go jednak wyróżnia nad takimi przypadkami jak choćby 2020 czy - u Ciebie - 2018. Zgadzam się jednak, że apatolstwo jest tu istotniejszym aspektem. To właśnie ona sprawia, że jednak podtrzymuję ocenę 3 zamiast 2...

Ocena marca 2022 mogłaby nawet być wyższa, gdyby tegoroczny w Kurorcie zawiódł. A tak to po prostu wciąż u Ciebie brakuje takiego jednoznacznie tragicznego marca, każdego coś próbuje bronić. W 2022 była to po prostu termika + lochowość pierwszej dekady.

Cieszy mnie, że na powrót przekonałeś się do lipca 2022, choć przyznaje, że tak naprawdę dopiero 3 dekada go wyciągnęła pod wieloma względami. Wcześniej to noc 5/6.07 sporo ratowała. Kolejny look na ten miesiąc jednak mnie przekonuje, że latem potencjalne dodatnie anomalie wolę zdecydowanie "krócej i mocniej" niż przeciąganie się. Tu strzały były szybkie i odreagowywane.

Z wrześniem osobiście podtrzymuje swoją bardzo wysoką ocenę, ale jednocześnie dostrzegam pewną... niekonsekwencję u Ciebie - zwłaszcza przy naszych dyskusjach o wrześniach 2013 i 2017. Ten z 2022 miał u Ciebie jednak coś, co można nazwać realnych chłodem przez dłuższy czas, podczas gdy w 2017 oraz 2013 przed samą końcówką nie było tego W OGÓLE. Ocieplnie realne było też tylko jedno i przy tym dość mocne, poza tym jednak dominowały tmax<20. Poza tym ten miesiąc to jednak taka dominacja po prostu wczesnej jesieni (poza tym około 10 dniowym okresem konkretniejszegochłodu) którą sam osobiście bardzo lubię, ale Ty jednak w 2013 i 2017 na nią narzekałeś... Trochę mnie razi to nadużywanie pojęcia "słotny" czy "zimny" w kontekście 2013 i 2017 przy jednoczesnym niezaważaniu tego w 2022. Dla mnie te wszystkie 3 wrześnie u Ciebie były względnie podobne do siebie, 2022 odróżniało to, że realny chłód miał dłużej, ale też w granicach przynajmniej mojej akceptacji, a za to poza tym okresem był trochę cieplejszy. W 2013 były dwa solidne ochłodzenia, z czego jedno na początku i lampowe. W 2017 to chłodu w ogóle nie było

Przejdźmy do października i największego maglowania. Ten miesiąc w NS to nie tylko niska suma opadów (na dużo wyzszą w 2024 narzekaleś...), ale i klaunowe wyrobienie. Początek i okolice 22-25.10, poza tym nie było dosłownie nic. Lampy też od zajumania i akurat fakt, że była wyrabiana "sprawiedliwie" jest jeszcze bardziej dobijajacy. Serio, poza 1-4.10 i 22-25.10 mozna było mieć poczucie, że się utknęło w terrorze. No i ten bord. Ja po między innymi KK stałem się przede wszystkim wrażliwy na takie osaczenie i utknięcie w bordowej nudzie, nawet jeśli nie oznacza ona czegoś bezprecedensowego. Tutaj lwia część tego miesiąca to silne ciepło, które nie było niczym odreagowane - ani opadami, ani ochłodzeniami. W porównywanym 2023 zawsze przynajmniej jedno było w szybkim pogotowiu. Bezprecedensowa noc 20/21.10 była tuż po przymrozkach i tuż przed bardzo dużymi opadami. Jeszcze próbujesz zrzucać na tę końcówkę, a moim zdaniem akurat ona u Ciebie się wcale jakoś na tle miesiąca nie wyróżniła, bardzo dobrze wpisała się w jego schemat. Schemat nudy, bordu, stagnacji i nicości. Serio, jakoś większą sympatią dażę sądecki październik 2019, który był otwarty na różne rozwiązania, a i w tym dłuższym okresie patoli, chociaż te noce umiał darować i co może nawet ważniejsze - nie próbował udawać pseudodynamiki... Osobiście z tych październików co przejrzałem (od 2005) to za gorszy uważam chyba tylko 2013. 2006 się jednak broni większym zróżnicowaniem i konkretną końcówką, a 2005, 2010 i 2021 mimo lichych opadów, to jednak termicznie aż tak nie gnoiły.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:

WIKTORIA LEGIOWAWICKA 11.06.2026 :serce:

Burza w lodzie to potęga i basta :prayer: :mroz:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 164 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13350
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 17 Maj 2026, 00:03   

kmroz, celna uwaga z marcami. Do tej pory nie zdarzył się taki jednoznacznie drastyczny i zawsze było się czym pocieszyć. Tegoroczna sztuka szła po najniższy możliwy wynik, ale jednak dokonał czegoś, co wydawało mi się możliwe tylko teoretycznie :D
Do lipca 2022 już dawno byłem przekonany, zresztą nigdy go jakoś szczególnie nie hejtowałem. Nawet szczyciłem się jego opadowymi i burzowymi wynikami w czasie, kiedy 3/4 świata meteo uuglobciowało. Jedyne złe skojarzenia z tym miesiącem wiążą się z tym, co miało miejsce w zachodniej połowie Polski i za granicą, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii (ta 40-tka zrobiła na mnie dość piorunujące wrażenie i mocno mnie zaniepokoiła - nawet polski Nowy Rok 2023 jakoś łatwiej przyjąłem do wiadomości). Na pewno zaletą tego miesiąca u mnie było to, że strzały - choć rzeczywiście silne - nie były nadmiernie dotkliwe. Te noce naprawdę pomagały, a do tego 20.07 solidnie zahartowałem się na rowerze (31.08.2024 przy podobnej temperaturze myślałem że już nie wrócę, może to kwestia psychiki...).

Teraz więcej atojużwyjaśniania :D Wrzesień 2022 w swojej I połowie był dość łagodny termicznie - nie miał jeszcze naprawdę chłodnych dni, wpuścił trochę ciepła (w bardziej zrównoważonej formie) i nie fundował termicznej skakanki takiej, jak 02, 12 i 15.09.2017. Okres chłodny we wrześniu 2022 nie zrobił mi jakiejś dużej różnicy w porównaniu do 19-24.09.2017, a przy okazji był trochę mniej słotny - suma i tak się zgadzała. W 2022 roku zanim nadeszło to ochłodzenie, doświadczyłem długiego okresu wkraczania jesieni w bardziej subtelnej formie. Końcówki obu miesięcy przyniosły małe ocieplenia, ale to w 2022 wydaje mi się lepsze - połączone z opadami i trochę cieplejszymi nocami. Ogólnie choć na papierze wrzesień 2022 jest chłodniejszy od 2017, to osobiście odczułem remis. A forma bardziej odpowiadała mi w 2022. Nie piszę tego aby dyskredytować wrzesień 2017, który bardzo szanuję, tylko żeby uzasadnić, z czego wywodzę przewagę września 2022. Wspomniałeś też o wrześniu 2013 - on natomiast może słotny nie był, ale ten niemal zupełny brak ciepła, prawie rekordowa atureckość trochę mnie zniechęcają. Co innego pełnia lata, a co innego epizod, którego wtedy właściwie zabrakło.

Jeśli natomiast chodzi o październik, to trochę rażą mnie niektóre Twoje porównania. Osaczenie i utknięcie w bordowej nudzie w czasie KK oznaczało zastanawianie się, czy padnie rekord... W październiku 2022 nawet z tą nieszczęsną końcówką nie było tego blisko, a znaczna część miesiąca była po prostu spokojna. Najwyższa średnia wynosząca 15,2 i temperatura maksymalna na poziomie 22,5 stopnia, to nic takiego. Trwałość jest niezaprzeczalna, ale na tym etapie to nie jest jeszcze dla mnie takim problemem. Mogę wręcz napisać, że październik 2022 termicznie był dla mnie sposobem na wydłużenie ciepłej pory roku bez wywoływania obaw o nadmierne anomalie, co jest sztuką. Bardziej niecierpliwy jestem, kiedy takie rzeczy dzieją się w listopadzie - a bywa tak też w grudniu. Trochę zbulwersowało mnie teżporównanie do października 2019. Serio, porównujesz bardzo ciepły, ale jednak wczesnojesienny październik z zachmurzeniem i słabymi, ale w miarę regularnymi deszczykami do lampowego suchara z codziennym mieleniem temperatur mocno przekraczających 20 stopni :?: Bardziej "mainstreamowo letniego" niż przynajmniej 20 majów tego wieku (a i wśród miesięcy letnich byłoby w czym wybierać), mającego więcej słonecznej pogody przy >20 stopniach niż cały rok 1978 czy 1980 :?: xD Nie jestem fanem pseudodynamiki, ale mimo to Twoja ocena wydaje mi się o wiele zbyt surowa. Znajdzie się wiele bardziej wietrznych październików. Wspomniałeś też o tym, że bezzasadnie wyróżniam końcówkę - a robię tak dlatego, że na tym etapie miesiąca podtrzymywanie tego standardu było już niestety czymś za daleko idącym. Natomiast wcześniej nie widzę jakiegoś szczególnego problemu. Serio, nie oczekuję sympatii do tego miesiąca, ale aż taka krytyka jest moim zdaniem nieuzasadniona.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38692
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 17 Maj 2026, 10:11   

PiotrNS, wrzesień 2017 nie miał żadnego realnego ochłodzenia, a w 2022 jednak okres 17-25.09 dowalił konkretnie, nie mów że nie. To jednak inny poziom ligi

Co do października 2022 to po prostu nigdy się chyba nie dogadamy. To jest kwestia różnicy w tym co najbardziej nas razi oraz - o ironio - co najbardziej nas dotknęło podczas KK. Ty najbardziej pamiętasz bezprecedensowe epizody, a ja ogólne osaczenie.

Pazdziernik 2022 od wielu innych różnił się absurdalnym zacięciem na suchości, lampie i bordzie. Poza początkiem, który u ciebie szanuje. Już nawet te 22.10 i 25.10 są trudne do obrony. Masz racje że jego wizerunek ratuje to że nie było w nim nic epizodycznie przerażającego. Ale nie było nic ciekawego i dobrego. Miałki, nudny miesiąc, bez perspektyw. W 2019 jednak pierwsza dekada i końcówka zrobiły u ciebie fajny kontrast do reszty - i to, co ważne, zarówno opadowy jak i termiczny.

A to że w 2022 nie myśleliśmy o rekordzie, to tylko zasługa negatywnego trendu. Stosunkowo łagodna pierwsza dekada tutaj dziękuję.

I jeszcze raz podkreślam. W październiku 2022 przyznaje że nic epizodycznie mnie nie razi. Razi mnie totalne zacięcie na temperaturach 18-22, lampie i suchości, trwające od 6.10 niemal bez przerwy. Ale tak, realnie letniej pogody nie było w nim w ogóle. I po prostu się chyba nie dogadamy, bo mi epizod najgorszego bordu nie przeszkodzi, jeśli potem jest odreagowany zarówno opadami jak i ochłodzeniem (przynajmniej jedno z nich niepizdowate, ale wystąpić muszą oba)

Wersją kmroz vol3 i tak jest tobie bliższa niż jakąkolwiek poprzednia, nawet trochę ty miałeś swój współudział w jej tworzeniu. Ale w tym temacie jest różnica.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:

WIKTORIA LEGIOWAWICKA 11.06.2026 :serce:

Burza w lodzie to potęga i basta :prayer: :mroz:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21025
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 17 Maj 2026, 12:43   

kmroz napisał/a:
mi epizod najgorszego bordu nie przeszkodzi


W porze przejściowej i chłodnej lepiej by nie miał miejsca ;-) :-( Na co komuś jest potrzebna tśr. w pobliżu +15 C (lub powyżej tej wartości) w kwietniu/maju/październiku, a zimą powyżej +5 C? ;-) :-( Tylko niepotrzebnie wypaczony staje się rzeczywisty obraz pogody oraz temp. powietrza w danym miesiącu... :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 164 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13350
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 17 Maj 2026, 13:37   

kmroz, jednak temperatury w dniach 19-23.09.2017 dla mnie też są realnym ochłodzeniem. Maksymalnie 11-13 stopni przy niemal ciągłym deszczu nie robi może dużej anomalii, ale wzbudza we mnie inne odczucia niż pogoda bardziej pomieszana. Poza tym był jeszcze 02-05.09, które już można uznać za dość solidne ochłodzenie. Oczywiście w 2022 roku było ono bardziej dotkliwe, ale poza tym jednym epizodem pogoda była moim zdaniem przyjemniejsza. Suma opadów i tak wyszła zacnie, a wrzesień wszedł do dziesiątki najbardziej mokrych. Pamiętam też o atrakcji, którą wspomniałem w tym miejscu :D https://www.lukedirt.com....asc&start=20200

A jeśli chodzi o październik, to naprawdę wiele rozumiem, ale oceniasz ten miesiąc jakby był jakimś zimowym patolstwem albo letnim upalnym potworem. A to po prostu - owszem - suchy, pseudodynamiczny i zacięty, ale jednak całkiem przyjemny jesienny miesiąc. W październiku nie tęsknię do dużego zimna, może jedynie w końcówce (zwłaszcza gdyby poszło za tym przełamanie 01.11). Ale tak samo nie tęsknię do ekstremalnych ociepleń. A wtedy takich prawie nie było. Co więcej - wiele tych, które miały miejsce, przebiegły w formie nienarzucającej się zanadto, czyli bez pełnej lampy i wzrostu temperatury bez przeszkód. Każdy mógł zobaczyć i poczuć, że owszem - jest ciepło jak na tę porę roku. Ale to wciąż jesień. I naprawdę nie porównywałbym tego utknięcia w bordzie do sytuacji z czasów katastrofy klimatycznej, kiedy pogodę na tym poziomie zdarzało nam się określać mianem "okresu spokoju", a nawet "zbijania" :shock: , które może uchroni nas przed rekordem.
W październiku 2022 odpycha mnie końcówka, ale - racja, to po prostu różnica upodobań - mając do wyboru ponowne przeżycie jej albo eksterytorialnej posiadłości katastrofy klimatycznej, jaką była noc 20/21.10.2023, wybrałbym (choć nie bez dylematu) to pierwsze.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21025
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 17 Maj 2026, 14:39   

PiotrNS napisał/a:
W październiku nie tęsknię do dużego zimna, może jedynie w końcówce


Też mam dosyć sceptyczny stosunek do Święta Duchów i młodocianych domokrążców zaczepiających oraz zadających znane (choć niekoniecznie pożądane) pytanie :-( , ale czy warto jest specjalnie psuć pogodę na tą okoliczność? ;-) :-(

Mimo że październik to nie wiosna pod względem typowych wzorców pogodowych (że byle zejście do kilku C zwiększa ryzyko wystąpienia opadu mieszanego), większe ochłodzenia zwykle lubią mijać z pochmurną aurą, przynajmniej w południowej Polsce ;-) :-(

Jak dla mnie przynajmniej nie warto zdobywać się na takie poświęcenia... :-( Gdy noc trwa dłużej od dnia oraz słońce słabiej świeci, pogodna aura między porankiem a wieczorem przestaje być wadą ;-) :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38692
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 17 Maj 2026, 16:35   

PiotrNS, nie no teraz to już grubo przesadzasz, że 17-22 stopnie, czyli odpowiednik 27-32 stopni w lipcu, to był czas "zbastowania" w okresie KK. To było właśnie typowe zjawisko w czasach KK. Zauważalna anomalia, brak realnych ochłodzeń, ale niekoniecznie jakieś ekstrema. Mówię podkreślam o znacznej większości tego okresu, a nie jego pojedyncych wybrykach z np kwietnia, które same w sobie mnie tak nie ruszają.

Październik 2022 (u Ciebie i w sumie nie tylko u Ciebie) to miesiąc dosłownie nie mający zalet, nie mający w sobie nic ciekawego i wartościowego. Bo pierwsze 4 dni, które oceniam dość pozytywnie, to taka nic nie znacząca ozdóbka. Gdyby dodać mu cokolwiek - przede wszystkim opady, albo realne ochłodzenia, więcej chmur, lub większe amplitudy, to by było co rozgrzeszać. Te 3/10 to i tak łaskawa ocena.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:

WIKTORIA LEGIOWAWICKA 11.06.2026 :serce:

Burza w lodzie to potęga i basta :prayer: :mroz:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21025
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 17 Maj 2026, 16:55   

Amplitudy dobowe temp. zaczynają być bardziej oczekiwane (a przynajmniej naturalne) w obecnym czasie czy w wakacje- na październik i późniejsze miesiące to już będą jednak raczej tak potrzebne zjawiska do szczęścia jak łysemu grzebień ;-) :-( Przynajmniej jakby parametr windchill (temp. odczuwalnej) miał znacząco się jeszcze różnić od temp. ogólnej, bo przy braku wiatru i standardowej lub podwyższonej wilgotności powietrza te odczucia mogą być jeszcze w miarę neutralizowane ;-) :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 164 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13350
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 18 Maj 2026, 00:08   

kmroz, nie ze mną te numery :D Absolutna temperatura maksymalna wynosząca 22,5 stopnia w październiku, to klasa "lekko niska", bardzo blisko "niskiej". Coś jak 30,7-30,8 w lipcu. Porównałbym te temperatury do dominacji 26-29, ale to i tak byłoby czymś bardziej bordowym. W 2024 ekstrema były co rusz, i to takie, o jakie w poprzednich latach nawet nikt się specjalnie nie martwił.
Najwyższa średnia dobowa wyniosła 15,2 stopnia. W tym wieku tylko październiki 2025, 2010, 2007, 2005, 2003 i 2002 zatrzymały się na niższym poziomie. A nieznaczność ochłodzeń mi tak nie przeszkadza w tym miesiącu. Trochę dłuższa złota jesień zamiast wskakiwania w zimową kurtkę nie stanowi dla mnie problemu. I ok, różnice są normalne. Ale nie pojmuję dlaczego robisz z tego miesiąca takiego potwora. Miesiąc żeby mieć zalety musi być nieprzyjemny :?: Trochę na to wychodzi. Bo naprawdę, wiele rozumiem, ale nie do końca ocenianie tego miesiąca jak chyba najgorszego zła. A żadnej krzywdy z niego nie było. Wydłużenie temperatur dominujących we wrześniu było dla mnie sposobem na stworzenie jednej z najbardziej przyjemnych jesieni.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 7