Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 4 Czerwiec 2026, 19:53
kmroz napisał/a:
Od 10.05 za to wręcz mega lochowy, może przesadze, ale wręcz mam wrażenie że skrajnie.
Jedyne dni lochowe i to też takie na siłę (nie było równe 8.0) może pochodziły z 6 pentady maja 2002 Sporo dni była pod tym względem typowomajowe: zachmurzenie umiarkowana/przewaga chmur (przynajmniej ok. 4-6 oktantów) to może niezbyt powszechne zjawisko bliżej morza (wiosną wychodzi tam zwykle wyższe usłonecznienie), ale w południowej Polsce to chyba prawie codziennie przynajmniej taki stan pokrycia nieba ma miejsce, o ile się jakiż mocny wyż niedaleko nas nie rozwinie
kmroz napisał/a:
Do 14.05 lampowy i suchy terror, ale suchowiejny, co w 1 połowie maja jak rzadko kiedy da się docenić.
W tym roku niestety bito na alarm, jakie mamy zagrożenie pożarowe przez niestety na ogół wysokie temp. powietrza i przedłużający się brak opadów deszczu... Sam w maju wolałbym chłodną słotę, bo rzeczywiście fanem przymrozków też nie jestem, ale większe amplitudy dobowe temp. typu np. 2-3 C nocami, ok. 15-20 C za dnia jest np. w porządku: pięknie to mi pasuje do zaawansowanej wiosny
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nadmiar lampy i bardzo niska suma opadów (sklaunowanie przez noc 31.05/1.06, bez tego to byłby już dramat), natomiast przebieg termiczny i abs tmin +2.9 mimo wszystko cenię, jakby te "załamania" pogody koło 5.05 i 15.05 przyniosły porządne opady, to bym docenił bardziej. Ocena 3/10
Bardzo niska suma opadów, a solarnie i tak dość mocno, choć bywało gorzej. Termika poza 3-4.05 (ale wtedy najlepiej) jednak była nienajgorsza, choć zabrakło jakiegoś realnego ochłodzenia, choćby dla zasady. Trend fajnie negatywny. Ocena 3/10
Suma opadów wspaniała, do tego względnie równomierna, doceniam też, że np w przeciwieństwie do NS też trzecia dekada coś dała i absolutnie nie była jakaś bordowa. Abs tmin +3.5 jak z bajki. Ogólnie zero uwag. Ocena 10/10
Opadowo regularny, ale bardzo słaby, lecz przy tej termice to nie aż taki dramat. Ogólnie trend dość negatywny, choć nie bezwzględnie. Cenie brak przymrozków, ale lodowatych nocy stosunkowo dużo niestety, choć głównie w 3 dekadzie, wcześniej mało co. Ocena 7/10
Lampowe ochłodzenia z dni 9-13.05 i 19-21.05 przyniosły patologicznie lodowate noce, z czego niestety jedną zabójczą Poza tym jednak miesiąc dobry, wilgotny, złośliwy, tylko trend trochę bez sensu, choć czas upału i tak jakby ograniczony. Ocena 7/10
Patologicznie suchy, przez absurdalną pizdowatość opadów. Przebieg termiczny jednak OK, choć też trochę za dużo lampy w 1 połowie. Największy plus to abs tmin +4.2. Ocena 5/10
W porównaniu do większości Polski, to jak anioł. Początek i tak z patologiczną nocą, ale w porównaniu do kraju to mrozik zaledwie. Okres od 5 do 17.05 bardzo dobry, jak w sumie w sporej części kraju poza S. Ostatnia dekada wiadomo patologicznie gorąca, ale i tak próbowała się miarkować, choć z drugiej strony noce niektóre nieciekawe, a burze pizdowate, przez co ostatecznie maj ledwo wyrobił normę. Ocena 4/10
Szczerze mówiąc, to mi nawet pasuje, choć suma ostatecznie i tak słaba, do tego wyrobiona jednym tygodniem + początkiem. Mogłyby te lampowe okresy nie być tak długie. Plusem na pewno była złośliwość i względnie negatywny trend. Ocena 6/10
Poza tymi dwoma lampowymi ochłodzeniami - początek i połowa - to niemal ideał, a abs tmin +1.4, dni z tmin<5 też mimo wszystko niewiele, więc nie dramatyzuje. Poza tym dobry, choć też nie oszukujmy się, bez tej końcówki byłby suchawy, mimo, że względnie regularny. Ocena 8/10
Tam to jednak już naprawdę brakowało ciepła, o słońcu nie wspominając, ale też na szczęście brakowało zimnych nocy i to całkowicie Doceniam też, że opady duże, ale nie niszczycielskie. Jedno-dwa normalniejsze ocieplenia i byłby materiał na dychę, a tak to czegoś brakuje... Ocena 8/10
W sumie zaskakująco podobny do mojego, początek z trzema koszmarnymi nocami, ale chociaż jakieś opady były, a potem już dominacja bordu, z którkimi przerwami. Suma wyrobiła normę i to o dziwo dość regularnie, a bord się miarkował, więc tylko to na plus. Ocena 4/10
C.D.N
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Tu niestety ciężko szukać plusów. Koszmarnie suchy, lampowy, do tego lodowate noce miał, w tym jedną zabójczą, no i epizody mocnego bordu. Pierwsze 7 dni próbowało w regularność, ale pizdowate, a potem to już po prostu pustynia. Ocena 2/10
Lodowa i zabójcza lampa z 4-6.05, no i bord koło 23.05 zbyt duży, plus ogólnie okres silnego ciepła trochę długawy... Szanuje jednak ogólną dominację złośliwości i bardzo duże opady. Ocena 7/10
Majówka z lodowatą nocą, potem o dziwo było już ich dość mało, największą wadą były bardzo niewielkie opady - nie dość, że suma niska, to wyrobiona dwoma wydarzeniami, poza tym to niemal nic... Ocena 4/10
Do 20.05 szło to dobrze, termika wyważona, brak dużego lodu po 15.05 i opady choć dwukrotnie tylko istotniejsze, to na bieżąco coś próbowało. Niestety 3 dekada poszła w kierunku bordu i do tego dość patolskich nocy. Opady ograniczyły się do symbolicznych i to ostatecznie pogrzebało szanse na dobry maj. Ocena 5/10
Brak przymrozku to dość miłe zaskoczenie, poza 8-11.05 brak tmin<5 stopni. Bez końcówki to całkiem umiarkowane temperatury, dalekie od bordu. Solarnie też nie poszalał. Niestety... suma opadów wszystko psuje. Dosłownie suma wstydu Ocena 3/10
Pierwsze dwie dekady miały nawet ładnie z opadami, dość złośliwe, bez lodowatych nocy, ciepłe, ale nie do przesady. Solarnie też choć mocno, to w granicach rozsądku. Od 20.05 niestety już dramat. Mocny bord, mnóstwo lampy i poza symbolem 23.05 zero opadów... Ocena 4/10
Niestety do 17.05 były niemal same lodowate noce, choć bez zabójczych, co ciekawe mimo tego regularnie, choć pizdowato padało i lampa nie dominowała. Trzecia dekada akurat na plus, termicznie nie poszalała tak jak np u mnie, były kilka ładne opady, ale nie non stop i lampy sporo, ale nie do porzygu. Ocena 6/10
Do 22.05 dominacja lodowatych nocy i spore ilości lampy, poza początkiem i 11/12.05 to opadów było mało, ale te wymienione się udały. Trzecia dekada chłodnawa, ale z ludzkimi już nocami, i zmienna pogodowa - trochę deszczu, trochę słońca. Trochę sympatii nawet budzi, ale ilość ziąbu nocnego poraża. Główny plus to suma opadów i brak termicznych skrajności. Ocena 5/10
W sumie budzi sympatię, choć opady sklaunowałem trochę 1-2.05 (połowa miesięcznej sumy), potem kilka lodowatych, ale cywilizowanych nocy. Po epizodzie bordu druga połowa po prostu stabilnie lekko chłodna, nawet w sumie podobna do mojej, tylko jeszcze bardziej sucha Po 16.05 były już tylko pseudokapaniny. Ogólnie jak się połączy w całość to budzi więcej sympatii. Ocena 7/10
Pierwsze dwie dekady skrajnie suche, skrajnie lampowe i... skrajnie ciepłe. I to - co akurat cenie - też dzięki pizdowatości ochłodzeń - abs tmin w tym okresie +3.6, a po 5.05 ani razu nawet poniżej +5 nie było, a ostatecznie najniższy tmin padł.. 31.05 i +3.4 Trzecia dekada chłodniejsza, ale cywilizowana, dała i trochę słońca i trochę opadów, ale za mało by nadrobić. Ogólnie te pierwsze dwie dekady przez poziom lampy i suszy to dramat, najbardziej cenię brak tego ziąbu z okolicy 9-10.05 i 15-19.05. Ocena 4/10
Tu zabójczy był 1.05, potem sporo lodowatych nocy, ale w granicach rozsądku. Lampy bardzo dużo, ale były przerwy. Największa koło 15-19.05 ale niestety tam to nie dała ona porządnych opadów. Podobnie... 6.05. I to własnie ostatecznie one, a raczej ich duży niedobór, jest największych red flagiem. Ocena 3/10
Suchutki i trochę kontrastowy, ale cenie pizdowatość chłodów z pierwszej połowy i abs tmin +3.5. Maj miał tylko jeden tmin<5 i tylko... PIĘĆ tmin<8 stopni Do 24.05 się miarkował termicznie i nawet solarnie też, ale szkoda, że opady za tym nie szły. Okres od 25.05 niestety dał już większy bord i znowu powrót lampy. Sama końcówka znowu trochę opadów, ale suma to dramat. Solarnie był nieciekawy, choć na tle kraju, to i tak znośny. Ocena 3/10
Okres 5-13.05 niestety lampowy dramat z lodowatymi nocami i brakiem opadów, w tym jedna zabójcza noc Od 14.05 jednak całkiem OK - regularne opady, które nadrobiły sumę. Termicznie już bardziej umiarkowanie i co ważne, bez tragedii nocnych, solarnie zmiennie. Ocena 5/10
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Czerwiec 2026, 17:35
kmroz napisał/a:
Tam to jednak już naprawdę brakowało ciepła, o słońcu nie wspominając
Od maja do września się taka kombinacja nie opłaca, tylko szkody w przyrodzie wyrządza
Jedyny pozytyw jest taki, że przez łąki można się łatwiej przedrzeć, ale za to stan roślinności wtedy na ogół pozostawia sporo do życzenia
Cytat:
Doceniam też, że opady duże, ale nie niszczycielskie.
Niszczycielskie to potrafią być tylko w krajach na południe od nas- u nas są ponadprzeciętne/duże
Znaczy w sumie też jeszcze zależy o jakim regionie mowa: pobrzeżom i pojezierzom np. niewiele trzeba by je zalać, dla odmiany najtrudniejsza sytuacja siłą rzeczy wygląda tam, gdzie średnie wysokości są największe, czyli pogórza i góry, zwłaszcza krańce południowe woj. śląskiego i małopolskiego Dlatego też siłą rzeczy są tam największe normy opadowe
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Tu dla odmiany miła niespodzianka. Ograniczony lampowo, opady stosunkowo regularne, anomalia bardziej na tmin niż tmax, totalny brak zimnych nocy (rekordowo wysoki abs tmin) i do tego "negatywny trend". I jakby było tego mało - jedna z niższych liczb tmax>25 stopni w tym wieku Ocena 9/10
Tu niestety straszny suchar, ale w tym regionie to niestety nie taka rzadkośc, ma jakieś punkty obronne - ograniczenie lampy mimo wszystko, termika względnie przyjazna, stosunkowo mało lodowatych nocy i brak przymrozków, a opady możliwie regularne. Ocena 3/10
Do 13.05 maja mimo wszystko bardzo dobry, potem jedna noc z niewybaczalną wtopą, ale potem ponownie do około 20.05 git. Trzecia dekada jednak przegięła z lodowatymi nocami i tylko podkreśliła, że noc 13/14.05 nie była jednorazową wpadką. Do tego nie poszła za opadami i ostatecznie maj w tym temacie był też przeciętny. Ocena 5/10
Mimo pozytywnego trendu, doceniam jednak wilgotność i mocną złośliwość, choć i tak było parę nieciekawych nocy. Największą przywarą jest brak dużych opadów na sam koniec, jakie były np we Wrocławiu... No i jednak obiektywnie ten trend i liczba zimnych nocy też mnie nie przekonują Ocena 5/10
Tu największym plusem jest trend i brak skrajnie zimnych nocy, opadowo była długa przerwa z lampą, a poza nią opady regularne, ale bez szału. Termicznie złego słowa nie powiem, jakby opady były większe, to bym dał jeszcze wyższą notę. Ocena 7/10
Początek na tyle ile się dało... oszczędzony, ale i tak drastyczny. Okres od 4 do 20.05, jak chyba na całym zachodzie jednak naprawdę świetny. 3 dekada wiadomo nieciekawa, ale termicznie i tak jej daleko do drastyczności z S/E, tylko szkoda, że te "burze" się nie postarały bardziej Ocena 4/10
Mnóstwo zimnych nocy, ale drastycznych brak, co doceniam. Ogólnie przebieg poza tym ujdzie, opady regularne, ale długo pizdowate i dopiero końcówka sklaunowała. Solarnie OK. Ogólnie druga połowa jak w wielu miejscach świetna. A pierwsza... ujdzie w tłumie. Ocena 8/10
Tutaj oceniam go gorzej niż nawet w takim Wrocławiu, bo niestety noce też momentami zawiodły, choć i tak dalekie od drastycznych, a zimno zdecydowanie dominowało. Ocena 4/10
Pierwsza połowa świetna, termika trochę czasem przesadzała, ale wtedy to jeszcze OK, opady bardzo się udały. Druga niestety nie poszła za ciosem i rozmieniła na drobne zaliczkę - skrajnie sucha, skrajnie lampowa i jeszcze z upałem koło 22.05. I jakby tego było mało, to nieciekawa noc 17/18.05... Ocena 5/10
Jedyna wada to brak większych opadów w majówkę i trochę taki mało sympatyczny vibe 4 pentady - sucho, lampowo, gorące noce. Poza tym świetny, wilgotny maj, z dobrym trendem. Ocena 9/10
W sumie jak prawie wszędzie - największe wady to lodowa lampa i zabójcze noce 4-6.05 oraz gorąco/upały w 5 pentadzie, choć tu przerwane jedną burzą. Opadowo dobry, ale tylko dzieki końcówce, wcześniej było tak sobie, choć regularnie. Ogólnie poza tymi wysokami termicznymi, to ujdzie w tłumie. Ocena 6/10
W sumie to zaskakująco mi się... podoba. Opady umiały się na różnych etapach postarać, choć szkoda, że sumka trochę bardziej się nie postarała, bo jednak wypadł sucho Termika do połowy super, to ochłodzenie po 15.05 też cywilizowane z nocami bez spadków poniżej +5 3 dekada gorąca, ale coś próbowało padać Solarnie ograniczony na tyle ile mógł... Ocena 7/10
Poza lodowo-lampową wtopą z 9-10.05, niestety zabójczą, oraz faktem słabych sum, to cywilizowany i ujdzie, tylko okolica 20.05 nieciekawa i sam koniec, ale wtedy chociaż ładnie podlało. Ocena 4/10
Pierwsza połowa poza przebłyskami z 4.05, 9.05 i 12.05 - do kosza. Lampa i lodowate noce. Doceniam jednak, że w te niektóre dni umiało ładnie padać. Druga połowa też całkiem spoko - nie tak gorąca jak na E, po prostu przyjemnie ciepła, regularne opady i kilka burz. W sumie pomijając te kilka wtop z pierwszej połowy to nawet dobry maj. Ocena 7/10
Pierwsza połowa to niemal same lodowate noce, kilka razy blisko zabójczej, opadowo coś próbowało na początku i koło 11.05. Druga za to już spoko - noce nie spadały poniżej +5 stopni (tak, 22-23.05 też nie ), słabo, ale regularnie padało, solarnie ograniczona. Ocena 5/10
Pierwszą dekadę mimo wszystko szanuje za ładne opady i cywilizowane noce. Potem po szybkim bordzie druga połowa czymś pomiędzy tym, co było u mnie a w takich Katowicach, co ważne dalej regularnie padało i tmin tylko 3 razy spadła poniżej +7 stopni w tej drugiej połowie, z czego raz do +3.7. Ogólnie spoko, choć bywało lepiej, wiadomo Ocena 7/10
Do 19.05 koszmarna pustynia, choć doceniam pizdowatość spadków nocnych (właściwie poza majówką to poniżej +5 nie schodziło) oraz miarkowanie solarne (choć tu mam podejrzenie, że Poznań w ostatnich latach zaniża...). Od 20.05 opady regularne, ale poza nocną, zdradliwą burzą z 20/21.05, to obrzydliwie pizdowate i na koniec dnia maj wypadł i tak bardzo sucho Ale na tyle ile mógł, to próbował zachowywać twarz i to doceniam... Ocena 4/10
Tu tak jak się spodziewałem nieciekawie, poza dwoma sumkami z 6.05 i 15.05 to lampowa pustynia, cenie jedynie że termicznie bez dramatów w obie strony, choć i tak trochę lodowatych nocy było... Ocena 2/10
Do 17.05 lampowa skrajna pustynia, choć cenie, że newralgiczne momenty z nocami się miarkowały, właściwie gdyby nie 8/9.05 (i tak daleki od dramatu, bo tmin +2.4) to by sraj 2024 miał tak rekordowo wysoki abs tmin Od 18.05 przyzwoicie - lampa się próbowała miarkować, regularnie padało, szkoda, że nie przyłożyło ani razu konkretniej, termicznie wiadomo bordowo, ale cywilizowanie. Tmin>15 tylko 2 razy, tmax>27 tylko 4 razy. Ocena 5/10 (bardzo się musiałem przemóc, ale staram się być obiektywny...)
Jak prawie wszędzie - okres 5-13.05 lampowy, lodowy, bezużyteczny horror, poza nim jednak chłodny, ale pożyteczny i cywilizowany maj. W Poznaniu się bardzo opadowo udał okres przedwyborczy, ale w sumie poza nim trochę lipa z opadami. Ocena 5/10
Suchawy, ale w tamtym regionie nie takie rzeczy się widziało, tu dodatkowo doceniam regularność, wmocnioną przyzowitym opadem w końcówce. Boli najbardziej jednak to, że w wielu regionach największa zaleta maja 2026, czyli brak zimnych nocy, tam akurat nie do końca pykło - 4 razy były spadki w okolice +1/+2 stopni, co jednak boli... Ocena 5/10
Może dorzuce moje zaskoczenia i ogólną ocenę. Oczywiście mnóstwo bardzo suchych egzemplarzy, co mnie nie dziwi ani trochę. Na pewno miłym zaskoczeniem jest przede wszystkim maj 2002, w mniejszym stopniu też pierwsza połowa maja 2012, ale chyba największym to maj 2016, który tam naprawdę mógłby się podobać, choć i tak szkoda opadów, że nie większe. No i maje ostatnich 8 lat dość pozytywnie zaskoczyły - właściwie tylko 2023 bez miłych niespodzianek, no i w maju 2022 wydawało mi się, że 3 dekada tam lepsza z opadami. Największe rozczarowania to chyba maj 2011 (nie sądziłem, że aż tak suchy), trochę 2018 i pod pewnymi aspektami w sumie 2026 (te noce), no i patrząc całościowo to ogólnie żenada opadowa, liczyłem się z nią, ale no że aż tak, to trochę mnie zmiotło... Tam już maj powyżej 30mm należy jakkolwiek szanować, a powyżej 50mm to serio mocno doceniać... A i pewnym niemiłym zaskoczeniem jest to, że faktycznie często noce nie wychodziły, akurat tam na to trochę liczyłem, że lepiej będzie
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 15 Czerwiec 2026, 18:49
Stacja z Poznania tak jak i obszar tamtejszego lotniska wyglądają na pierwszy rzut oka przynajmniej, jakby były położone w szczerym polu Wprawdzie niedaleko przebiega położona na południe ul. Bukowska, ale na linii zachód-wschód stacja znajduje się dostatecznie daleko od centrum miasta i tam też podobnie jak np. w przypadku Łodzi występuje przewaga niskich zabudowań
Nie jest to raczej przypadek gęsto zabudowanej od północnej strony Warszawy, czy wschodniej strony Krakowa i Wrocławia (w przypadku krakowskiego lotniska pomimo różnic w wysokości n. p. m. [a port lotniczy znajduje się w jednym z niższych punktów] obiektów budowlanych pojawia się teraz naprawdę niemało w okolicy, co może mieć wpływ na notowania- nie ma takiej samotni w otoczeniu jak np. w położonej kilka km na południe miejscowości Kryspinów)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum