Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21272 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: Wczoraj 22:44
Chyba to moc popkultury- spora część społeczeństwa lubi robić to, co jest w danej chwili modne lub należy do głośnych tematów...
Bo jeżeli chodzi o produkcję, to owszem kopalnie, fabryki i zakłady przemysłowe pozamykano (czy nawet całkiem polikwidowano i przerobiono albo na inne sektory handlowe albo, co jest niestety trochę bolączką, biorąc pod uwagę specyfikę w organizacji zagospodarowania terenu... nieruchomości), ale no prawdę powiedziawszy te wszystkie dzisiejsze współczesne inwestycje budowlane i drogowe wymagają zużycia większej ilości różnej maści surowców niż niegdyś...
Ja tam nie wiem... dla mnie "bycie eko" w przełożeniu na budowlankę oznaczałoby zachowanie tzw. statusu quo..., nie ekstensywną zabudowę wszystkiego jak leci, a dla niepoznaki co najwyżej oszczędzanie niewielkich skrawków ziemi na "osiedlową trawkę" (która się jednak różni od "naturalnej")
Dużo osób lubi uważać się obrońców przyrody, ale ich style życia oddalają ich od tego celu... Panie, ja sam wolę jeździć palcem po mapie (w dzisiejszych czasach są to podróże wirtualne za pomocą usług typu Google Street View, Binga np. niestety w tym aspekcie wycofano podobno rok temu) niż wyjechać na wycieczkę Oraz jazdę rowerem wyobrażam sobie jako główne źródło niezależnej komunikacji (nie samochodem) - a i tak nie przyznam się za Chiny, że mam coś z ekologami wspólnego... Bo właśnie... czasy współczesne wymuszają egzystencję z elektroniką... O ile przed okolicami lat 2000 r. można byłoby jakoś próbować (sprzęt gorszej jakości i oferujący mniej możliwości nie kusiłby szczególnie), teraz stała się podstawą przetrwania praktycznie wszystkich obywateli- rzecz jasna w mniejszym lub większym stopniu (mamy na świecie ludzi naprawdę uzależnionych od cyfrowej technologii, a są też tacy którzy naprawdę wyłącznie z konieczności korzystają ze sprzętu elektronicznego) Mało kto jednak się tego jest w stanie teraz całkiem wyrzec albo przed tym uciec- jeśli tak się dzieje, bardziej za tym przemawia trudna sytuacja życiowa niż czyjaś zadeklarowana dobra wola
Koniec końców chyba rzeczywiście główną rolę odgrywają srebrniki... Temat jest chodliwy, dużo się o nim mówi i można na nim kapitał zbijać... Człowiek biedniejszy, ledwo wiążący koniec z końcem, nie musiałby uciekać się do używania modnych górnolotnych haseł, by cokolwiek w tym wymiarze na siłę udowodnić... Jego funkcjonowanie (brak samochodu czy urządzeń komputerowych w gospodarstwie domowym, najprawdopodobniej też skromny/pospolity ubiór) jest właśnie samo w sobie najmocniejszym naturalnym świadectwem postawy proekologicznej...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum