Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21424 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Październik 2026, 15:13
Póki co chyba nie zachodzą na szczęście uzasadnione obawy, chociaż oczywiście wstrzęmięźliwość termiczno-pogodowa przypominająca, że mamy rzeczywiście październik, a nie wrzesień czy wakacje będzie z każdym dniem nieuchronnie o tym fakcie przypominać
Problemem może być przedłużający się brak opadów- rzecz jasna (poza ewentualnie górami) samego deszczu Na pierwsze śniegi przyjdzie czas w listopadzie, ewentualnie w grudniu
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21424 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 13 Październik 2026, 02:28
A no nic cholera- niewykluczona robi się równia pochyła...
Średnie na wykresach temp. powietrza lecą przynajmniej obecnie w dół
Mam nadzieję, że jeszcze finalnie będą zachodzić zmiany- np. więcej ewidentnego lochu i opadów, ale przy jednoczesnym podwyższeniu temp. nocnych Temp. poniżej +10 C za dnia przyjmę, ale pod warunkiem że będzie mgła albo ulewny opad deszczu Amplitudy w chłodzie mogłyby być większe jedynie wtedy, gdyby jednak nie padało, i na ogół moglibyśmy liczyć na błękit nieba- ale to trochę marzenie ściętej głowy Może nie takie jak wiosną, no ale nieczęsto mimo wszystko się zdarzało, by adwekcja chłodniejszych mas powietrza (z kierunków północnych) przebiegała z regularną lampą
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21424 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 13 Październik 2026, 18:08
No aż mi słów brakuje, jak patrzę na pierwsze zdjęcie... Dynie bardzo ładnie się przedstawiają, nie chcę Broń Boże ich samych obrzydzać Ale sceneria w jakiej przyszło im się znaleźć, no już dodaje pewnych trosk i zmartwień...
Oby p. Marzena przestrzeliła z prognozą na 2 poł. października- tzn. chodzi o ten niepotrzebny epizod z zimnicą... Jak dla mnie może w sumie i też być na ogół już chłodno , oby jednak warunki pogodowe zapewniały stabilność i brak obaw o nadejście tzw. błota przed Wszystkimi Świętymi...
W obliczu występowania takich prognoz człowiek przestaje być wybredny i nawet w wizji regularnych gęstych mgieł znajduje liczne pozytywy... Bardzo, bardzo niedobrze
Zastanawiam się jeszcze, jak można rozumieć, że "jeszcze w listopadzie niekiedy aura bardzo mocno nas zaskoczy i to zdecydowanie z pozytywnej strony"... No w obecnym przypadku to mam wrażenie, że ok, skoro zimy nie będzie, no to pewnie ładnie podleje No bo suchowieje (wiatry halne/feny) czy słoneczne, ciepłe wyże z polarnych (rzadziej zwrotnikowych) kontynentalnych mas powietrza to raczej nie będą zbyt pozytywną nowiną, biorąc pod uwagę wyraźny niedostatek opadowy... Wysokie temp. powietrza, brak opadów, wietrzenie- to wszystko będzie rzeczywiście pogarszać trudną sytuację hydrologiczną...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 64 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8579 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 13 Październik 2026, 19:09
Ja u siebie to na razie nie chcę śniegu chociaż czasami się zdarzało kilka dni z całodobową ciągłą pokrywą. Jak dla mnie wystarczy III dekada listopada a najlepiej III dekada grudnia.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21424 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 13 Październik 2026, 20:47
No pożądanie śniegu w ciągu października (poza ewentualnie obszarami górskimi, ale tam z kolei żywą duszę trudno spotkać- na zbyt wysokim poziomie morza jednak mało kto mieszka) to jest jednak szaleństwo...
To jest miesiąc, w którym liście na drzewach naturalnie się przebarwiają i z nich spadają- przyroda jeszcze jako tako tętni życiem... Grzybiarze mogą również uczestniczyć w licznych łowach w lesie, pod warunkiem jednak, że jest jednak ciepło i mokro (a wszystko zmierza tej jesieni raczej w tą stronę, by było odwrotnie: czyli by jesień zapisała się jako chłodna i sucha [ale przy tym oczywiście nie jakoś szczególnie słoneczna])
Co innego rzeczywiście w trakcie listopada- tu już ta martwość w krajobrazach może niektórych przygnębiać do tego stopnia, że będą chcieć rewolucji na ziemi... Sam nie jestem fanem takich rozwiązań, no ale jakby nie patrzeć, jesień na ogół umiera, jest z reguły pod względem aury też szaro i smutno... W miesiącach NDJFM pogodne chwile są jednak znacznie ograniczane, przede wszystkim w północnej połowie kraju- może dlatego skoro niektórzy nie mogą liczyć na światło na niebie, potrzebują znaleźć namiastkę jasności pod ich nogami (choć człowiek zwykle w górę, tj. przed siebie patrzy- więc nie wiem co to daje tak naprawdę)
Ma to nadejście białej szaty i mrozów swoje plusy i minusy... No plusy bardziej zimowej pogody są takie, że m. in. wzrośnie cisza i spokój na zewnątrz, bo prace budowlane zostaną wstrzymane, ruch samochodowy spadnie (sporo osób z lepiej skomunikowanych obszarów wybierze autobus albo tramwaj zamiast auta celem odbycia migracji wahadłowej: dom -> szkoła/uczelnia/praca -> jeszcze jakieś inne miejsca -> dom) i zgiełk generowany przez ludzkość też się zmniejszy (pomijając place zabaw z górkami- te mogą być okupowane przez osoby nieletnie)... Oczywiście też świeże powietrze na ogół wtedy ma miejsce (ale tak jest w zasadzie w każdej porze roku, nie tylko zimą: chłody w tej kwestii spełniają lepiej swoją rolę) Człowiek też w zasadzie nie ma złudzeń, że powinien się ubrać jak choinka (bo brak śniegu i mroźnej w dużej mierze za jego sprawą ziemi wypacza dosyć skutecznie te odczucia, a później mają miejsce przeziębienia)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum