Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21467 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: Wczoraj 19:38
Koniec października wygląda na moje naprawdę dobrze, zarówno pod względem termicznym jak i pogodowym (istnieje szansa na suchy, choć raczej pochmurny i niespecjalnie amplitudowy kolejny tydzień)
Ale już początek listopada (po Wszystkich Świętych) robi się pewną przesadą, przynajmniej w kwestii wysokich temp. powietrza Na temat pogody mam mieszane odczucia, no dni tego typu jak np. 6 czy 10 listopada (z ponadprzeciętnymi górkami, 6 jeszcze dodatkowe kombo, bo pogodnie) nie jestem raczej fanem w listopadzie
Niby rok temu uważałem, że lampa w porze chłodnej jest bardziej na wagę złota niż w wakacje... I w sumie biorąc pod uwagę realia, jak kapryśna potrafi być aura w porze ciepłej, zdania raczej nie zmieniłem... Ale fanem pogodnego dnia już tak nie jestem jak lata temu, zwłaszcza że mam większą świadomość drugiego dna, jakie się za tym kryje No do zwolenników księżycowych nocy w obecnym okresie czy zimą nie należę, z uwagi że pomimo braku wiatru (którego obecność nieporównywalnie potęgowałaby niekorzystne warunki odczuwalne- teraz na ogół jest przyzwoicie) łatwo o radiację... Wiosną czy latem mam lepsze zdanie
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum