Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:19
Może nasz roczek poznał kogoś, dla kogo chce zmienić swoją oschłość i przez to nie jest już taki beztroski, oby nowa miłość dała mu sporo do myślenia. Ale nie chcemy też, żeby zawróciła mu w głowie, bo po tak beztroskim dzieciństwie mógłby się nie pozbierać i popaść w totalną dwubiegunowość- raz rozpacz i chłód dla otoczenia, innym razem szukanie "lekarstwa" na złamane serce w postaci gorących ekscesów i totalna oschłość.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:25
Jacob napisał/a:
Nie powiem trochę się z im nawet utożsamiam, bo właśnie ten okres 12-14 lat wspominam bardzo nie fajnie i często popadalem właśnie w takie stany depresyjne. W sumie moje nastoletnie życie utożsamiam bardzo z majem 2019, pierwsza połowa naprawdę ciężka i niefajna dla mnie, ale druga naprawdę fajna, choć bez rewelacji . Końcówka 2010, 2011, 2012 rok naprawdę wspaniały dla mnie czas, z resztą żadnego roku po 2010 osobiście nie wspominam źle, prawie wszystkie bardzo dobrze
Jakoś pominąłem ten wątek.
Dla mnie takim fajnym przełomem w życiu był właśnie czerwiec/lipiec 2013. Pamiętam, że jako jeszcze stary kmroz, bardzo hejtujący pierwszą połową 2013 roku i uwielbiający drugą połowę 2013 roku, ten przełom w pogodzie porównywałem sobie do życiowego.
Najlepiej w życiu wspominam myślę czas od lipca 2013 do września 2017.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:33
W ciągu ostatnich lat, to zdecydowanie przyjaznym miesiącem był dla mnie listopad 2019, dość fajny też koniec czerwca i lipiec 2018, chociaż nieudany mundial i czerwony awatar trochę mi spieprzyły ten czas...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20469 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:35
Oj tam nie ma się co przejmować czerwonym awatarem
Dla mnie szczególnie fajnym czasem był przełom tych obu dwóch gorących lat, kiedy m.in. Pojawiłem się na meteomodel
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:37
Pamiętam ten moment, jednym z twoich pierwszych postów (jeszcze przed chwaleniem lata 2012) mówił o tym, że "nie pamiętasz żadnego słońca w majówkę 2017"
A i było śmiesznie, bo napisałeś, że mieszkasz w regionie włocławskim, a każdy myślał, że chodzi o Dolny Sląsk
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20469 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:40
Weź mi nawet nie przypominaj
Bardzo nie ograniety byłem jeszcze na początku (ale tka szczerze to naprawdę zapamiętałem majówkę 2017 jako pochmurna, ale raczej mi się coś pokiełbasiło)
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:45
Ja Majówkę 2017 spędziłem w tej mojej chatce na południu Podkarpacia (formalnie to Małopolska historycznie )
Przyjechałem tam 29.04 rano, ale inna grupa znajomych była już dzień wcześniej i potwierdzili to, co widziałem na ogimecie - 28.04 było tam lato. Ogólnie wcale nie było tak mokro, jak potrafiło byc w tej Ropiance, widać że wcale tam niezbyt popadało... No i niestety 29 i 30.04 po letniej aurze nie było już śladu, było pochmurno, chłodno, ale nie padało. 1.05 była piękna, ale chłodna aura, a 2.05, gdy musiałem wracać, aby robić projekt na studia (którego termin miałem na 4.05, także ten...), zrobiło się parno i ciepło, zbierało się na deszcz/burze.
Ogólnie rok 2017 na Podkarpaciu był lekko suchy, a do połowy września wręcz bardzo suchy...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 2 Maj 2020, 19:50
Ja za najlepszy okres swojego życia uważam na razie lata 2015-2018, a wśród nich najwięcej sentymentu żywię do wakacji 2015 i 2016, grudnia 2015 (naprawdę, to był dla mnie bardzo miły miesiąc), maja, czerwca, września i grudnia 2016, kwartału maj-lipiec 2017, paskudnej, okropnej, potwornie ponurej pory chłodnej 2017/18 (brr, aż mnie dreszcze przeszły jaka to była patola) oraz Kwietnia Stulecia i pięknego maja Z późniejszych czasów świetny był ostatni kwartał 2019 roku, będę go bardzo miło wspominać także za sprawą Was i tego forum
Jak widzicie, wiele naprawdę super epizodów w moim życiu połączyło się z epizodami świetnej pogody (oprócz tej patologicznej pory chłodnej ).
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum