Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Wyjątkowo późne przymrozki
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38267
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 22 Maj 2020, 18:32   

Janekl napisał/a:
Jak zapisuję pogodę od 1990 roku to zawsze był pierwszy przymrozek we wrześniu lub październiku ani razy nie zdarzyło aby pierwszy przymrozek był w listopadzie.


No, ale to jednak u Ciebie - w Twoim regionie 0 stopni to tak jak 3-4 stopnie na śródpolskim niżu :)
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38267
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 22 Maj 2020, 23:24   

Aktualnie 5 stopni bez chmur i wiatru, chyba jeszcze gorzej jak wczoraj. Ciepła masa włazi górą, ale niestety obawiam się, że inwersja się utrzyma dopóki nie wzejdzie słonko jutro rano....
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38267
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Maj 2020, 00:07   

4 stopnie... A więc chyba kolejny przymrozek? Przy gruncie to na pewno...
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Janekl 
Poziom najwyższy
Janek


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 63 razy
Wiek: 62
Dołączył: 06 Sie 2019
Posty: 8319
Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 23 Maj 2020, 08:11   

No to u mnie dzisiaj nie było przymrozku nawet przy gruncie i niech już tak zostanie.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20720
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 24 Maj 2020, 21:58   

Wyjątkowo późne oficjalnie odnotowane przymrozki, zakładam że chodzi o I połowę roku i że też chodzi o temp. na 2 m (w nawiasie dam te na ziemi) ;-)

Kraków i okolice:
1952: 20 maja (23 maja przy gruncie)
1953: 9 maja (16 maja -||-)
1954: 15 maja (23 maja)
1955: 31 maja (31 maja)
1956: 26 kwietnia (10 maja)
1957: to jest dopiero rozstrzał- 16 kwietnia (28 czerwca), w 2 kwartale tamtego roku wystąpiło dużo chłodnych nocy w granicy 0-5 C tmin.
1958: wciąż różnica, ale mniejsza- 29 kwietnia (7 czerwca)
1959: 26 kwietnia (26 maja)
1960: 4 maja (15 maja)
1961: no i tu jest niezręcznie, bo nie wiem czy równe, bezwzględne 0 C traktować jako przymrozek (chyba nie, jak wiadomo w matematyce to liczba niedodatnia, ale też nieujemna), ale na meteomodelu kolumny zaznaczają tak samo jak przy ujemnych wartościach, więc już chyba uznam- 22 kwietnia (5 maja)
1962: 1 maja (9 czerwca)
1963: 15 kwietnia (15 kwietnia)- a tamten kwiecień się tak beznadziejnie zaczął (w ciągu dnia temp. krążyły przy wartościach neutralnych!!!), dobrze że chociaż nie padało, a przynajmniej tego nie widać ;-)
1964: 28 kwietnia (20 maja)
1965: 4 maja (4 maja)
1966: 1 czerwca (1 czerwca)
1967: 20 kwietnia (20 maja)
1968: 16 kwietnia (21 maja)
1969: 22 kwietnia (25 maja)
1970: 3 maja (3 czerwca)
1971: 1 maja (1 maja)- kwiecień z temp. i aurą nietęgą (pod tym kątem myślę, że znacznie gorszy niż tegoroczny, na pewno w kwestii pogody), ale naprawdę wielki "+" za brak opadów mieszanych ;-)
1972: 30 kwietnia (6 maja)
1973: 18 maja (19 maja)
1974: 24 kwietnia (11 maja)- po 1971 kwiecień bez żadnych opadów w stałej postaci i pogodniejszy (więc dużo "+"), kto by przypuszczał, że też w nieszczególnie termicznym miesiącu (1 połowa była ciepła, 2 to niemała zimnica, często z temp. ledwo w okolicach +10 C, a tmin. przeważnie ujemne) mroźne noce odejdą całkiem szybko, a wcale to nie był jakiś gorący okres ;-)
1975: 28 kwietnia (30 kwietnia)
1976: 2 maja (9 maja)
1977: 21 kwietnia (2 czerwca)
1978: 13 maja (13 maja)
1979: 2 maja (8 maja)
1980: 23 maja (24 maja)- ech, ten nieszczęsny 1980 r. (kwiecień z +18 C w najlepszym razie i częste 1-cyfrowe temp., maj już lepszy pod kątem tmaks., ale noce często na granicy przymrozków) :cry:
1981: 3 maja (3 maja)
1982: 3 maja (16 maja)
1983: 18 kwietnia (18 kwietnia)- ale szczerze mówiąc kwiecień nie za fajny (choć biorąc pod uwagę ówczesne realia, to do najgorszych też nie należał, raczej przeciętny) :cry:
1984: 29 kwietnia (13 czerwca)
1985: 5 maja (5 maja)
1986: 16 kwietnia (22 kwietnia)- mimo wszystko kwietnia nie warto wspominać z uwagi na silne arktyczne ochłodzenie na przełomie 1 i 2 dekady miesiąca; to jest nie do pojęcia: 9 IV +25/+26 C, następnego dnia 10-15 C mniej, a kolejnego 2 tyle i w ciągu dnia problem z przekroczeniem 0 C, tegoroczne ochłodzenie majowe jakoś znacznie lepiej odbierałem (a no tak, tylko to maj, no ale najniższe tmaks. kręcą się jednak wokół +10 C) :cry:
1987: 15 maja (15 maja)
1988: 25 kwietnia (11 maja)
1989: 24 kwietnia (10 maja)
1990: 11 kwietnia (20 maja)
1991: 23 kwietnia (16 maja)
1992: 22 kwietnia (11 maja)
1993: 21 kwietnia (21 kwietnia)- no i właśnie to jest ta skrajność: pierwsze 2 dekady sprawiają, że jestem bliski płaczu, a po 20 to już zupełnie inna bajka, ech 0 umiarkowania :cry:
1994: 4 maja (8 maja)
1995: 16 maja (23 maja)
1996: 18 kwietnia (21 kwietnia)- naprawdę wcześnie się to wszystko zakończyło, a w kwestii pogody podobnie jak 3 l. wcześniej (tylko chyba jeszcze gorszy)- I polowa to nawet jeszcze większy okres na śmietnik, a II to z kolei podmuch gorąca (ale z pochmurnymi dniami po drodze)
1997: 27 kwietnia (27 kwietnia)- aż dziw bierze, że nocna pizgawica skończyła się na dobre w kwietniu (podobny jak w 1980- dni z temp. na poziomie 15-20 C pojawiły się w niewielkich ilościach, a to powinna być reguła, z 2-3 "25" do tego), który był tylko taki z nazwy :cry:
1998: 15 kwietnia (15 kwietnia)- 1 mroźna noc w kwietniu, oczywiście nastąpiła 2 dni po wystąpieniu opadu mieszanego, ale naprawdę gdyby nie ten okres (13-15.04.), to nawet polubiłbym ten miesiąc (potem najzimniejsza noc w deszczowym ciągu wynosiła 4-5 C, więc co do rodzaju opadu nie było większych wątpliwości) ;-)
1999: tego jeszcze nie było- 25 marca (7 maja)- kwiecień jak dla mnie dość daleki od ideału, ale na tle innych sympatyczny
2000: 7 kwietnia (11 kwietnia)- oczywiście musiało tu wystąpić jakieś załamanie, problem 3 i 7 l. wcześniej, ale jednak w bardziej łaskawym wydaniu (tu widać ewidentnie 1/2-dniowe załamanie)
2001: 15 kwietnia (15 kwietnia)- jak na niefajny pogodowo rok tutaj niezły wynik, oczywiście to miało związek z wilgotnym ochłodzeniem :cry:
2002: 10 kwietnia (11 kwietnia)- w życiu bym nie powiedział, jak patrzę na ten kwiecień, to już mam gęsią skórkę :cry:
2003: 12 kwietnia (26 kwietnia)- też naprawdę nieźle jak na nieporozumienie między 1 a 2 dekadą :cry:
2004: 10 kwietnia (15 maja)- mimo wszystko temu kwietniowi jak nic należy się "+"
2005: 23 kwietnia (13 maja)- temu tak samo, takie coś mogę przyjmować, choć oczywiście nie są to ulubione moje IV miesiące ;-)
2006: 9 kwietnia (9 kwietnia)- ale jak zwykle po za niskich temp. i opadach :cry:
2007: 3 maja (3 maja)- z tamtego kwietnia mam jednak miłe wspomnienia, bo mimo że poprzedzająca go zima należała do rekordowo ciepłych, to jednak opadów w niej nie brakowało (z uwagi na ciepło w każdym z miesięcy od grudnia do marca wyraźnie przeważał deszcz), a że sam był "stepowy" i miał wiele zimnych nocy(?) gdy dzień jest pogodny, to temp. rośnie już wtedy jak na drożdżach, a z tego co patrzyłem to wiele dni było bardzo ładnych (choć oczywiście wiecznie bezchmurnego nieba nie widziałem) ;-)
2008: 25 kwietnia (25 kwietnia)- już gorszy kwiecień w kwestii pogody, ale nie jestem w stanie go nie lubić ;-)
2009: nie do wiary (!!!)- 1 kwietnia (14 maja)- do tej pory myślałem, że każdy pogodny kwiecień oznaczał blisko 20-stopniowe dobowe amplitudy temp. powietrza, teraz zdałem sobie sprawę, że się myliłem, pewnie noce były często wtedy bardziej pochmurne, bo w ciągu dnia pamiętam lampę i lazurowe niebo prawie że na porządku dziennym ;-)
2010: 23 kwietnia (24 kwietnia)- kwiecień bez tragedii, ale do ideału już mu dalej :-(
2011: 6 maja (6 maja)- też fajny kwiecień, a maj o 2 twarzach (jak ten z 2007), tyle że ostatecznie w żadnym razie nie były zimne (2007 był nawet "bardzo ciepły"- czyli 3) ;-)
2012: 18 maja (18 maja), poprzednie przymrozki idealnie miesiąc wcześniej (po 18 kwietnia każdy)- kwiecień przez przeważającą jego część to co najwyżej przeciętność, a końcówka to z kolei desperacka próba okazania ludzkiej twarzy, no i dzięki temu odjazdowi w 2 stronę, był nawet cieplejszy niż zeszłoroczny czy tegoroczny, choć szczerze mówiąc wiadomo który mi się bardziej podobał, maj z kolei był dość pozytywny, tyle że zmienny termicznie ;-)
2013: 11 kwietnia (22 kwietnia)- nie jestem w stanie dostrzec ewidentnie pozytywniejszego oblicza tamtego kwietnia, naprawdę ładny okres dla mnie trwał w nim zdecydowanie za krótko, a początek naprawdę nie do pozazdroszczenia :cry:
2014: 6 maja (6 maja)- kwiecień dobry, maj też w porządku ;-)
2015: 10 kwietnia (23 kwietnia)- kwiecień na początku też jak 2012 i 2013 wymagający znacznej zmiany, a dalej już niczego sobie, maj o dziwo bez przymrozków (a tak się mówiło o nim, że chłodny)
2016: 28 kwietnia (28 kwietnia)- ten kwiecień był nawet nienajgorszy i również z względnie małą liczbą mroźnych tmin. ;-)
2017: 10 maja (11 maja)- odnoszę wrażenie, że patrząc na 2 miesiące tamtego roku widzę odmienne trendy: kwiecień staczał się na dno do ok. 20 dnia (przy czym przez większość tamtego czasu nie był naprawdę zły), a maj do ok. 10 dnia "posysał" (wyjątkowo inaczej patrzę na chłodniejszy okres, bo wtedy miałem matury, a wtedy wiadomo stres+mokry ubiór to nieprzyjemna mieszanka, w II połowie najbardziej martwiłem się, że nie zdałem i nachodziły mnie różne myśli, więc nawet jak gdzieś tam cieszyłem się ładną pogodą, to dominowało u mnie czarnowidztwo) :cry:
2018: 7 kwietnia (12 kwietnia)- pierwsze 2 dni tamtego kwietnia wyciąć i byłoby naprawdę dobrze (może nie doskonale, ale naprawdę dobrze) :-(
2019: 16 kwietnia (8 maja)- temu kwietniowi można zarzucić obecność wielu chłodnych nocy, ale tych mroźnych miał u mnie zaledwie 2(!), a Wielkanoc 1 z najlepszych ;-) , deszczowe oblicze tamtego maja sprawiało, że można było w ogóle nie przejmować się przymrozkami
2020: ten kwiecień to już co innego- z 12 mroźnych nocy (wiadomo znaczna większość była "lekko" mroźna), ale w sumie pogodowo jeszcze ładniejszy niż zeszłoroczny (jak się popatrzy na biomet w ciągu dnia, to praktycznie prawie cały czas byłby korzystny), Wielkanoc też naprawdę udana (poza niemrawym wtorkiem, ale jak patrzę na dane meteomodelu to nie było tak źle), no tylko wiadomo z praktycznego punktu widzenia ciężko się było z cokolwiek cieszyć (poza tym że siedziałem w domu, ale ja to ja- myślę, że każdy inna osoba będącą introwertykiem i domatorem również by się na moim miejscu trochę cieszyła z uwagi na brak stresu) :cry: , maj też już ma u mnie 2 noce z temp. min. <0 C, a ile dni przy gruncie z taką wartością, to nie wiem, ale pewnie więcej (z 3-4 przynajmniej), bo nocy tmin. w przedziale 0-5 C zebrało się dość sporo :
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Prowokator


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 208 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8211
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 24 Maj 2020, 22:11   

te lata 50-te to jakiś ponury żart, żeby na progu lipca przynosić przygruntowe przymrozki :-/
_________________
Wiosna 2026xdddddd
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20720
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 25 Maj 2020, 00:51   

To prawda, to był ponury żart w kwestii niskich temp. min. i tych przygruntowych. :-( Jakbym mógł, to w ogóle nie chciałbym nocnych przymrozków, nawet w zimie, ale wiem, że to nierealne życzenia. :cry: Muszę rozważyć przeprowadzkę do Kalifornii. ;-) Najpiękniejsze jest to, że mimo często niskich temp. w ciągu dnia i w nocy zimy tuż po II wojnie wcale nie były jakieś super śnieżne (w latach 50. może za taką bym uznał 1951/1952 (u siebie się naliczyłem prawie 1.5K cm, ale to żaden rekord dla rejonu Krakowa, bodajże 11 l. później wyrachowałem prawie 4000 cm!!!), pozostałe umiarkowane (400-800 cm w skali sezonowej) a 1956/1957 podobna do dzisiejszych, łagodna przynajmniej w kwestii ilości białego puchu: przeważnie 100-200 cm). ;-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6