Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Moje lato antymarzeń
Autor Wiadomość
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13252
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 23 Maj 2020, 13:17   

Moja trójka najgorszych lat, to 2001-2010-2019 (tuż za nimi 2005), przy czym poważnie zastanawiam się nad tym czy ścisła rywalizacja o pogodową Złotą Malinę nie rozegra się między 2001 a 2019. Oba sezony letnie ograniczyły przyjemną pogodę do minimum, nie szczędząc koszmarnych doznań - zimnych i upalnych, a przy tym skrajności hydrologicznych - w jednym przypadku powodzi, a w drugim suszy. Lato 2010 miało w sobie więcej dobra, a przy tym dało sporo burz, poniżam je głównie za czerwiec i dużą ilość parnoty.
Lata 2002 zgnoić nie potrafię, tylko czerwiec. Gorący lipiec obfitował w burze i regularne opady; zresztą i całkiem przyjemnych dni było niemało. Sierpień w połowie był bardzo deszczowy, a przy tym ciepły, zaś do drugiej połowy mam podobną słabość co do kwietnia 2000 - nie potrafię tego znielubić, a i trochę tęskni mi się do takiego epizodu (ale tylko warunkowo). To nie było szczególnie dobre lato (2003 jednak lepsze), ale i nie zasługuje w mojej ocenie na jakieś poniżenie.
Gdybym mieszkał we Włocławku albo Toruniu, nawet bym się nie zastanawiał. Lato 2006 to w tym regionie popieprzone skrajności i susza chyba gorsza niż u mnie w 2015/2019 :cry: Lato 2018 także niespecjalne, ale patrząc na dane z Torunia, dostrzegam jednak sporo pogody "w granicach tolerancji". Opadowo znacznie gorzej niż np. u mnie, ale jeszcze bez tragedii.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Prowokator


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 208 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8211
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 23 Maj 2020, 14:06   

U mnie lato 2019 też wyglądało na prawdę calkiem nieźle, czerwiec wiadomo katastrofa pod względem opadow i za cieple niektóre noce (upały w dzień mi jakoś osobiście nie przeszkadzają bardzo) Lipiec juz taki dramatyczny nie był i od 12.07 posucha była stopniowo łagodzona. Pamiętam, ze irytowało mnie ze Muchowiec ciagle omijaly bokiem te konkwekcje, ale odbiło sie to 27.07 kiedy u mnie z kolei ledwo popadalo, a tam to wiadomo co sie dzialo. No a sierpień to juz wgl jeden z moich ulubionych miesięcy, tego właśnie od lata oczekuje i w pełni spełnił moje oczekiwania.
_________________
Wiosna 2026xdddddd
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Prowokator


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 208 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8211
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 23 Maj 2020, 14:08   

Tak na prawdę to latem jakiś wielkich wymagań nie mam, byle by nie bylo czegoś takiego jak III dekada lipca 2011 albo sierpnia 2014 u mnie. Fajnie tez zeby przy tym regularnie padało i nocami nie było zbyt tropikalnie (takoe t. Miny 12-16 sa dla mnie idealne)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20720
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Maj 2020, 19:48   

Przepraszam, że tak niekonwencjonalnie postąpiłem, że przesunąłem o 1 miesiąc w czasie, ale ja na lato patrzę jak typowy student (do połowy, a nawet do końca 2 dekady czerwca to mam wręcz "harówę" w związku z egzaminami, zresztą w okresie szkolnym I połowa czerwca składała się z ostatnich sprawdzianów i negocjacji z nauczycielami o ocenach i oczywiście odbiór świadectw, więc no, tak sobie wakacji nie wyobrażam- no chyba że liczy się wyjścia na pole, ale w piłkę po lekcjach to już grałem w kwietniu). :cry:

Z tych lat, które pamiętam, to na 1 miejsce dałbym porę letnią 2010 :cry:

Upały+burze (jedynie suma opadów cieszyła), a oczywiście od końca sierpnia zupełne zaprzeczenie moich pragnień, czyli chłodno (jeśli nie zimno) i przeważnie "pod chmurami"- najładniejszy okres we wrześniu to czas astronomicznej jesieni, ale szczerze mówiąc to 1 wielka porażka. :-(
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2010-09-30&rodzaj=st&imgwid=350190566&dni=100&ord=desc

Lato 2012 mi się też nie podobało i tutaj przyznam srebrny medal. :cry:

Albo gorąco i pochmurno (nawet w te ładniejsze dni coś pogrzmiało), albo chłodno i... również pochmurno. Na domiar złego jak na wiele dni opadowych suma deszczu trzymała niski poziom. :cry: Wrzesień dla odmiany był nawet nienajgorszy, ale daleki od ideału (dla mnie przynajmniej, bo tym co lubią zmienną pogodę w krótkim okresie to się może podobał). :-(
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2012-09-30&rodzaj=st&imgwid=350190566&dni=100&ord=desc

Sam nie wiem, jaki rok bym umieścił na 3 miejscu, ale myślę, że sezonu 2019 to nie dotyczy (choć okresami podczas załamań pogodowych miałem takie wrażenie). Czerwiec jak przywalił w ciągu dnia do pieca, to też z niemal idealną pogodą- szczerze mówiąc nie wiem kiedy się psuła, warunki prawie jak w Kalifornii. ;-) Może 2 dni miały brzydsze popołudnia (nawet nie wiem, czy nie wypadało to w okresie sesji), bo z krótką burzą i niewielkimi opadami (suma mniejsza niż 5 mm), ale to chyba wszystko. No i wielki "-" za gorące noce, ale w sumie miesiąc mogę uznać za udany. Lipiec przynajmniej w I połowie to rześkie i przyjemne powietrze (II niestety już dla mnie gorsza, ale wtedy udałem się do Grecji, gdzie jak jakaś pojedyncza chmura się pojawiła, to było wielkie wydarzenie, nawet na Krecie miało miejsce pod koniec lipca małe trzęsienie ziemi, ale trwające zaledwie sekundę (żadnych ofiar nie zarejestrowano), no i to też obejmowało inną część wyspy, bo z Rodzicami mieszkałem na S, na "przedmieściach" Jerapetry, a zdarzenie odbyło się na N, bliżej stolicy, czyli Heraklionu), a w Polsce pewnie już tak kolorowo nie było. Ale akurat za mojego pobytu w kraju jeszcze aura trzymała poziom. Sierpień mnie raczej zasmucił, ale myślę, że bywały gorsze. Gdyby nie ten MCS koło 12-14 dnia i lokalne burze pod koniec miesiąca, to bym go nawet polubił, bo tu dla odmiany bardziej podobała mi się 2 połowa. W I poł. sierpnia, jak w II poł. lipca pogoda była ładna tylko rano (w I, gdy jeszcze byłem w PL, to czasem w południe dało się dostrzec błękit i słońce), a koło południa często się chmurzyło- nie był to zbyt przyjemny widok, a te niepozorne 24-26 C odbierałem jakby było z 10 C więcej! :cry: A wrzesień z kolei w miarę sympatyczny (nawet w chłodniejszej II połowie nie było mi zimno, gdy założyłem spodnie tuż za kolano), tylko ten układ burzowy z 9 IX był dość zaskakujący. Wiele wskazywało na to, że mnie ominie, choć dzień był pochmurny i brzydki od samego początku. Jednak zmiana kierunku wiatru sprawiła, że front uległ wzmocnieniu. Na terenie Puszczy Niepołomickiej odnotowano chyba z 500 wyładowań!!! Akurat moje okolice i Balic były trochę spokojniejsze (gdybym mieszkał kolejne paręnaście km na zachód, to kto wie, czy w ogóle bym cokolwiek zobaczył), niemniej trochę grzmotów i błysków dało o sobie znak. :-( Na szczęście (przepraszam, wiem, że pewnie nie spodoba się innym, co napiszę) po jakiejś godzinie sytuacja się uspokoiła. :-(
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 23 Maj 2020, 20:12   

Pod względem klimatycznym najgorzej wspominam lato roku 1980. Wtedy właściwie nie było naprawdę ciepłych dni.. Za to politycznie było aż za "gorąco"....

 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13252
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 23 Maj 2020, 22:47   

To prawda, o lecie 1980 często tu piszemy jako o najmniej "letnim" w historii. Pomijając nawet kwestie temperatur, to lato wyróżnia się także wręcz znikomymi ilościami słońca - szczególnie w lipcu, kiedy pogodnych dni właściwie nie było, a temperatury tylko słabo przekraczały 20 stopni. To było także lato bardzo deszczowe, co normalnie powinno być zaletą, ale wtedy na pewno dodatkowo wpływało źle na odczucia. Moi rodzice nadal pamiętają, że w tym roku był nieurodzaj, a woda ciągle stała na polach, bo cyklicznie przechodziły ulewy.
W podobnym czasie również bardzo chłodne, ale nieco bardziej pogodne były lata 1977 i 1978, zaś w 1979 zdarzył się bardzo gorący czerwiec, po którym wystąpił najzimniejszy lipiec od XIX wieku.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7