Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Maj 2020, 16:20 Najlepsze majowe dni
Dzisiejszy dzień jest przykładem tego, czego oczekuje w maju. Przestudiujmy pozostałe takie znakomite dni - na razie ostatnie 5 lat, będę szedł do tyłu
Oczekiwania moje tu nie są jakieś wygórowane - tmax w granicach 18-24 stopni i tmin w granicach 6-13 stopni. Dopuszczalne są wyższe wartości (tmin do 16 stopni i tmax do 27 stopni), ale pod warunkiem wystąpienia dość wydajnej burzy. Warunkiem koniecznym jest też duży udział usłonecznienia (najlepiej >10h, obowiązkowo >6h), oraz najlepiej brak nudnej lampy i obecność Cumulusów. Ogólnie zjawisko burzy jest też mile widziane, w każdym wypadku.
Wiem, że dałem tutaj dużo tych dni, ale po prostu nie miałem pomysłu jak selekcjonować. Z 1 połowy maja 2016 usunąłem dni bezburzowe, bo mimo cumulusów na niebie, były nudnawe i miały nieco zbyt dużą amplitudę.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20450 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 27 Maj 2020, 17:30
27.05.2020
10.05.2020 (11 też bym dał, jakbym nie brał pod uwagę kolejnej nocy)
31.05.2019
25.05.2019
24.05.2019
19.05.2019
18.05.2019
17.05.2019
10.05.2019 (maj 2019 miał ekstra piątkowe dni, poza 3.05 )
25.05.2018 (za tą burze z elegancka sumą to bije wszystko ww. na głowę )
18.05.2018
16.05.2018
15.05.2018
03.05.2018 (chętnie dałbym więcej, ale za dużo suchych lampek było)
30.05.2015
29.05.2015
13.05.2015
12.05.2015
09.05.2015
06.05.2015
05.05.2015
04.05.2015 (mimo wszystko było dużo dni z opadem tylko szkoda, że rezultaty tak słabe )
27.05.2014
20.05.2014 (cudo, ta burza, najlepszy dzień razem z 25.05.2018 😍)
19.05.2014
18.05.2014
08.05.2014
07.05.2014
01.05.2014
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13245 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 27 Maj 2020, 17:55
Z racji, że potrafię docenić i polubić majową pogodę różnego rodzaju i mógłbym narobić strasznego spamu, przyjmę inną taktykę i wskażę po pięć swoich ulubionych majowych dni z każdego roku o dekadę wstecz
Maj 2020:
2 maja
8 maja
9 maja
18 maja
19 maja
Maj 2019:
2 maja
18 maja
19 maja
25 maja
28 maja
Maj 2018:
2 maja
5 maja
10 maja
12 maja
28 maja
Maj 2017:
1 maja (jest w tym dniu coś, co sprawia że mimo wszystko go lubię)
14 maja
18 maja
19 maja
28 maja
Maj 2016:
6 maja
11 maja
22 maja
23 maja
27 maja
Maj 2015:
8 maja
12 maja
18 maja
20 maja
29 maja
Maj 2014:
1 maja
19 maja
20 maja
21 maja
26 maja
Maj 2013:
10 maja
15 maja
16 maja
18 maja
19 maja
Maj 2012:
2 maja
3 maja
21 maja
26 maja
29 maja
Maj 2011:
10 maja
12 maja
18 maja
23 maja
30 maja
Bonus, mój ulubiony maj sprzed dekady
11 maja
21 maja - dzień euforii, niezapomniana chwila gdy słoneczko wyjrzało zza złych chmur
23 maja
25 maja
28 maja
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20450 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 27 Maj 2020, 18:10
PiotrNS napisał/a:
Jacob napisał/a:
13.05.2011 (znowu piątek 13 )
To był pechowy piątek 13-go, bo dostałem wtedy pierwszą uwagę w życiu (za kopanie piłki na korytarzu z kolegami podczas przerwy)
Wiesz, że ja też i to dokładnie tego samego dnia tylko, że za ucieczkę z lekcji (w podstawówce, w 1 gimnazjum ani w technikum nie miałem żadnej. W 2 gimnazjum dostałem jedna, a w 3 gimnazjum miałem z 5 albo 6 )
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13245 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 27 Maj 2020, 18:25
Ale zbieg okoliczności Ja miałem w sumie trzy - drugą 5 grudnia 2011 za przeszkadzanie w grze na WF-ie i trzecią pod koniec marca następnego roku za gadanie na lekcji Z pojedynczych lekcji dwa lub trzy razy uciekłem w gimnazjum, ale bez konsekwencji, zaś w liceum raz -29 maja 2017 urwałem się z ostatniej, bo było mi żal pogody xD (parę innych osób też tak postąpiło), ale miałem to szczęście, że nie było wtedy sprawdzenia obecności, więc mogłem spokojnie cieszyć się tym subupałem. Ogólnie miałem opuszczonych godzin prawie najmniej w klasie; niektórzy narobili sobie w 2 klasie liceum po 300 godzin nieobecności - nasz wychowawca przymykał na to oko aż do czasu, kiedy na radzie pedagogicznej dostał burę od dyrektora, że nasza klasa ma najgorszą frekwencję - od tego czasu trzymał nas krótko )
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20450 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 27 Maj 2020, 18:35
PiotrNS napisał/a:
Ale zbieg okoliczności Ja miałem w sumie trzy - drugą 5 grudnia 2011 za przeszkadzanie w grze na WF-ie i trzecią pod koniec marca następnego roku za gadanie na lekcji Z pojedynczych lekcji dwa lub trzy razy uciekłem w gimnazjum, ale bez konsekwencji, zaś w liceum raz -29 maja 2017 urwałem się z ostatniej, bo było mi żal pogody xD (parę innych osób też tak postąpiło), ale miałem to szczęście, że nie było wtedy sprawdzenia obecności, więc mogłem spokojnie cieszyć się tym subupałem. Ogólnie miałem opuszczonych godzin prawie najmniej w klasie; niektórzy narobili sobie w 2 klasie liceum po 300 godzin nieobecności - nasz wychowawca przymykał na to oko aż do czasu, kiedy na radzie pedagogicznej dostał burę od dyrektora, że nasza klasa ma najgorszą frekwencję - od tego czasu trzymał nas krótko )
Ja pod koniec 2 gimnazjum i 3-ciej miałem najwięcej nie obecności, głównie na pierwszych lekcjach (na ostatnich też się zdarzało xD). Pod koniec 3 klasy miałem ok. 50 godzin nieuspr. I powinienem mieć 2 tyle, ale przyznam się, że nie raz podrabialem uspraowedliwienia. Chyba w przedostatni tydzień 3 klasy, cały byłem na wagarach i przyszedłem w piątek, bo mieliśmy 2 godziny polskiego z wychowawczynią i zapomniałem podrobić uspr. i miałem to zrobić na przerwie między nimi, ale na pierwszej oglądaliśmy film i wychowawczyni wyszła na chwilę, a ja zacząłem sobie pisać, mój kolega z ławki jak to zobaczył prawie, krzesła spadł 🤣🤣🤣. W technikum już więcej uciekaliśmy całą klasą, ale nie było żadnych konsekwencji, raczej nasi rodzice ponosili konsekwencje, bo nasz wychowawca do wszystkich wydzwaniał do nich i godzinę potrafił gadać 🤣🤣🤣. Ale trochę wagarów też było, chociaż już się pilnowałem 😇
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13245 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 27 Maj 2020, 19:02
My Ciebie też
Jacob, to u mnie po tej aferze wychowawca był zobligowany do tego, żeby dzwonić do rodziców podczas i tylko w taki sposób możliwe było usprawiedliwianie - ręczne zwolnienia nie były honorowane
W gimnazjum na historii mieliśmy za to dawać rodzicom do podpisania oceny, które były wpisywane na ostatnią stronę zeszytu - a w tym przypadku i mnie zdarzało się złożyć tam taki podpis
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum