Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 26 Lipiec 2019, 22:16 Od Anki chłodne wieczory, zimne poranki.
To jedno z najbardziej wprowadzających w błąd przysłów, gdyż średnio najw. t. min.
mamy w końcówce lipca i w I dekadzie sierpnia. Dopiero ok. 25 sierpnia średnia t. min. spadnie do poziomu tej z... końca czerwca
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 27 Lipiec 2019, 08:54
Trend średniej temperatury w okresie letnim spada wyraźnie dopiero w III dekadzie sierpnia. Dlatego według mnie powyższe przysłowie miałoby rację bytu równy miesiąc później.
A od 2015 roku sierpnie są zazwyczaj najgorętszymi miesiącami letnimi u nas Polsce.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 24 Grudzień 2020, 11:58
Jeśli chodzi o bezwzględną funkcję malejącą w zakresie temp. nocą (od 26 lipca do hmmm... powiedzmy końca meteorologicznego lata, tj. 31 sierpnia), to jest to faktycznie nieprawda. W sierpniu zdarzają się (nie)stety czasami ciepłe, a nawet bardzo ciepłe noce. Mógłbym wypisać dokładnie, jak się sytuacja przedstawiała na przestrzeni wielu l., ale chyba zrobię to po powrocie do domu, bo zaraz jadę w gości.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 25 Grudzień 2020, 03:59
Macie 2 niewątpliwą słuszność, że sierpień staje się ostatnio najgorętszym miesiącem. W ogóle ostatnimi latami dochodzi do ciekawego przemieszczenia: przynajmniej w kwestii temp. dziennych wrzesień staje się sierpniem, październik wrześniem itp. itd. do końca roku. Przepraszam, nie przeanalizuję każdego dnia z osobna dzisiaj, ale mogę napisać jak dane miesiące wyglądały na przestrzeni lat po kątem tmin. Od dnia imienin Anny do końca lipca mija 6 dni, więc to jest dosłownie kropla w morzu (niecałe 20% okresu do analizy), więc może podam tylko sierpnie. Jutro (lub pojutrze) wrócę z rozbudową (na okres powinno przypaść 37 nocy, jeśli dobrze liczę).
Jak dla mnie sytuacja wygląda mniej więcej tak:
>+13.5 C- gorąco
12.5-13.5 C- ciepło
11.5-12.5 C- normalnie
10.5-11.5 C- chłodno
<+10.5 C- zimno
Jak tak patrzę na stare lata (jeszcze nie zbadałem szczegółów, ale domyślam się, jak sprzyjające tmin. wówczas przeważały), to odczuwam swego rodzaju nostalgię i tęsknotę za nocnym chłodem. Czemu rześkie noce pojawiają się obecnie w znacznie bardziej ograniczonych ilościach?
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum