Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38269 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Lipiec 2020, 22:57
zgryźliwy tetryk napisał/a:
ostatnie koszenie trawników robiłem w końcu sierpnia , chociaż przedtem robiłem je w połowie października
U mnie za to we wrześniu i październiku było najwięcej koszenia. We wrześniu z 4 razy kosiłem trawnik na działce, a podczas mojej nieobecności (wyjazd w Beskid Niski) dwa razy babcia musiała wołać gościa na koszenie, tak trawa rosła podczas tych wrześniowych deszczy i ciepłych nocy. W październiku jeszcze 2 razy przyjeżdżałem kosić.
W przydomowym ogrodzie też było sporo koszenia we wrześniu i październiku, więcej niż przez całe lato chyba. Ale też nie tak dużo, bo nie podlewamy trawy, w ramach oszczędzania wody. Jak widać zarówno po zeszłorocznym maju/wrześniu, jak i tegorocznym maju i czerwcu, po okresie suchym, gdy przychodzą deszcze trawnik odżywa na nowo - szkoda więc marnować wodę na podlewanie go.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 30 razy Wiek: 29 Dołączył: 08 Lis 2019 Posty: 5975 Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 4 Lipiec 2020, 10:22
Najwięcej koszenia u mnie to jest akurat latem. Żeby mocno wstrzymać wzrost trawy, musiała przyjść pogoda wręcz pustynna(pierwsze 50 dni ubiegłorocznego lata przyniosło 30 mm i dopiero wtedy trawa nie rosła na wyścigi), także podlewanie trawy jest zupełnie niepotrzebne.
kmroz napisał/a:
https://en.wikipedia.org/wiki/Magdeburg#Climate
W środkowych Niemczech średnia stycznia jest mroźna, więc raczej wg norm przynajmniej tam śniegu nie brakuje
Te -0,4*C średniej stycznia w Magdeburgu to z refa 61-90 . W 2017 roku wyciągnął -0,7*C, w 2016 0,7*C(max pokrywa w granicach 6-10 cm), luty 2012 -1,5*C( po ustąpieniu i tak o wiele słabszego mrozu niż w znacznej części Polski ciepełko było znacznie fajniejsze, max pokrywa 6 cm).
1 dekada lutego w Magdeburgu miała Tśr. -10*C( u mnie -19*C i pokrywa w czasie mrozów 50 cm, max 106 cm).
Styczeń 2017 miał Tśr. -5,6*C(max pokrywa 40 cm), a styczeń 2016 -2,6*C( max pokrywa 24 cm).
Zresztą pokrywa z zimy 2005/6 długo trzymała, a jaki był lipiec chyba nie trzeba pytać. Jak się w porze ciepłej trafi dłuższy okres bez opadów, to żadna pokrywa śnieżna nie pomoże.
Wiosną jak nie popada ze dwa tygodnie to z 100% robi się 20% i nie ma znaczenia co było wcześniej.
Ależ ty tu chyba mówisz o kwestii suszy glebowej, a ja się bardziej martwię hydrogeologiczną, czyli to co Tetryk mówi - wysychająca studnia głębinowa.
Tu nie chodzi o studnię głębinową, ale o studzience w której jest umieszczony wodomierz oraz zawory odcinające wodociągu, oraz zawór do spuszczania wody na zimę. Zwykle to wszystko było zalane wodami gruntowymi, ale aż do wiosny było tam sucho. Teraz poziom wody wynosi jakieś 40 cm od dna. A przecież któregoś (nie pamiętam którego) roku poziom wody po zimie prawie sięgał pokrywy studzienki.
Co do koszenia trawnika, to najwięcej z tym roboty kiedyś było w kwietniu i w maju, gdy młoda trawa zasilona nawozami była soczysta i szybko rosła. Wtedy trzeba było kosić niekiedy 2 razy w tygodniu. Latem i potem trawa już jest raczej obsuszona i kosi się łatwiej i znacznie rzadziej. Teraz kosiłem tylko 3 razy. Przed "świętojanką" tylko dla wyrównania . Zebrał się niecały pojemnik.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8213 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 4 Lipiec 2020, 17:39
Natrafiłem się gdzieś w necie na tę grafikę, u mnie mowy o suszy nie ma, nawet w płytszych warstwach gleby tylko w najgorszym okresie w II połowie kwietnia wilgotność w tej warstwie spadła poniżej 50%.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27316 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 8 Lipiec 2020, 20:04
zgryźliwy tetryk, Hmm, u mnie jak gleba jest taka jak opisujesz to jest bardzo dobrze, podlewam ewentualnie jak jest całkowicie suchy piach i wtedy lituje się nad niektórymi roślinami np. około przesilenia letniego musiałem solidnie podlać kwitnącego w styczniu oczara bo już od ponad miesiąca miał chlapnięte liście, gdy wzruszyłem glebę to był piach taki jak w piaskownicy Generalnie jednak nie podlewam, bo to rozhartowuje roślinki i źle potem rośną w moich warunkach klimatycznych.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 8 Lipiec 2020, 20:06
Aż trudno czasami uwierzyć jak niewiele potrzeba do powstania suszy w stosunku do niezbędnego nakładu sił przyrody i opadów, aby taką suszę zlikwidować... Wydawało mi się, że po niedawnych opadach gleba u Ciebie powinna być już dobrze nawodniona, jak sugeruje mapka. A tu nadal trzeba więcej. Przynajmniej kolejne dni mają być dosyć chłodne, zatem parowanie będzie odpowiednio mniejsze.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum