Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 6 Sierpień 2020, 09:44 Kwiecień - Wrzesień. Nowe postrzeganie miesięcy pory ciepłej
W sumie po mojej przemianie, również postrzeganie na niektóre miesiące pory ciepłej. Aczkolwiek osobiście kwietnia nie uważam do końca za porę ciepłą, ale daje go tutaj, gdyż oficjalnie jest on porą ciepłą. Poza tym moje myślenie na jego temat też się zmieniło
Może wymienię je w kolejności od najlepszego do najgorszego + krótkie wyjaśnienie
CZERWIEC - mój ulubieniec się nie zmienił . Mam ogromną słabość do najdłuższych dni w roku, poza tym w tym miesiącu nie ma dużej tendencji do zacinania się pogody (jakby nie patrzeć to nawet czerwiec 2019 to udowodnił ). Również skrajnie długie okresy bez opadów też nie należą do częstości . Jest to dla mnie zdecydowany "szczyt życia" w roku (takie dno życia dla mnie to z kolei styczeń ).
MAJ - nawet takie łajzy jak maj 2020 czy 1 połowa maja 2019 nie zniechęca mnie do tego miesiąca . Ten miesiąc jest bardzo dynamiczny, aż za bardzo . Ale ostatnio to w nim polubiłem, o ile nie brakuje też umiarkowania i pogoda nie przesadza w żadną stronę (co często krytykuje w maju 2012). Do tego również tj. czerwiec szczędzi jakiś bardzo długich okresów bez opadu i nie pojawiają się często .
LIPIEC - to jest miesiąc, który ostatnio zyskał moją sympatię i nie, nie jest to akurat zasługa lipusia 2020 . Przy bardzo długich dniach pogoda rzadko się zacina na bardzo długi czas w jeden niezmienny typ. Z tym miesiącem raczej kojarzy mi się dynamizm i burze . Podobnie jak w maju i czerwcu ten miesiąc nie lubi się za bardzo też z jakimiś wyjątkowo długimi okresami bez opadu . W ostatnich latach to wręcz najmniej ze wszystkich miesięcy kojarzy mi się z susza
No teraz czas na ciemniejszą stronę pory ciepłej...
KWIECIEŃ - do tego miesiąca cały czas mam dużą słabość i cały czas jest wyczekiwanym miesiącem po rozpoczęciu nowego roku kalendarzowego . Jednak niezbyt często w pogodzie daje powody do radości . Wisielcza lampa, tygodnie bez opadów, duże amplitudy... Z tym niestety dużo kwietniów się lubi . Z drugiej strony też nie chciałbym zimnicy w tym miesiącu i ciężko mi docenić taki straszny miesiąc jakim był kwiecień 2017 . Chociaż jak mówiłem mam dużą słabość i jednak kojarzy mi się z rozwojem przyrody w okół i wreszcie tętniącym życiem :jupi! :. Chociaż jak mówiłem dla "nowego Jacoba" ten miesiąc ma też sporo mankamentów , mimo to zawsze będzie czekał na ten miesiąc z utęsknieniem
SIERPIEŃ - jeszcze rok temu późne lato miało dla mnie znacznie więcej uroku i ten miesiąc miał dla mnie nawet większą wartość od lipca . Niestety nie da się ukryć, że to jest już miesiąc kojarzący się mi z przemijaniem (dlatego o miejsce wyżej dałem kwiecień). Do tego coraz krótszy dzień sprzyja "zacinaniu się" pogody i długim okresom bez opadów. Burze są już ewidentnie rzadszym zjawiskiem niż w czerwcu czy lipcu (owszem zdarzają się wyjątki, że to sierpień jest najbardziej burzowym miesiącem lata). Po przemianie zdecydowanie bardziej krytycznie patrzę na ten miesiąc. W dodatku ma już dla mnie zdecydowanie mniej uroku od poprzednich miesięcy
WRZESIEŃ - no niestety zdecydowany antyulubieniec pory ciepłej . W okresie gdzie długość nocy i dnia jest na identycznym poziomie sprzyja zacinaniu się pogody bardzo długimi okresami bez ani kropli deszczu + duże amplitudy . Z resztą ostatnie wrześnie to świetnie potwierdzają, a w drugą stronę też bym nie chciał zimnicy i ciemnicy, ale często jest "albo" "a" albo "b" ". Plus do tego dochodzi przemijanie . Niestety ostatnio mniej lubię ten miesiąc, rok temu darzyłem go dużo większą sympatia
Dajcie znać co sądzicie i koniecznie dajcie swój ranking tych 6 miesięcy
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38270 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Sierpień 2020, 09:51
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Maj
Wrzesień
Kwiecień
Jeśli nie liczyć sierpnia, to się zgadzam w 100%. Osobiście zacinania w sierpniu (nie licząc 2015) zbytnio właśnie nie kojarzę..... Bardzo ciekawy miesiąc dla mnie, a od 2006/2007 roku się naprawdę udaje pogodowo.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38270 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Sierpień 2020, 09:58
No jeszcze wrzesień od około 2015 roku się porządnie poprawił, ale wcześniej ten miesiąc to był jeden wielki żal i guano, więc nie ma co wyciągać tak pochopnych wniosków, że ta poprawa jest trwała.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 6 Sierpień 2020, 09:59
kmroz, no rok temu
2 lata temu też nie lepiej identyczny typ pogody mieliśmy przez cały czas tylko na szczęście z ewidentym trendem spadkowym. No, ale w poprzedniej dekadzie było zdecydowanie gorzej z tym zacinaniem (2002, 2003, 2005, 2009). No, a dla porównania lipiec to tylko ten skur*ysyn z 2006 kojarzy mi się z zacięciem, a takich nudnych majów i czerwcow to w ogóle nie kojarzę
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 6 Sierpień 2020, 10:00
kmroz napisał/a:
No jeszcze wrzesień od około 2015 roku się porządnie poprawił, ale wcześniej ten miesiąc to był jeden wielki żal i guano, więc nie ma co wyciągać tak pochopnych wniosków, że ta poprawa jest trwała.
Ja bym nie liczył, żeby nie wróciło chociaż tylko takie próchno jak za lat '00
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38270 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Sierpień 2020, 10:00
Jacob, rok temu było to kilka dni raptem, więc płakać nie będę. Po prostu sierpień zwrócił to, co zwykle dawał na początku xd
Jacob napisał/a:
2 lata temu też nie lepiej identyczny typ pogody mieliśmy przez cały czas tylko na szczęście z ewidentym trendem spadkowym.
Akurat sierpień 2018 jak żaden inny mi się kojarzy z jedną wielką dynamiką, ale taką trochę w stylu marca 2019 (wtedy się mówiło, że "w marcu jak w garncu, ale w tym roku ten garniec jest kwietniowy" xd)
Jacob napisał/a:
No, ale w poprzedniej dekadzie było zdecydowanie gorzej z tym zacinaniem (2002, 2003, 2005, 2009).
Sierpień 2009? Gdzie ty tak miałeś zacięcie? To, że u ciebie te burze/fronty przynosiły u Ciebie 10 razy mniej opadu niż u mnie w drugiej połowie, to nie znaczy, że to było zacięcie. Sam nawet przyznałeś, że był to rollercoaster
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum