Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 6 Sierpień 2020, 15:14
Jak w przyszłym roku (oby nie!) powtórzy się taki pustynny kwiecień, to chyba To było paskudne. Choć pożary traw w temacie suszy przerażają mnie akurat mniej, chyba że dochodzi do nich w naprawdę dużej ilości (jak w 2012 roku). Susza to dla mnie przede wszystkim ziemia wyschnięta na wiór, złe plony i zbiory, pożary lasów oraz niskie stany wód. Pożary traw niestety wrosły w krajobraz naszej prowincji i potrzeba chyba zmiany pokoleniowej, aby ten paskudny zwyczaj poszedł z dymem pożarów. Ewentualnie dużo surowszych kar - choć nie jestem zwolennikiem ślepego zaostrzania KK "bo tak", to w niektórych aspektach (m.in. w tym) naprawdę wyjąłbym dyby z muzealnej piwnicy. Bardziej poważnie - wielotysięczne kary ostudzą zapał niektórych... Przyroda sobie poradzi i zawsze się odradza, ale nie można tego tolerować.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 11 Sierpień 2020, 10:52
W temacie, moim zdaniem w Nowym Sączu taką małą Zimą Trzydziestolecia była również zima 1987/88. To jeszcze PRL, czas kiedy metrowe zaspy i 30-stopniowe mrozy były normą, ale jednak pewnego razu zdarzyła się zima, która - choć chłodniejsza - przypominała nieco tę ostatnią.
Prawdziwie zimowy był w połowie grudzień 1987, jednak w jego drugiej części weszła deszczowa odwilż, która prędko stopiła śnieg niewidziany już do końca roku. Święta Bożego Narodzenia tego roku białe nie były, zaś po nich rozpoczęła się zasadnicza część ocieplenia. Od 28 do 31 grudnia temperatury osiągały 10 stopni, ale niestety zabrakło pseudociepła i pogoda w tym czasie była bardzo lochowa. Jak się jednak okazało, można było za nią zatęsknić.
Styczeń 1988 to prototyp stycznia 2020. Choć początek tego miesiąca okazał się jeszcze ciepły, to później rozpoczęły się dobrze nam znane standardy pogodowe z nocnymi mrozami i pseudociepłymi (wg. mojej definicji na zimę) dniami. Śnieg - jeśli spadał - to tylko na chwilę i podobnie jak w tym roku, nie było ani jednego dnia z całodobowym mrozem. Ułomnie ciepły był także luty, który miał wprawdzie trochę zimy od 18 do 24 lutego, ale jednak przeważały w nim rozwiązania godne Trzydziestolatki.
Odnośnie Waszych propozycji, to u mnie pół-Trzydziestolatką nie była na pewno zima 2011/12. Wtedy grudzień nie był aż tak ciepły (aż pięć późniejszych miało wyższą temperaturę) i miał śnieżny okres przed Świętami, zaś styczeń to już pełnia zimy od śnieżycy 13 stycznia. Ruchomy miesiąc 21 stycznia-19 lutego, to nieznacznie cieplejszy styczeń 1987...
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum