Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Kwiecień 2020, 16:46
Jacob napisał/a:
Jednak widzę, że u Ciebie wtedy było dużo lepiej i takiego strasznego niedoboru opadów nie było.
No sumarycznie to go w ogóle nie było, chociaż przyznam, że tak na chłopski rozum to bywało nieciekawie. Od 12.08 do 12.09 suma opadów wyniosła chyba 10-20mm (zależnie od stacji), totalnie sucho było za to od 27.09 do 19.10 (tu parę kropel w czasie "wichury" 3.10, to wszystko). Na szczęście 11.08 spadło u mnie około 40mm opadu (i to z wieloskalowego, niemal 12 godzinnego!), również 13/14.09 i 23-24.09 doszło do potężnych ulew, które wyrobiły marną normę wrześniową.
Co do lipca, to w dużej mierze były to konwekcje, to wiadomo, że miejscami lepiej, miejscami gorzej, ale u mnie na pewno był to bardzo zielony miesiąc.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 21 Kwiecień 2020, 16:50
Czasem też coś mądrego powiem 😇. Dla mnie podobnym guanem była pora ciepła z 2003, może trochę przyjaźniejszym, ale strasznym stepowiskiem, poza lipcem . No i obok też pora ciepła 2001 badziewiasta, ale miała naprawdę sympatyczny maj , no i susza to ostatnie co jej można zarzucić, no może sierpień trochę przysuszyl
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 21 Kwiecień 2020, 16:53
kmroz napisał/a:
Jacob napisał/a:
Jednak widzę, że u Ciebie wtedy było dużo lepiej i takiego strasznego niedoboru opadów nie było.
No sumarycznie to go w ogóle nie było, chociaż przyznam, że tak na chłopski rozum to bywało nieciekawie. Od 12.08 do 12.09 suma opadów wyniosła chyba 10-20mm (zależnie od stacji), totalnie sucho było za to od 27.09 do 19.10 (tu parę kropel w czasie "wichury" 3.10, to wszystko). Na szczęście 11.08 spadło u mnie około 40mm opadu (i to z wieloskalowego, niemal 12 godzinnego!), również 13/14.09 i 23-24.09 doszło do potężnych ulew, które wyrobiły marną normę wrześniową.
Co do lipca, to w dużej mierze były to konwekcje, to wiadomo, że miejscami lepiej, miejscami gorzej, ale u mnie na pewno był to bardzo zielony miesiąc.
Ja zieleń w tamtym roku widziałem tylko w kwietniu i jeszcze w maju tak do 20/25. Potem już wszystko do końca wysuszone na wiór . Nawet ta II dekada lipca na nic się zdała, a dobrze pamiętam, że opady w maju i wrześniu 2019, bardzo pomogły zieleni
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Kwiecień 2020, 17:40
Jacob napisał/a:
No i obok też pora ciepła 2001 badziewiasta, ale miała naprawdę sympatyczny maj , no i susza to ostatnie co jej można zarzucić, no może sierpień trochę przysuszyl
Do kwietnia wiele szacunku nabrałem, chociaż okres 10-16.04 totalne badziewie, a potem jeszcze 20-24.04 ciemnica z cennymi deszczami. Co do maja to niestety dla mnie średni, trochę miał w sobie z czerwca 2000, z tym, że nie aż tak kontrastowy. Deszcze przyszły na koniec maja, dzięki nim uniknął miana najsuchszego maja w XXI wieku (co w sumie nie jest trudne). Pierwsza połowa czerwca to patologiczna zimnica, do tego często ciemna. Drugą połowę już całkiem szanuję, przyjemna termicznie, częste opady, ale słońca nie brakowało aż tak. Pierwsza połowa lipca to zaś jedyne w swoim rodzaju połączenie gorąca z duchotą, chmurami i czestymi opadami. Nawet bym nie miał nic przeciwko w tym roku.
Ale prawdziwą zabawę rozpoczęła druga połowa. To już był istny tropik i ciemnica, do tego fura opadów. Tmax 25-27, tmin 16-18, niezwykle stabilnie. Nie powiem, przygarnąłbym jeszcze bardziej w tym roku, chociaż fanem takiej aury nie jestem przy dobrych czasach. Ale swój urok ma.
Sierpniowi przyznam, od czasu "przemiany" się nigdy nie przyjrzałem. I powiem, że żałuję, bo naprawdę doceniam jego pierwszą połowę - umiarkowana solarnie, przyjemna termicznie, o dziwo - mimo, że sucha - to regularna opadowo! Dopiero druga połowa patologia - suchy upał, którego byliśmy tak bliscy uniknięcia w 2001 roku... Fala trwała niemal 10 dni. Koniec chłodniejszy i znowu przyniósł trochę opadów. Zaś co do września... pierwsza połowa ciemna, zimna i bardzo deszczowa. Opady były po sierpniu przydatne, ale za niskie temperatury, bym mógł rozgrzeszyć, chociaż do 7.09 było z tym dobrze. Jednak deszczowy okres to głównie 8-20.09... Najgorsza patologia to dopiero ostatnia pentada. No i pierwsza połowa października, którą niezmiennie bardzo lubię - idealne połączenie dynamiki z ciepłem.
Ogólnie nie taka zła ta pora ciepła jak myślałem, dla mnie najgorszy jednak wrzesień, oraz "obwarzanki" lata. Reszta ujdzie, na pewno było lepiej jak rok później, kiedy jeszcze mniej przyjemnego, a dużo więcej złego i suszy.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum