Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20720 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 10 Sierpień 2020, 00:29
Jacob napisał/a:
Poza tym lipiec u niego był jeszcze ładniejszy niż u mnie (a od 24.07 to był u niego wręcz fioletowy raj), a maj jeszcze brzydszy xD
Zależy jak kto postrzega "ładniejszy". Z tego co pisaliście, to ten ziomek z Katowic lubi odmienną pogodę niż Wy (mnóstwo słońca latem i brak załamań), więc pewnie dla niego Wasza wersja byłaby lepsza. Akurat ja mu się nie dziwię: w rejonie Katowic lipiec był dość kapryśny, zresztą w okolicach Krakowa sytuacja całkiem podobnie wyglądała.
Ale ja się temu nie dziwię, bo w okresie wakacyjnym częściej na bardziej słoneczną pogodę może liczyć centrum czy północ niż południe Polski. Na południu słońce staje się bardziej siłą napędową do wzrostu temp., a zwłaszcza w Katowicach tam widać- szybko temp. rosną ranem, ale potem tam magicznie się chmurzy, a u mnie (czyli w rejonie Krakowa) jest pogodnie, co ciekawe podobna sytuacja ma miejsce po 2 stronie, koło Opola. Mieszkańcy Katowic i okolic miasta nie mają za dużo szczęścia do słońca oraz błękitnego nieba, jeśli wierzyć pomiarom ze stacji na Muchowcu. Nieraz byłem świadkiem sytuacji, że u mnie (Kraków-Balice) zachmurzenie wynosi maks. 2 okt., w Kielcach czy Rzeszowie 3-4 okt., a w Katowicach nagle 5-6 okt.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 10 Sierpień 2020, 00:35, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20477 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 10 Sierpień 2020, 00:46
Ale mam wrażenie, że fiolet żywi nieodpartą nie chęć do lipusia, głównie przez swoje nastawienie i oczekiwania przed tym miesiącem. W czerwcu widziałem kilka wpisów typu, że lipiec wreszcie się bujnie, będzie najcieplejszy od 2006, albo przynajmniej od 2010 itd. A ten kapryśny czerwiec jeszcze zwiększył mu "apetyt". Niby sierpień w dużej mierze jest w jego typie, ale pamiętam jak w zeszłym roku jeszcze jak pisałem na forum to napisał kiedyś, że nawet chciałby takie wakacje jak w 2006 roku, że nawet już nie miałby tyle przeciwko paskudnemu sierpniowi, żeby tylko lipiec był cieplejszy i pogodniejszy. A tu był najzimniejszy od 9 lat na S (po 2011 każdy lipiec na południu był w miarę ciepły, dopiero ten był w normie), a w Kato to średnią TMin miał najniższą od 20 lat https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190560&par=tn&max_empty=3
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum