Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Optymalna pogoda i jej parametry w każdym miesiącu
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 11:58   Optymalna pogoda i jej parametry w każdym miesiącu

Styczeń - tutaj oczekuje przewagi śnieznej i mroźnej aury, może sypać ile wlezie. Najlepiej gdzieś w pierwszej połowie oczekuje kilkudniowej odwilży z dużymi opadami deszczu, umiarkowanym wiatrem i rozpogodzeniami, oraz całodobowym ciepłem. Poza tym cały czas mróz i regularne dosypywanie, ale też okresami słońce.

Luty - tutaj podobnie jak w styczniu oczekuje przewagi śnieżnej i mroźnej pogody, mile widziany byłby okres tygodniowy mroźnego wyżu z lampą, poza tym może sypać codziennie. Mile widziana też podobna odwilż jak w styczniu do kompletu.

Marzec - w pierwszej połowie mogę mieć kontynuację mroźnej i śnieżnej aury z okresowymi rozpogodzeniami, ale może tez już być wyraźnie ciepło i deszczowo. Druga połowa to już zdecydowanie niech będzie kierowanie się ku wiośnie, zanik przymrozków, bardzo duże opady, umiarkowane ilości słońca (sprawiedliwie wyrabiane, bez nudnych, lampowych dni). Ogólnie chciałbym, żeby wraz z roztopami znikły przymrozki. Mile widziane prawdziwie wiosenne epizody z tmin rzędu 5-10 stopni i tmax 12-17 stopni.

Kwiecień - w tym miesiącu niech leje ile wlezie, słońce mile widziane tylko okresami i najlepiej bez większej lampy. Co do temperatur, to chciałbym przewagi wiosennych temperatur z tmin>5 stopni i tmax>12 stopni, fajnie jakby się trafił tez okres z pierwszymi burzami, tmin >10 stopni i tmax>17 stopni. Tolerancja do śniegu jest, wręcz większa niż do przymrozków, ale żeby pojawiał się co najwyżej epizodycznie i max 2 razy w miesiącu.

Maj - ten miesiąc to już trochę inne oczekiwania, bo ważnym elementem staje się lampka, ale też nie w pustynnej, nudnej wersji, tylko dynamicznej i najlepiej burzowej. Oczekiwanie usłonecznienia 250-320 godzin na miesiąc, ale przy sprawiedliwym wyrobieniu to nawet 200-220h ujdzie. Ogólnie chciałbym przewagi aury słoneczno-burzowej, tmax rzędu 18-26 stopni, tmin rzędu 7-15 stopni, ale jednak uważam, że potrzebne są jakiekolwiek pluchy, bo z samych burz i konwekcji się ziemia nie nawodni.

Czerwiec - jak w każdym letnim miesiącu oczekuje zarówno okresów burzowo-gorących (tmin 13-18, tmax 25-30), nieco bardziej rześkich i cumulusowych (tmin 6-12, tmax 18-24), jak i czegoś pośredniego, dynamicznego. Oprócz burzowych opadów, oczekiwałbym również 2-3 porządnych pluch przy całodobowym 15-20 stopni. Co do usłonecznienia, oczekiwania podobne jak w maju, z zaznaczeniem sprawiedliwość ważniejsza od sumy.

Lipiec - W sumie podobnie jak czerwiec, tyle, że te rześkie okresy już bardziej tmin 8-13 stopni, tmax 20-26 stopni. W lipcu również tolerancja na upał nieco większa, ale każdy upalny dzień to obowiązkowa burza, no przynajmniej w okolicy, no i w sumie podobnie jak w czerwcu oczekuje przeplatanki, a nie zacinania się typu aury na kilka tygodni.

Sierpień - Pierwsze dwie dekady sierpnia to podobne oczekiwania jak w czerwcu i lipcu, ostatnia to specyficzny okres, tutaj bym chciał wyraźnej przewagi aury cumulusowej z tmin 7-12 stopni i tmax 20-25 stopni, ale no też nie dzień w dzień i jak najbardziej jakieś opady i burze przy ociepleniu przyjmę.

Wrzesień - W tym miesiącu nagle słonko traci dla mnie wartość, chociaż absolutnie nie jestem jego wrogiem tak jak Jacob. Jakbym mógł wybierać, to brak lampowych, ale też niemal brak ciemnych (poza tymi pluchowatymi) dni. Ogólnie oczekuje ostatnich burz, dużo deszczu, ale też nie cały czas. Kilka ładnych (przynajmniej 5), calodobowych pluch, poza tym niech pada przelotnie, lub po 3 godziny. Co do temperatur, to przede wszystkim chciałbym wykluczyć tmin<5 stopni oraz znacznej przewagi tmin>10 stopni. Co do tmax, to głównie przedział 16-23 stopni. Amplitudy większe od 10 stopni bardzo niemile widziane, ale kilka razy stoleruje. Wspomniane pluchy niech będą na początku miesiąca przy 15-19 stopniach całą dobę, a pod koniec już mogą być przy 12-16 stopniach całą dobę.

Październik - W tym miesiącu oczekuje ciepłej, sprawiedliwej solarnie (średnio po 2-5 godzin słońca na dzień), mało amplitudowej i nadal deszczowej aury. Minimum 2-3 porządne pluchy na miesiąc, jakaś tam burka mile widziana, ale obędę się bez, no i niech regularnie pada orpócz tych długotrwałych pluch. Co do temperatur, to przewaga tmin 6-12 stopni, tmax 13-19 stopni, ale oczywiście ochłodzenia też zniosę. Uwaga! Mile widziany epizod "złotej, polskiej jesieni", najlepiej w drugiej połowie miesiąca, z kilkoma pogodniejszymi dniami, tmin 0-5 stopni, a nawet lekkimi przymrozkami, i tmax 10-17 stopni. Byle trwał max kilka dni i zbytnio nie przymroził

Listopad - Tutaj już może być jak dla mnie loch cały miesiąc, padać powinno często, ale jakieś wielkie pluchy nie są konieczne, byle było dużo mżawek i kapuśniaczków. Ogólnie dodam, że w tym miesiącu mi jednak już nawet nie zależy na całokształcie, co na kilku fajnych epizodach z tmin rzędu +5/+10 stopni i tmax +10/+15 stopni, oraz okresowymi opadami deszczu. Amplitudy bardzo niemile widziane, mrozy też, dopiero od ostatniej dekady nieco większa tolerancja - wtedy może już sypnąć śniegiem przy lekkim mrozie

Grudzień - Preferuje przewagę śnieżnej i mroźnej aury, bez zbyt silnych mrozów (tmin tylko sporadycznie poniżej -15 stopni, jeśli w ogóle). W pierwszej połowie mile widziana jakaś jedna rasowa odwilż, ewentualnie kilka słabszych, oczywiście odwilż to obowiązkowe opady. Druga połowa niech sypie ile wlezie przy całodobowym przedziale -10/-2 stopni. Po świętach dopiero akceptuje kolejną odwilż, ale mróz też nie zaszkodzi. Słońce bez najmniejszego znaczenia, najlepiej by było na max 2-3 godziny dziennie, ale jakiś mroźny wyż z lampką i dużą pokrywą śniezną może się trafić.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 12:04   

Parametr usłonecznienie

Styczeń - bez znaczenia, ale usłonecznienie >5h dziennie toleruje tylko przy mrozie i śniegu

Luty - bez znaczenia, ale usłonecznienie >7h dziennie toleruje tylko przy mrozie i śniegu

Marzec - bez większego znaczenia, ale preferuje by większość dni miała usłonecznienie z przedziału 1-6h/dzień, najlepiej w godzinach bliskich południa

Kwiecień - bez większego znaczenia, ale preferuje by większość dni miała usłonecznienie z przedziału 2-8h/dzień, najlepiej w godzinach bliskich południa

Maj - preferuje by większość dni miała usłonecznienie z przedziału 6-13h/dzień, suma jest kwestią drugorzędną

Czerwiec - j.w.

Lipiec - j.w.

Sierpień - j.w.

Wrzesień - bez większego znaczenia, ale preferuje większosć dni z przedziałem 3-8h/dzień

Październik - bez większego znaczenia, ale preferuje większość dni z przedziałem 2-6h/dzień, lampka mile widziana przy krótkich epizodach temperatury poniżej normy

Listopad - totalnie bez znaczenia, byle nie generowało amplitud

Grudzień - bez znaczenia, ale >5h dzień toleruje tylko przy mrozie i śniegu
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 12:21   

Styczeń - stabilna zimowa i śnieżna pogoda bez silnych mrozów

Luty - tj. styczeń

Marzec - najlepiej zimowa pogoda do 10.03, max 20.03, potem deszczowa i mocna odwilż bez przymrozków

Kwiecień - cały miesiąc bez przymrozków i opadów ile wlezie, wiadomo im cieplej tym lepiej

Maj - dość ciepło, słonecznie i burzowo. Bez przymrozków i w ogóle najlepiej bez skrajności termicznych

Czerwiec - dość ciepło i burzowo lub rzesko i pogodnie. Tutaj wiele czerwcow to naprawdę super opcja

Lipiec - parno burzowy, lub umiarkowany jak choćby ten z br. :mrgreen:

Sierpień - tutaj najlepiej, zdecydowanie chlodniejszy od lipca, rzeski dość pogodny, ale nie pustynny :!: Parno-burzowy sierpień jak np. sierpień 2010 od czasu do czasu też mile widziany ;-) . Chciałbym lekkiego :!: choć zauważalnego trendu spadkowego (nie musi być wcale tj. w 2014) :mrgreen:

Wrzesień - jak najwięcej deszczu, jak najmniejsze amplitudy. Bez większego znaczenia czy ciepły czy zimny (choć w przyszłym roku najlepiej drugi wariant). No i najlepiej jak najmniejszy trend spadkowy, moze być cały czas równy poziom, lub nawet lekko wzrostowy :!:

Październik - podobnie jak kwiecień ;-)

Listopad - większość miesiąca bardzo/ekstremalnie ciepła i oczywiście pluchowata :-) . 3 dekada może już zmierzać ku zimie

Grudzień - tj. styczeń i luty
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 312 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27301
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 13:18   

My to robiliśmy pierdyliant razy, no ile można xd
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 13:42   

FKP napisał/a:
My to robiliśmy pierdyliant razy, no ile można xd


FKP, jak ktoś jest tak niestabilny jak Ja czy Jacob, to za każdym razem jest tu coś innego. A swoją drogą, to chyba w 2020 roku tego jeszcze nie robiliśmy, ja sobie ostatni raz to przypominam w 2019 roku xd
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Antyfan muchowca


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 207 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8199
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 13:42   

Styczeń: Najlepiej lekko zimowy, chociaż mile widziana jedna solidna odwilż. Usłonecznienie w sumie mi rybka, chociaż zwłaszcza pod koniec miesiąca dla poprawy nastroju przyjmę jakiś lampkowy ciąg, nawet jeśli wiązałby się z pseudociepłem i mroźna nocą (nie za dużo tego bo smog by miał raj xD)

Luty: Podobnie jak styczeń, ale odwilż powinna być jeszcze solidniejsza i dłuższa. Usłonecznienie najlepiej powyżej 80h, ale wyrobione sprawiedliwie, a nie trzema tygodniami lochu i tygodniem dzikiej lampy przy mrozach.

Marzec: Mam podobne oczekiwania do Jacoba, jeśli chodzi o przebieg, chociaż jednak mogłoby coś przylampić czasem :D

Kwiecień: Mógłby cały miesiąc trzymać się w przedziale 10-20*C t.max i 5-10 nocami. Usłonecznienie około 200h byłoby wystarczające. a t.av w granicach 10*C.

Maj: Nie musi być szczególnie ciepły, nawet okolice normy- t.maxy powyżej 20*C mogą być nawet wyjąkiem, a nie regułą. I dobrze, żeby miał regularne burze. Przymrozki surowo zabronione :/

Czerwiec: Obok września i listopada jeden z trzech miesięcy, których poniżej/w normie termicznej nie trawię. Coś na kształt czerwca 2020 na NE kraju uważam już za całkiem satysfakcjonujące rozwiązanie

Lipiec: Nie mam jakiś wielkich oczekiwań, to taki miesiąc że na prawdę musiałby się postarać żeby mnie wkurzyć. Termicznie nie przeszkadzałby mi nawet lipiec ze średnią temperaturą +25*C, jeżeli nocami temperatura spadała by w okolice 16-18*C i mogłbym przewietrzyć swój niesamowicie nagrzewający się pokój i jeżeli przynosiłby regularne deszcze. No ale z tym akurat ciężko by było, taki lipiec to by niestety było istne suche piekło pełne tropikalnych nocy :-/

Sierpień: 2020 na prawdę mnie urzekł, miał trochę suchej, nudnej pustyni, którą latem uwielbiam, trochę burz, trochę pluchy. Jako całość na pewno nie był nudny, a dzięki znośnym nocom na pewno też nie męczacy.

Wrzesień: Fajnie jak jest przez dłuższy czas jest przedłużeniem lata, przynosi jak najmniej zimnych, śmierdzących wieczorów, a z czasem powoli wprowadza nas w inną rzeczywistość przy wciąż zieleniutkich widokach :-) Zdecydowanie wolę wrześnie z letnią t.av, ale oczywiście z zaznaczeniem, żeby nie było suszarki

Październik: Najlepiej żeby był bezprzymrozkowy. Słońce i t.maxy akurat w nim schodzą u mnie na dalszy plan, chociaż będę się jeszcze długo urzekał odjechanymi termicznie okresami takimi jak np 9-13.10.2014 :D

Listopad: Najlepiej deszczowy i ciepły :D Słońce akurat tutaj rozgrzeszam i niech śpi spokojnie, chyba że daje takie prezenty jak 2.11.2018 :P

Grudzień: Pierwsza dekada może być jeszcze jak w 2006, potem powoli wchodzi zimka z kulminacją na sylwka. A święta mają być akurat zielone i ciepłe, w sam raz na grilla :mrgreen:
_________________
Przepraszam marzec 2022 że go obrażałem
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 312 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27301
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 13:43   

kmroz, Podobny temat powstał tydzień czy dwa tygodnie temu xd
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 24 Wrzesień 2020, 13:50   

FKP napisał/a:
kmroz, Podobny temat powstał tydzień czy dwa tygodnie temu xd


A to nie pamiętam go, na pewno ja o sobie w każdym razie nie pisałem
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13245
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 25 Wrzesień 2020, 11:08   

Styczeń - w tym miesiącu oczekuję stanowczej dominacji zimy, z pokrywą śnieżną utrzymującą się najlepiej przez cały miesiąc. W miarę możliwości bez dużych mrozów, termiczna nuda w tym miesiącu ujdzie, ale powinna "nudzić" po zimowej stronie barykady ;) Na usłonecznieniu mi nie zależy.

Luty - powinien być to miesiąc zimowy, ale chętnie przyjmę już trochę opadów deszczu (a nie tylko śniegu) i odwilże. Podczas takiego ocieplenia powinno chociaż trochę popadać, ale nieco słonecznej, choćby nawet pseudociepłej pogody też może się pojawić, byle w niewielkiej ilości.

Marzec - od tego miesiąca chcę już wyraźnej wiosny, a opady śniegu dopuszczam tylko w formie jedno-dwudniowych epizodzików. Nie chodzi mi o pośpiech wegetacji, ale powinna ona wówczas już wyraźnie ruszyć. Deszcz powinien być częsty, nie chcę bezopadowych okresów, jednak oczekuję usłonecznienia przynajmniej w normie (tak 120-130 h to u mnie norma), najlepiej wyrobionego sprawiedliwie. Chcę stopniowego ograniczania przymrozków, a temperatury maksymalne w najcieplejszych epizodach powinny wynieść tak 17-18 stopni. Dwudziestek jeszcze nie potrzebuję.

Kwiecień - tutaj musi być już wyraźnie ciepło. Żadnego śniegu (chyba że w jakiejś minimalnej dawce na początku) i najlepiej bez spadków poniżej zera - jest to trudne do osiągnięcia, ale niech przynajmniej nie występują w drugiej połowie. Temperatury maksymalne najlepiej od 13 do 22 stopni, choć przyjmę też ochłodzenie z jednocyfrową temperaturą maksymalną, jak również epizod letni z temperaturą do 25-ciu (te atrakcje poproszę jednak sporadycznie, tak jedną jak i drugą). Usłonecznienie przynajmniej w okolicy normy - dla mnie jest wtedy jednak bardzo ważne, taki wynik kwietnia 2014 to zdrowe minimum. Kilka dni z lampką w porze kwitnienia czereśni mile widziane. Deszcz częsty, najlepiej aby nie zdarzały się okresy bez opadu dłuższe niż 4-5 dni (choć same sumy też winny być odpowiednie).

Maj - oby był to miesiąc ciepły, pogodny, ale również dynamiczny. Oczekuję regularnych przekroczeń 20 i kilku okresowych przekroczeń 25 stopni, zabraniam przymrozków. Mile widziane są częste burze świadczące o dynamizmie w pogodzie, a okresy bezopadowe najlepiej niech nie będą dłuższe od tych w kwietniu (4-5 dni, maje 2016 i 2018 spełniają to kryterium). Bardzo chętnie przyjmuję jednak także dni o znikomym zachmurzeniu, choć nie potrzebuję ich w dużej ilości - sprawiedliwe usłonecznienie lekko poniżej normy pod warunkiem odpowiednich temperatur i dynamiki też może być (było tak m.in. w znacznej części maja 1981).

Czerwiec - miesiąc wyraźnie letni, najlepiej bardzo ciepły i słoneczny, ale i dosyć dynamiczny. Chętnie przyjmę już jakąś niewielką falę gorąca, najlepiej połączoną z burzami jak II dekada czerwca 1986. Miło będzie mi jednak jeszcze zaznać takiego wiosennego spokoju i łagodnych temperatur (ok. 20-22 stopni) przy pogodnym niebie, choćby noce miały być przy tym zimne. Podobnie jak w maju - więcej niż pięciu dni bez opadów nie chcę, ew. do tygodnia suchej pogody, ale jeśli wcześniej popada odpowiednio.

Lipiec - może być bardzo ciepło, ale bez fal upałów. Upał 30-31 stopni może zdarzać się w formie epizodów, najlepiej wraz z dość oszczędnymi w duże ciepło nocami. Wyraźniejsze ocieplenie powinno kończyć się burzą, choć lampkę w pewnych ilościach też chętnie przyjmę, nawet przy bardzo wysokiej temperaturze. Byle sucha pogoda się nie przedłużała i regularnie padało i grzmiało. Nie toleruję bezproduktywnego lochu - jak nie pada, to niech lampi. Wspomniałem już o temperaturach najwyższych, więc wypada też wspomnieć o najniższych - otóż najlepiej niech temperatury maksymalne nie spadają poniżej 19-20 stopni, a jeśli już, to koniecznie w deszczu.

Sierpień - w tym miesiącu gorąco nie jest już tak uciążliwe, dla mnie może być najcieplejszym miesiącem roku, ale oczywiście bez przesady. Powinien być słoneczny, a po żniwach dopuszczam nawet trochę dłuższe suche epizody, tak do tygodnia. Chciałbym jednak móc jeszcze nacieszyć się burzami, jak również wyczuć już nieco przedjesiennej rześkości.

Wrzesień - tutaj się poróżnimy, bowiem osobiście uważam ten miesiąc za najlepszy na niską sumę opadów i trochę więcej lampy, choć mile widziane są przy tym także jakieś chmury, bez długotrwałej nudy. Temperatury maksymalne tak jak w maju, zaś minimalne - najlepiej niech trzymają się przy pogodnym okresie przynajmniej tych 8-10 stopni. Takie nie są jeszcze specjalnie dokuczliwe. Ochłodzeniom niech towarzyszą opady, najlepiej w formie cudownej pluchy wynagradzającej suchy tydzień - bo więcej niż tydzień bez deszczu to już nie chcę, niestety wrzesień 2020 bardzo zawiódł mnie na tej płaszczyźnie.

Październik - wtedy może być już jesiennie, pochmurno i deszczowo, ale najlepiej przy znośnych temperaturach, tak koło 15 stopni. Zmarznąć jeszcze zdążymy. Niestety bądź stety, ale kilka dni (spokojnie, kilka dni, nie dwa tygodnie jak w 2019 ;)) tradycyjnego babiego lata z temperaturami powyżej 20 stopni, bezchmurnym niebem i nawet dość chłodnymi (ale nie bardziej niż do 5 stopni) nocami, najlepiej w porze przebarwiania się liści. A jeśli do tego noce będą jeszcze trochę cieplejsze, jak np. w 2014, to w ogóle super. To kilka dni - poza tym jesień niech będzie piękna na inny sposób. Nie chcę spadków poniżej zera.

Listopad - miesiąc jesienny, ale powinien mieć w sobie jeszcze trochę ciepełka, najlepiej takiego prawdziwego, halniaczkowego jak w Tysiąclatku. To jeszcze nie jest pora na dużo przymrozków, te tylko sporadycznie dopuszczam. Deszcz najlepiej dość częsty, choć po większym opadzie można trochę poczekać na kolejny. Temperatury maksymalne podobnie jak w marcu mogą sytuować się wokół 17-18 stopni (nawet w listopadzie 1993 było u mnie 17 :D ), a dominujące raczej około 10. Może się zdarzyć pierwszy incydent zimowy. Słońca najlepiej lekko powyżej normy.

Grudzień - na początku tego miesiąca może być jeszcze jesiennie, ale bliżej Świąt, tak od II dekady oczekuję już cudnej, śnieżnej zimki bez pseudoodwilży i z opadami tylko białej magii :D Na tym etapie wymagania mam identyczne co przy styczniu. Na usłonecznieniu też mi nie zależy.

Co sądzicie? :D
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 175 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38218
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 25 Wrzesień 2020, 11:21   

Oprócz tych elementów rzygowiny we wrześniu i w październiku się praktycznie zgadzam. No jeszcze wyjątkiem jest marzec, w tym miesiącu moja tolerancja na biały nalot i mrozy jest jeszcze całkiem spora, z każdym kolejnym tygodniem coraz większa prawdę mówiąc. Na myśl o zbytnim pośpiechu wegetacji chce mi się wymiotować :zygacz: Ale spokojnie, druga połowa marca jak w 2010 (w wersji mazowiecko-kujawskiej, a nie małopolskiej :killer: ), jak najbardziej mile widziana, po pierwszej połowie najlepiej jak w 2005, albo - zupełnie odwrotnie termicznie, ale równie wilgotno - w 2019 roku.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 2,77 sekund. Zapytań do SQL: 11