Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Tęsknota za białą magią
Autor Wiadomość
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 6 Październik 2020, 21:55   

Te liczby nie są do końca ścisłe. Zaspy był wtedy znacznie wyższe. Na terenie fabryki w wielu miejscach sięgały 2 metrów. Bo co innego pomiarowa wartość opadu, a co innego wysokość zasp.
Wiem z relacji mojej obecnej żony i jej ojca, że wtedy stanęła całkowicie komunikacja PKS-u, a na tych terenach (kierunek Siedlce-Konstantynów Podlaski) linii kolejowych nie było i nie ma. Zresztą kolej też była sparaliżowana. Co ciekawe były miejsca o niewielkiej pokrywie śnieżnej (wiatr stamtąd wywiał śnieg) a w pobliżu potężne zaspy.
 
     
Janekl 
Poziom najwyższy
Janek


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 64 razy
Wiek: 62
Dołączył: 06 Sie 2019
Posty: 8509
Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 6 Październik 2020, 22:44   

zgryźliwy tetryk napisał/a:
Te liczby nie są do końca ścisłe. Zaspy był wtedy znacznie wyższe. Na terenie fabryki w wielu miejscach sięgały 2 metrów. Bo co innego pomiarowa wartość opadu, a co innego wysokość zasp.
Wiem z relacji mojej obecnej żony i jej ojca, że wtedy stanęła całkowicie komunikacja PKS-u, a na tych terenach (kierunek Siedlce-Konstantynów Podlaski) linii kolejowych nie było i nie ma. Zresztą kolej też była sparaliżowana. Co ciekawe były miejsca o niewielkiej pokrywie śnieżnej (wiatr stamtąd wywiał śnieg) a w pobliżu potężne zaspy.


Zgadza się ,że zaspy były i to nie 2 metrowe ale dużo wyższe. Nawet ostatnio za Ksawerego w grudniu 2013 roku u mojego szwagra w miejscowości Kaplica 4/5 km od Egiertowa zaspy miały niektóre prawie 3 metry ale to wynik ukształtowania terenu i kierunku wiatru. U mnie wtedy na działce zaspa miało lekko ponad 1,5 mera.

 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21258
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Październik 2020, 11:22   

Sam wychodzę z takiego założenia, że śnieg może się pojawiać, ale jednak w niedużych/umiarkowanych ilościach (kilka-kilkanaście cm na ziemi i oczywiście w przedziale czasowym powiedzmy od ok. 10 listopada (pierwszy śnieg) do ok. 20 marca- ostatnia odwilż i roztopy, potem już wilgotnych epizodów zimowych brak). :-( Kataklizmu nie chcę, a odnoszę wrażenie że lokalnie (akurat my możemy sobie narzekać, że zim u nas porządnych nie ma, ale można powiedzieć, że nasz kraj jest złotym środkiem, a zwłaszcza centralne województwa) działa to w 2 strony. Albo pojedyncze dni (na palcach 1 ręki można zliczyć) z opadem śniegu i z nikłą pokrywą śnieżną w sezonie (zachodnia i południowa Europa) albo bite niemal 0.5 roku pokrywa na poziomie ok. 0.5 m (nie w górach, na wschodzie Europy takie rzeczy są możliwe). :-( Ludzie, umiaru trochę... z chałupy jakoś trzeba wyjść... :cry:

Ja przepraszam- pewnie ten dział nie jest dla mnie, bo za śniegiem mi szczególnie nie tęskno. :-( Choć oczywiście nie będę płakał jak 2-3 l. temu, że się coś pojawiło. :-( Teraz i tak mam nauczanie zdalne do końca semestru, więc no na pole rzadko kiedy wyjdę z własnej woli (październik jest wyjątkowym miesiącem, bo pojeżdżę jeszcze na rowerze po okolicach lub może zobaczę się z kolegą z liceum). ;-) Od listopada jest już jednak przeważnie chłodno, a wiadomo nawet jak się człowiek dobrze ubierze, to warunki nie są zbyt sprzyjające: pewnie większość osób myśli już o tym, kiedy wróci do ciepłego domu/mieszkania (w kamienicy lub bloku, familioku, apartmencie i jeszcze innych budynkach), a nie jak to jest fajnie, że jest się poza nim. :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 7 Październik 2020, 20:09   

Któryś raz z kolei powtarzam, że wolę mróz (ale nie taki "trzaskający") od upału, bo w mróz można się odpowiednio ciepło ubrać, a w upał nawet na golasa będzie za gorąco. Na dworze (po galicyjsku "na polu") rzez jasna. :lol:
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 318 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27593
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 7 Październik 2020, 20:17   

zgryźliwy tetryk, Mnie prawie nigdy nie jest za gorąco ale nawet gdy już zdarzy mi się na upał zajęczeć to natychmiast przypominam sobie zimowo-jesienną rzeczywistość - przechodzi jak z bicza strzelił :!: :lol:
_________________
Aktualna pora roku: Wczesna jesień
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 7 Październik 2020, 20:25   

Za to po mnie strugami spływa pot, chwilami robi mi się "niedobrze". Wiesz, sprawy kardiologiczne (2 zawały) :serce2:
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 318 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27593
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 7 Październik 2020, 21:01   

zgryźliwy tetryk, No tak, ale zimowe, zanieczyszczone powietrze też nie pomaga z pewnością.
_________________
Aktualna pora roku: Wczesna jesień
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 7 Październik 2020, 22:36   

Sorry, ale żyjemy w takich, a nie innych czasach. Podobno na przełomie XIX i XX wieku, gdy wszystko, nawet gazownie, kolej i żegluga, a także napęd maszyn w fabrykach opierały się na spalaniu węgla (maszyny parowe), powietrze w miastach przemysłowych było jeszcze bardziej zanieczyszczone niż obecnie. W dodatku erupcja wulkanu Krakatau (rok 1883) spowodowała "inwazję" pyłów wulkanicznych na całej kuli ziemskiej. Tak, że obecnie nie jest wcale pod tym względem aż tak źle.
Cytat:
Olbrzymie ilości pyłu wulkanicznego, wyrzuconego z Krakatau dotarły aż na wysokość 55 km i kilkukrotnie okrążyły świat. Przez 3 lata powoli opadający pył sprawiał, że zachodzące słońce w różnych częściach świata miało nietypowe kolory i poświatę, a księżyc często przybierał nietypową niebieską lub zieloną barwę.

https://www.smartage.pl/e...zja-w-historii/
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21258
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Październik 2020, 01:50   

Mi upały nie przeszkadzają, o ile powietrze podczas nich nie jest ciężkie, wilgotne i duszne. Dlatego taki lipiec 2006 był dla mnie ok. (a przynajmniej 1 i 2 dekada miesiąca)- w ciągu dnia gorąco, ale nocami przeważnie rześko. ;-) Mrozy całodobowe też mnie jakoś bardzo nie bolą (bo kilka-kilkanaście takich dni w sezonie zimowym wręcz powinno się pojawić), ale wolałbym by ich obecność ograniczała się do ostatniej dekady grudnia (Wigilia, Święta Boże Narodzenia, Sylwester), stycznia (najzimniejszy miesiąc w roku), no dobrze jeszcze 1 dekady lutego ewentualnie (do 2.02. bodajże śpiewa się kolędy i może choinka w domu stać). :cry: Przeważnie jednak wolę, jak jest zimą powyżej 0 C w ciągu dnia i mam nadzieję, że nikt mi tego nie ma za złe (użytkownicy blogów p. Marzeny czy Tomasza L. (to konkurujące fora, o czym pewnie większość z Was wie) pewnie by mnie raczej za to zjechali, że jestem zwolennikiem atlantyckiej pogody). :-( Nom, raczej czuję się taką osobą. :cry: Ale na szczęście w kwestii duetów kwiecień-maj, wrzesień-październik mam dość podobne stanowisko co oni (przewaga ciepła, dużo lampy, jesienią długotrwałe "rasowe" babie lato/złota polska jesień z masami PZk)- dowód przejawiał się łapkami w górę na niektóre moje wpisy. ;-)

Powietrze było faktycznie dawniej zanieczyszczone, a w XIX i XX wieku na ogół pizgało (jak się popatrzy na tabelkę POLTEMP z anomaliami temp. w danych miesiącach, to dominował kolor niebieski). To musiały być nieciekawe czasy dla żyjących obywateli. :cry: A faktycznie wiele osób twierdzi, że powietrze jest okropne i mieszają się w jakieś kampanie antysmogowe, sam nie wiem, po co... :-( Moim zdaniem wina leży w dużej mierze w samochodach. Ludzie kupują tego coraz więcej, dym w spalinach się produkuje i mamy kłopot. :-( Dlatego by rozwiązać ten problem, myślę, że po prostu komunikacja miejska (i pozamiejska) powinna być jeszcze lepiej rozwinięta, a zimą pogoda powinna być bardziej sprzyjająca dla rowerzystów (by nie musieli siedzieć w autach z klimatyzacją), no ale na to nikt nie ma wpływu. Trzeba się modlić o aktywny prąd Golfsztrom w porze chłodnej. ;-) No ale wtedy na wiosnę susza może się rozwijać. No chyba że jak na adekwatne ciepło przystało, będzie cały czas dużo padać (zarówno samego deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu, nawet takiego mokrego czy topiącego się), to myślę, że tragedia w przyrodzie będzie możliwa do uniknięcia. ;-) W takich Niemczech zimy są oficjalnie na papierze bezśnieżne (pokrywy śnieżne są bardzo niskie w wielu miastach, może ewentualnie poza m. in. Dreznem, Norymbergą czy Monachium, bo to południowy-wschód państwa, gdzie są wyżyny, a na krańcach południowych (granica ze Szwajcarią i Austrią) nawet góry), ale założę się, że czasami jednak jakiś śnieg, nawet w takim ciepłym regionie, jak Zagłebie Ruhry (m. in. Kolonia, Dusseldorf, Essen, Duisburg, Dortmund, Bonn i inne ośrodki) pada i o suszy tam się chyba tak nie mówi (chyba że się mylę, to przepraszam). :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 318 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27593
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 8 Październik 2020, 08:13   

Do 2.02 śpiewa się kolędy a od 2.02 zaczynają śpiewać ptaszki :jupi:
_________________
Aktualna pora roku: Wczesna jesień
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 3,08 sekund. Zapytań do SQL: 11