Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 21 Październik 2020, 22:51
Na szczęście zaczęło się tak samo czasowo, a także w placówkach, gdzie jest obowiązkowy tok nauczania, (a więc szkoły podstawowe i średnie) nawet lekcje zaczęły być prowadzone "po Bożemu". Ale jak wszyscy dobrze wiemy, niestety na uczelniach czy innych szkołach wyższych w znacznej większości przypadków (były malutkie wyjątki na kierunkach medycznych lub technicznych) jeśli nie we wszystkich tryb zdalny ma się dobrze. I teraz sam nie wiem, czy przypadkiem młodsi uczniowie nie mają od kilku dni lekcji prowadzonych za pomocą sprzętów komputerowych, a nie na miejscu czy nic się w tej kwestii nie zmieniło. Niby widuję jakichś nastolatków co tydzień (ze szkoły, gdzie ja mam zajęcia tenisowe), ale nie wiem czy tylko na wychowaniu fizycznym się spotykają czy mają resztę zajęć normalnie.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nauka zdalna Kwestia. ambicji Kto będzie chciał się uczyć, ten skorzysta, ale to raj dla leniuchów, zadanko lub inną "prace domową" zrobi jakiś starszy "mądrzejszy" kumpel (spotkałem się z przypadkiem że robił to wujek). W sumie wyrośnie nam pokolenie matołów. Ale to już "nie moja brocha", bo wtedy mnie już ne będzie.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Październik 2020, 23:12
Na moich studiach wielu prowadzących ćwiczenia zarządziło, aby pidczas zajęć każdy student musiał włączać kamerę internetową i pozostawiać ją przez cały czas trwania ćwiczeń, a nie tylko przy sprawdzaniu obecności. W minionym roku akademickim zdarzały się bowiem sytuacje, że gdy w niektórych grupach profesor chciał wybrać kogoś do odpowiedzi, a przynajmniej do zabrania głosu w danej kwestii, odpowiadała mu głucha cisza, mimo że formalnie taka osoba wyświetlała się jako biorąca udział w zajęciach. Łatwo można było na tym oszukiwać - ktoś włączał aplikację, logował się na zajęcia, a następne odchodził zajmować się innymi sprawami. W szkołach zapewne dzieje się podobnie i podejrzewam, że odbije się to na wynikach kolejnych matur i egzaminów ósmoklasisty.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 22 Październik 2020, 02:05
To u mnie nawet tak źle nie jest. Twarze pokazujemy niekiedy na platformie Teams, ale jest to dobra wola prowadzących. Nie czynią szczególnie wyrzutów, jak ktoś nie ma na ćwiczeniach kamerki. Jednak jak widzę komunikat po niemiecku, że proszę uruchomić tryb wideo, to wtedy włączam. Też nie lubię pokazywać swojej twarzy, bo się obawiam, jak inni mnie odbiorą. Ale jak już muszę, to często trzymam łapę na wysokości policzków/ust. Oczywiście dbam też o to, by wszystkie kubki czy talerze ze śniadania "zlikwidować" z biurka (nawet jak się mam kilka minut spóźnić- profesorzy szczególnych pretensji do spóźnialskich nie mają, zwłaszcza że kwadrans studencki wciąż obowiązuje).
Z tymi oszustwami to jest faktycznie niepokojąca sprawa. Głupio się przyznać, ale czasem tak miałem rok temu, że na jednych (ale tylko tych) zajęciach uruchamiałem program (kamery jednak nie miałem), a robiłem coś innego (parę razy tak na pewno było). No tylko te zajęcia (literatura angielska: nowsze czasy) przypominały bardziej konwersatorium pisemne, Pani prowadząca tylko mówiła, a my mogliśmy jej jedynie odpisywać. Sam poza tym forum i zapytaj.onet. jestem małomówny i nie udzielam się za bardzo (dlatego bez tych kombinacji i tak bym za wiele nie napisał), ale miałem naprawdę szczęście, że trafiłem na elokwentnych kolegów (w tym przedmiocie, głupio się przyznać, ale swoją drogą miałem go na warunku, więc rok temu podobnymi sprawami się zajmowałem- mój błąd polegał na tym, że nie nauczyłem się, ale na zajęcia uczęszczałem i kolokwia zdawałęm, bo z ćwiczeń miałem "ZAL", egzamin po 2 podejściach był jednak u mnie trefny i stąd ta powtórka) i po zajęciach zacząłem sobie liczne wpisy bardzo uważnie oglądać. A zresztą te rozmowy tekstowe na temat danych utworów potrafiły być bardzo długie. Ćwiczenia z ustawy trwają 0.75-1.5 h (tutaj pamiętam, że trwały bodajże od 15 do 16:30), a p. prowadząca czasami potrafiła do 20:00 opowiadać na jakiś temat (nie było to nudne w żadnej mierze, no ale mi trochę szkoda było dnia...). Była jednak "ludzka" i pisała, że po 16:30 nie trzeba być obecnym, ale do tej pory na ogół siedziałem.
Na szczęście kombinować specjalnie na tym etapie nie muszę (zresztą też nie chcę- zauważyłem, że od razu sam czuję się lepiej, gdy widzę, że jestem z ang. "fair" (tj. sprawiedliwy, w porządku) wobec każdego). Problemem u mnie jest jednak piekielne lenistwo i to nawet teraz się udziela. Wysłucham każdego (jak w życiu codziennym) i nawet czuję się trochę jak na szpilkach, bo nie wiadomo, może jakiś wykładowca będzie mnie chciał o coś zapytać, ale pod koniec zajęć czuję piekielną ulgę i mam takie odczucie że z tego "luzu" od razu wszystko mi wylatuje.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 22 Październik 2020, 15:18
Nie są to łatwe czasy do studiowania. No chyba, że jesteś pasjonatem tego co studiujesz i na co dzień w tym siedzisz/pracujesz. Wtedy studia i tak są tylko dodatkiem do pasji. Tacy pasjonaci równie dobrze mogliby ciągnąć kokosy bez studiów.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Październik 2020, 14:17
Oczywiście, że tak. Studiując na każdym kierunku ma się poniekąd wyższy status społeczny (tu już ludzie raczej sobie nie zaczepiają- dzieciństwo się skończyło, no i inni ludzie też patrzą inaczej na taką młodą osobę), ale przede wszystkim walczy się o zdobycie stopnia (a później walką o posadę w jakiejś firmie). Wyższe wykształcenie nie jest niewątpliwą gwarancją otrzymania później dobrej pracy (choć oczywiście zachodzi większa szansa, że się coś lukratywnego znajdzie). Można zawsze zostać przedsiębiorcą i założyć jakąś firmę, nawet jak się jak jest po szkole podstawowej czy średniej. Pasje można realizować dla samego siebie i zdobycie dyplomu nie jest przy tym koniecznością.
Mam nadzieję, że nie piszę głupot.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum