Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Jakieś pytania/uwagi/wnioski formalne? W porównaniu do mojego rankingu z lipca (zawierał tylko TOP i AntyTOP), układ się trochę zmienił i lipiec 2009 wyprzedził pseudolipiec 2013. Podsumowując sezon burzowy sprzed 11 lat uświadomiłem sobie, że to było coś
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 27 Październik 2020, 22:18
Lipiec 2019 powinien być czasem euforii, odpowiednikiem sierpnia 2006 albo czerwca 2020, a był praktycznie takim samym dnem opadowym, tylko zakamuflowanym poprzez bezproduktywne zachmurzenie zamiast lampy. III dekada to dodatkowo tropik, a burz było przy tym tyle co nic, bardzo mnie ten miesiąc rozczarował. 2004 też niestety dużo gorszy od tego na Kujawach i Mazowszu, dość pochmurny, z pewną huśtawką termiczną i dość niewielką ilością wypośrodkowanej pogody... A ostatnia czwórka to przede wszystkim kwestia tych skrajności jakie wtedy występowały.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Październik 2020, 22:39
Ja już się Piotra nie będę przyczepiał, bo chociaż przyznał, że lipiec 2004 w centrum PL był super.
Chociaż paradoksalnie chyba żadna dekada nie zasłużyła na wielkie wyróżnienie. Czemu? Pierwsza dekada była za chłodna, a wg pruszkowskich danych też trochę za sucha. Druga dekada miała dramatyczny czas godny lipca 1979 w dniach 12-16.07 - zimno, ciemno i w gruncie rzeczy jałowo. I piękna burza (prawdopodobnie MCS) z 19.07 niestety nie rozgrzeszy tego w życiu. Trzecia dekada za to ciut za gorąca i poza burzą z 21.07 paradoksalnie niezbyt mokra (jeszcze plucha z 26-28.07 trochę uratowała). Ten lipiec staje się fajny dopiero, gdy spojrzymy na niego jako całość, podobnie jak czerwiec 2013 - który też dekadowo wypada średnio (ta jego bezopadowa druga dekada miała dużo cumulusów, a z racji, że wystąpiła po i przed wielkimi deszczami, to po prostu miała prawo wystąpić - chociaż sam wolałbym, żeby jednak takie okresy nie trwały dłużej niż 7 dni)
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Polubiłem lipce, które mimo różnic termicznych nie żałowały parnoty tj. 2001, 2003, 2009, 2011, 2012 czy 2016, no i w mniejszym stopniu zacząłem szanować 2014 i 2018. Za to znielubilem nudniejsze lipce tj. 2004, 2008, 2013 czy 2017 (lipiec 2020 to zupełnie inna liga)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum