Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Delikatne wapnowanie nie powoduje zbytniego odkwaszania gleby. Zresztą u mnie jest tak: gdzie trzeba (np. trawnik i warzywnik) wapnuję co kilka lat, a gdzie trzeba: okolice borówek, hortensji, wrzosów i azalii dokwaszam florowitem zakwaszającym. Iglaki radzą sobie same i to jak..
Odpowiem żartem: MOJA RACJA JEST MOJSZA ,A TWOJA JEST TWOJSZA
Czyli książeczka swoje, a producenci nawozów specjalistycznych swoje. U mnie ten nawóz w pełni zdaje egzamin. Do tego korzenie azalii, borówek oraz hortensji na zimę obsypujemy kwaśnym torfem. A trawnik muszę wapnować. Gdzie gleba ma być kwaśna, to taka jest. A gdzie tylko lekko kwaśna lub obojętna, to też taka jest. Tyle,że jakąś połać trawnika zmarnowały mi iglaki (świerk i sosna) puszczając daleko od pni, acz płytko swoje korzenie
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 16 Listopad 2020, 22:02
zgryźliwy tetryk, Bo hortensja to roślina tolerancyjna względem pH gleby a różanecznik nie. Ja nie zabezpieczam swoich roślin na zimę ani i ich nie nawożę (chyba, że nawozem naturalnym np. kompostem wyprodukowanym przez dżdżownice kalifornijskie), zresztą hortensje bukietowe powinny być w pełni mrozo odporne, przynajmniej starsze odmiany.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum