Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38377 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 17 Wrzesień 2021, 16:12
+ 2011, 2013, 2016, 2017, 2020
N 2010, 2012 (ten początek był naprawdę straszny, uswiadomilem sobie, że jako całość to niewiele lepszy od czerwca 2005, miał trochę wspólnych cech), 2015
- 2014, 2018, 2019
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38377 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 26 Styczeń 2026, 20:35
Czerwce lat 2010-2025
1. 2013. Jak zwykle jedyny słuszny rok do wybrania. Właściwie miesiąc niemal idealny. Niemal, bo 21.06 razi
2. 2012. Tutaj początek przegiął (jak wiecie, wolę chłód na późniejszym etapie), ale jednak potem też było zmiennie i przede wszystkim sporo burz i
3. 2020. Coraz mniej jestem fanem takiej parówy i bordu, do tego ten trend pozytywny Ale no nie mogę, po prostu nie mogę nie docenić tak wilgotnego i burzowego miesiąca
4. 2014. Tak jestem zimnozjebem Plus ten negatywny trend No i opadowo się w miarę wyrobił u mnie
5. 2010. Tu podobnie kręci mnie ten negatywny trend
6. 2017. Ciekawy burzowy miesiąc, trend niby "pozytywny", aczkolwiek nie było jakoś drastycznie odczuwalny, raczej miesiąc stabilnego przedlecia 20-25 stopni
7. 2025. Mocno straciłem sympatię do jego trzeciej dekady, która jednak nawet u mnie trochę zniesmacza Do 20.06 to był jednak kandydat na niemal idealny czerwiec
8. 2015. Nie sposób nie docenić negatywnego trendu i lodówkowej pierwszej połowy, ale jednak niestety, zbyt suchy
9. 2011. W sumie to znowu doceniam negatywny trend, jednak opadowo szału nie robił, lampy trochę za dużo, a ta pierwsza dekada to u mnie serio dała do pieca...
10. 2023. Choć u mnie to pizda nie przełamek, to jednak cenię, że paradoksalnie przez ten skrajny bord na Boże Ciało to ten "pozytywny trend" nie był aż tak mocno odczuwalny. Sama końcówka jak na to co potrafiło być, to jakąś tam sympatię budzi, tak naprawdę to od 12.06 to mimo wszystko więcej plusów niż minusów...
11. 2022. Do czasu to się zapowiadało naprawdę na przyzwoity, łagodny czerwiec, jeszcze 22.06 dało się lubić Ale to co się odwaliło potem
12. 2018. Tutaj cenię za unikatowość trzeciej dekady i oszukanie przeznaczenia Do 21.06 jednak badziew
13. 2024. U mnie niestety nie spisał się prawie z niczym. Opadowo porażka, brak ciągłych stref czy porządnych układów burzowych i tak naprawdę z mojej perspektywy to tak samo 10-14.06 sklaunował jak 26-30.06... Ogólnie od 15.06 już dominowało gorąco, co zbytniej sympatii nie budzi
14. 2016. Moja niechęć wynika trochę ze skrajności połów i ogólnie, poza 5-13.06 to był taki czerwiec gorąca Lampy też za dużo. Opadowo niby trochę sklaunował, ale i tak słabo...
15. 2021. To już wyższa kategoria bordu, niestety dla mnie niemal w całości miesiąc do kitu. Jego honor ratują pojedyncze dni jak 12.06, 22.06 i 24.06...
16. 2019. Wiadomo, choć też w moim odczuciu nie był aż taki jak wskazują statystyki - w opozycji do lipca 2006 i sierpnia 2015 był bardziej zmienny i "dynamiczny"
Tutaj to nawet nie wiem czy muszę coś wyjaśniać.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum