Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20479 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 1 Październik 2019, 23:15 SIERPNIE 2001-19 od najlepszego do najgorszego
Były lipce no to czas na sierpnie
2009 ♥
2003
2013
2011
2004
2005
2017
2007
2008
2018
2014 (jednak trochę przecenialem tamten sierpień )
2016
2002
2015 (za pierwszą połowę i końcówkę mam ochotę go udusić, ale za drugą jestem w stanie okazać mu łaskę )
2012
2019
2006
2001
2010
Niektórych pewnie zdziwi, że sierpień 2015 nie jest na samym końcu, jednak dla mnie wymieniona piatka była gorsza przez niemal kompletny brak pozytywow
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27317 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 1 Październik 2019, 23:22
Z tymi sierpniami to też nie jest prosta sprawa. Sierpień 2015 odpada za nierównomierność, skoki po skrajnościach i nudę pogodową. Gryzą się więc sierpnie 2002 i 2018
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13253 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 2 Październik 2019, 23:20
To będzie dla mnie dość trudne zadanie. O ile z najlepszymi majami rozprawiłem się dość bezproblemowo, to w przypadku sierpnia jest trochę inaczej. Przede wszystkim mam problem ze wskazaniem najlepszego.
Każdemu zdarzały się tu kiedyś wpadki, pisał o jakimś miesiącu z przyzwyczajenia/pamięci jako o wyjątkowo dobrym/złym, a po przyjrzeniu się danym okazywało się że ocena była przesadzona lub niedoszacowana.
Mam podobnie z sierpniem 2003. Jeszcze niedawno uważałem go za miesiąc letni marzeń - gorący, ale z umiarem i rzadkimi zbyt silnymi wyskokami, zadziwiająco słoneczny (281h, trzeci wynik po 2015 i 1973) oraz stabilny. Nie zwróciłem jednak uwagi na jedno...
Nie ma drugiego tak suchego miesiąca pory ciepłej (nie tylko lata) co ten sierpień. 7,7mm to wynik taki, przy którym nawet 23mm z lipca 2006, 19 z sierpnia 2015 i 29 z czerwca tysiąclecia wyglądają obficie. A to nie wszystko. Tegoroczny kwiecień nauczył mnie tego, że sama suma opadów w statystykach nie musi koniecznie oznaczać tego, że miesiąc był mokry czy suchy. Kwiecień 2019 okazał się mokry, mimo że przez znaczną jego część aż do ulew w końcówce mieliśmy pustynię, a lipiec 2017 niby-suchy, choć padało bardzo regularnie i w przyrodzie nie widziałem żadnych oznak niedoboru wody. A dlaczego o tym wspominam? Otóż niemal cała "suma opadów" sierpnia 2003 została wyrobiona... ostatniego dnia, w jedynej "nieletniej" dobie tego miesiąca. Według Kodeksu Cywilnego za miesiąc przyjmuje się 30, a nie 31 dni, a tymczasem sierpień 2003 "ucięty" o jeden dzień przyniósł już nawet nie 7,7 lecz (uwaga!) 2,0 milimetrów opadu. To wynik na poziomie marca 1974, października 2000, kwietnia 2009 i listopada 2011, czyli zakrawanie o zero. Tyle że to nie zima, wiosna ani jesień, lecz do dziś jedno z najgorętszych lat w historii, po którym nadeszła bardzo sucha jesień.
Wybacz sierpniu 2003, ale już nie jesteś moim ulubionym, zmieniłem zdanie
Sierpień 2002 miał drugą połowę marzeń. Morze słońca, bardzo ciepło, ale nie za gorąco (tylko jeden dzień z TŚr 20+) - w punkt. Niestety przypaskudziła nieco I połowa, zwłaszcza dni 8-15 sierpnia przypominające trochę słynną II dekadę lipca 2018 (tyle że w lżejszej wersji). Początek był natomiast dość parny.
Sierpień 2009 był rzeczywiście wyjątkowo pięknym miesiącem, w którym dni mojego ulubionego typu miały znaczny udział. Pogorszeń pogody było całkiem sporo, ale były one krótkie i nie paraliżowały żadnego dnia (nie było czegoś takiego jak zimno i deszcz od świtu do zmierzchu). Okresy wręcz "lampowej" pogody dobrze zgrały się z niskimi fazami Księżyca, zatem musiał być to miesiąc bardzo satysfakcjonujący astronomicznie. Nie podoba mi się tylko ta rekordowa ulewa, podczas której spadło 82,2mm deszczu. Nie wiem jakim cudem jej nie pamiętam, podczas gdy mam w głowie daty większości burz z 2009 roku (i to bez pomocy danych meteo). A może zatarła mi się w pamięci z ulewami z kolejnego roku?
Sierpień 2008 to anomalnie wysokie usłonecznienie, mnóstwo "idealnych" termicznie dni, niemal kompletny brak zarówno upałów jak i dni niemogących pójść na imprezę do klubu. Opady trafiały się regularnie, ich suma została pod każdym względem prawidłowo wyrobiona - praktycznie nie mam się do czego przyczepić. Aż zdumiewające że ten cudowny miesiąc był u Jacoba tak mało słoneczny, podczas gdy u mnie stoi w czołówce najpogodniejszych, a zarazem przyjemnych termicznie
Sierpień 2011 był owszem, rewelacyjny, ale jego obraz zaburza trochę silnie upalna końcówka. Szczerze to nie wspominam jej źle, w 2011 roku miałem poczucie że sierpień swoją piękną pogodą uratował ten rok od bycia mini-"rokiem bez lata". Pierwsza połowa miesiąca była trochę niestabilna, ale i tak jeden z najlepszych sierpniów.
Sierpień 2013 miał początek nie do wybaczenia niestety. Do 5-go jeszcze w miarę, miałem wtedy taki mały lipiec 2006. Za to kolejne dni i temperatury podchodzące pod 37 stopni, to już nie dla mnie. Reszta miesiąca okazała się już bardzo ładna, niemal tak jak dopiero zakończony lipiec, ale w III dekadzie było trochę "spięć", ostrożne wejście we wczesną jesień.
Sierpień 2016 przede wszystkim bardzo szanuję Nie tylko dlatego, że jest jedynym przerywnikiem serii ekstremalnie ciepłych sierpniów 2015-2019 (?), ale przede wszystkim dlatego, że jest w lecie miejsce na miesiąc przeciętny termicznie, z równocześnie bardzo ponadprzeciętnym usłonecznieniem. Wielu krytykuje ten miesiąc z powodu silnego załamania pogody do wyjątkowo niskich temperatur na przełomie I i II dekady. Zgoda, pogoda popsuła się na całego - ale tylko na chwilę. Cała reszta sierpnia 2016 poza dosłownie pojedynczymi przypadkami była u mnie piękna, a początek (poza 1 i 6 VIII) i koniec to wręcz bajeczka
Na tej podstawie spróbuję przygotować listę swoich ulubieńców:
1. 2008
2. 2003
3. 2016
4. 2009
5. 2002
6. 2011 (wahałem się między czwartym a piątym miejscem, ale tę drugą połowę z 2002 muszę wyróżnić)
7. 2018
8. 2013
9. 2004
10. 2007
Trudno mi ocenić, które sierpnie były najgorsze. O ile nie miałem dylematu w przypadku majów i czerwców, tak tu zachodzi jedno utrudnienie dla tego zadania. Otóż po 1999 roku nie było w Nowym Sączu naprawdę zimnego sierpnia. Tylko 2005 i 2014 lekko musnęły chłodem. Najsłabszych sierpni szukać należy zatem raczej pośród upalnych i parnych miesięcy, jednak zamieściłbym tam również sierpień 2014 za niezdrowe opady i najniższe usłonecznienie w tym wieku. Który był jednak najgorszy, trudno jednoznacznie ocenić, ale najbardziej zasłużył na to chyba nadeszły po powodzi gorący i parny sierpień 2001 ze wspominaną już przeze mnie plagą komarów. Nie podobały mi się także sierpnie 2017 i 2019, zaś 2015 ratuje w moich oczach przepiękna II połowa, druga najlepsza w tym stuleciu za 2002
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Październik 2019, 14:58
O, jak zwykle bardzo ciekawe podsumowanie
Powiem tak, mieliśmy sporo fantastycznych sierpni i wybór był trudny. Dla mnie najlepsze były sierpnie 2009 i 2011, 2008 też fajny, ale jednak pierwsza połowa była gorsza, a końcówka też trochę nieporozumienie.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13253 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 3 Październik 2019, 15:11
Dzięki
Analizując te dane widzę że prawda jest taka, że jeszcze kilka/naście lat temu na sierpień czekało się z nadzieją a nie z obawą, bo najczęściej to sierpień okazywał się najlepszym miesiącem lata - w moim odczuciu było tak chociażby w latach 2000, 2002, 2003, 2004, 2007, 2008, 2009, 2011 i można tak jeszcze wymieniać. Dziś spróbuję wziąć byka za rogi i zrobić podobne zestawienie lipców, a w tym przypadku chyba najbardziej się waham z wyborem najlepszego.
PS. Jeszcze odnośnie listy najlepszych sierpni miałem wahanie między 3 a 4 miejscem; najchętniej ustawiłbym te miesiące na równi. Tak jeden jak i drugi miały podobne wady i zalety, ale do sierpnia 2009 zraża mnie ta wielka ulewa z 23 VIII.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Październik 2019, 15:30
PiotrNS napisał/a:
do sierpnia 2009 zraża mnie ta wielka ulewa z 23 VIII.
Ulewa to zjawisko lokalne i też warto o tym pamiętać. Ja staram się je pomijać przy ocenie miesiąca - z jednej strony jej pojawienie się nie zwalczy suszy, z drugiej podtopienia też przyniesie punktowo. Ostatnio sobie uświadomiłem, że takich ulew latem bywa pełno. 19 i 21.06 w tym roku doszło do podobnych ulew w promieniu 50 km. 19.06 zalało duży obszar między Skierniewicami a Koluszkami, a dwa dni później podtopiło wschodnią dzielnicę Warszawy - Wesołą, oraz sąsiadujące z nią miasteczko - Sulejówek. Z tego co czytałem, to lokalnie w Sulejówku spadło ponad 100mm deszczu w 2 godziny.
U mnie, żeby była jasność, w obu tych popołudniach nie spadła ani jedna kropla deszczu. Pewnie tak samo było 23.08.2009 u Ciebie, na stacji w Nowym Sączu sumka porządna, a kilka kilometrów dalej mogło nie być nic.
PiotrNS napisał/a:
w moim odczuciu było tak chociażby w latach 2000, 2002, 2003, 2004, 2007, 2008, 2009, 2011 i można tak jeszcze wymieniać.
O, trochę mnie zdziwiłeś, że dałeś tu lata 2003 i 2008, czy nawet 2000. W mojej opinii tutaj lepsze były czerwce. W sumie 2007 też. W 2004 lepszy za to uważam, że był lipiec, ale wiem, że na południu kraju było inaczej
Za to lepszy sierpień, niż lipiec, to prawie standard był. Tak było wg mnie w latach: 2001, 2002, 2003, 2005 (?), 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2014, 2016 i 2018. Teoretycznie jeszcze 2006, ale to jak porównywać dżumę z cholerą. Na południu kraju jeszcze dorzucił był 2004. Jak widać, do 2012 było to prawie rokrocznie, a od tej pory jednak bywa z tym przynajmniej różnie.
PiotrNS napisał/a:
Dziś spróbuję wziąć byka za rogi i zrobić podobne zestawienie lipców, a w tym przypadku chyba najbardziej się waham z wyborem najlepszego.
A, właśnie jest jeszcze jedna sprawa, kiedyś mówiłeś, że wytłumaczysz nam, czemu lato 2016 było Twoim ulubionym? Nie ukrywam, że nadal mnie to trochę zaskakuje.... ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum