Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
To fakt, że zima 1962/63 była sroga, bo super mroźna, ale co do ilości śniegu to zima 1978/79 znacznie ją przewyższyła, zwłaszcza w Polsce centralnej i wschodniej
Oto filmy z porównaniem:
W porównaniu z tym luty 2012 to "kaszka z mlekiem"
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 5 Luty 2021, 19:09
zgryźliwy tetryk napisał/a:
To fakt, że zima 1962/63 była sroga, bo super mroźna, ale co do ilości śniegu to zima 1978/79 znacznie ją przewyższyła, zwłaszcza w Polsce centralnej i wschodniej
W porównaniu z tym luty 2012 to "kaszka z mlekiem"
Także w Polsce Północnej przecież najwyższa pokrywa była na północy Polski. Nie wiem czemu podają Suwałki 84 cm jak na oficjalnej stacji imgw w Gdańsku Rębiechowie było 92 cm.
Pamiętam,ze gdy w pierwszy roboczy dzień stycznia 1979 roku, ludziom którym udało się dotrzeć do warszawskiej fabryki w której wówczas pracowałem przypadło w udziale odkopywanie dróg do hal fabrycznych. Już nie pamiętam kto nam dostarczył szufle.
Najlepsze, że wg danych w regionie warszawskim było wtedy tylko 30cm śniegu.
Takie dane to "miłość po wietnamsku, czyli pie***lenie w bambus".
Po odkopaniu "tunelu" śniegu było do ramion, tylko w miejscach skąd go wywiało było go powyżej kolan. A gdzie potworzyły się zaspy było go dużo więcej.
Obejrzyj te stronkę: https://zalajkowane.pl/zima-stulecia-na-zdjeciach/
Fotki z Warszawy i z całej Polski.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 5 Luty 2021, 22:23
Ale te zdjęcia chyba nie były z przełomu grudzień/styczeń 1979, one na bak były robione później. Przy 20-30 cm białego puchu krajobrazy tak raczej nie wyglądają (wiatr podczas opadów musiałby być iście huraganowy, by takie, wręcz ponad metrowe zaspy powstały w takich warunkach- jest to możliwe, ale musiała być nawałnica z udziałem wiatru).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 5 Luty 2021, 22:28, w całości zmieniany 1 raz
W Sylwestra zaczęło się "na poważnie", a w lutym nieco dosypało. Ale to tylko powiększyło ilość tego co i tak było. Tak naprawdę, ja to znam z perspektywy Warszawy, bo wtedy tam mieszkałem. Lecz i moja obecna żona z perspektywy miejsc położonych na wschód od stolicy (Siedlce i miejscowość 50 km na wschód od nich) stwierdza, że tam było jeszcze gorzej .
Na początku stycznia było prawdziwe odkopywanie miasta i zakładów pracy, a potem to tylko zwykle może nieco większe odśnieżanie z wywożeniem wywrotkami śniegu do Wisły.
Bartek617 napisał/a:
Ale te zdjęcia chyba nie były z przełomu grudzień/styczeń 1979, one na bak były robione później. Przy 20-30 cm białego puchu krajobrazy tak raczej nie wyglądają (wiatr podczas opadów musiałby być iście huraganowy, by takie, wręcz ponad metrowe zaspy powstały w takich warunkach- jest to możliwe, ale musiała być nawałnica z udziałem wiatru).
Zwróć uwagę na numer P.K.F. z roku 1979. To nr 1 wydanie B. Czyli kronika z samych początków 1979 roku (drugi tydzień stycznia). Czyli zdjęcia nie mogą być późniejsze. Po prostu TAK WTEDY BYŁO
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum