Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13282 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Luty 2021, 16:56
Pewnie przeczytałeś tylko pierwszą parę i od razu zareagowałeś oczywistą emotką Mogę Ci jednak zagwarantować, że gdyby w jakimś roku powtórzyć co najmniej połowę tych duetów, nie miałbyś wielu powodów do narzekania, tylko zimę musiałbyś przespać
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20785 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 21 Luty 2021, 18:20
Z ostatniej dekady będzie ciężko mi wyłonić ulubieńców, bo pogoda zwłaszcza latem zaczęła uciekać w skrajności cieplne. Poprzedni sezon zimowy pewnie się nie liczy, czyż nie?
Styczeń-luty: 2012/2013/2014/2015/2016/2017/2019 (tu ciężko mi wyłonić faworyta, więc powiedzmy, że duety w tych rocznikach bardzo lubię, za resztą czyli 2010, 2011 i 2018 nie przepadam)
Luty-marzec: 2016 (w wielu marcach zaczynają się pojawiać albo temp. bliżej "20" albo pojawiają się jakieś nieprzyjemne okresy pod ich sam koniec, np. 2012, 2013 i 2015, 2016 na szczęście tego uniknął i był dość typowym, może lekko ciepłym miesiącem, luty lubię, ale też nie uważam go za "mistrza")
Marzec-kwiecień: 2016 (to był tak normalny termicznie okres i za to go lubię, marzec szczędził na amplitudach, a kwiecień poza krótkotrwałym wyskokiem gorąca też przynosił dość przyjemne temp., choć oczywiście zwłaszcza w końcówce mogłoby być nieco cieplej)
Kwiecień-maj: 2010/2019 (sezon na niże za południa i "mini-powodzie" (tragedii nie chcę) uważam za otwarty)
Maj-czerwiec: 2014 (maj poza tym uderzeniem gorąca w 3 dekadzie naprawdę był przyjemny, rześki i deszczowy, a czerwiec w sumie bardzo podobny, tylko najcieplejszy okres wypadł w innej części)
Czerwiec-lipiec: 2011/2017 (w 2011 myślałem bardziej o lipcu co do opadów, a w 2017 jakby zlikwidować pojedyncze nieprzyjemne noce, to jest naprawdę przyjemne, spokojne, umiarkowane lato)
Lipiec-sierpień: 2013 (krótkie, ale konkretne fale upałów, a tak to raczej przewaga rześkiej pogody)
Sierpień-wrzesień: 2016 (bezapelacyjnie dla mnie lepsze wrażenie robił sierpień, do września nie mogę się szczególnie przekonać, raczej wolę 2018 czy choćby ostatni 2020)
Wrzesień-październik: 2017/2018/2019 (można na bardzo deszczowo, oraz można na bardzo słonecznie jak w późniejszych rocznikach, ale też z nie tak małą ilością wody)
Październik-listopad: 2013/2017 (październiki szczerze mówiąc tak nie szokują, choć były dobre, jeśli nie bardzo dobre, ale o takie mokre i nie za ciepłe listopady będę długo zabiegał)
Listopad-grudzień: 2013/2017 (tu naprawdę ciężko mi podjąć decyzję, bo o ile listopad 2013 był super, to z grudniem już mam pewne wahania- do Świąt był raczej dobry, ale potem to już odjechał, o 2017 mam podobne zdanie: listopad super, ale w grudniach byłaby konkurencja i pewnie znalazłyby się lepsze egzemplarze)
Grudzień-styczeń: 2011-2012/2018-2019 (mokre przedzimie w starciu z zimą, przewaga łagodnej pogody)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum