Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Najniższe temp. min. w latach 2001-2019
Autor Wiadomość
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27316
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 17 Październik 2019, 23:48   Najniższe temp. min. w latach 2001-2019

Nowa odsłona serii :-D
2001: -18 st.
2002: -20,5 st.
2003: -19.1 st.
2004: -17,5 st.
2005: -14,5 st.
2006: -28,8 st. - nigdy więcej :!: :killer:
2007: -16,5 st.
2008: -12,5 st.
2009: -21,8 st.
2010: -24,2 st.
2011: -19,6 st.
2012: -22,1 st., zima 11/12 to jakby falstart serii łagodnych zim
2013: -16,4 st.
2014: -19,3 st.
2015: -9,9 st. 🤑
2016: -16,3 st.
2017: -15,5 st.
2018: -14.8 st.
2019: -9,2 st. i oby tak zostało :-)

Jeśli o mnie chodzi to temp. mogłaby w ogóle nie spadać poniżej 0 st. a jak już to do maks. -10 st.. Rekordowy mróz u mnie to -35,6 st. ze stycznia 1963, w I 1987 zanotowano -32,3 st.. Po takich mrozach pożegnałbym się ze sporą liczbą roślin ze swojego ogrodu :roll:
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20469
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 18 Październik 2019, 09:24   

2001: -17,2 st. (4 luty)
2002: -22,1 st. (24 grudnia :-D )
2003: -23 st. (7 stycznia)
2004: -19 st. (23 stycznia)
2005: -15,9 st. (5 marca :oops: )
2006: -32,1 st. (23 stycznia)
2007: -17,6 st. (11 luty)
2008: -11,4 st. (5 stycznia)
2009: -22,9 st. (20 grudnia)
2010: -28,4 st. (26 stycznia)
2011: -25,1 st. (24 luty)
2012: -25 st. (11 luty)
2013: -20,3 st. (14 marca :evil: )
2014: -19 st. (23 stycznia) (dokładnie ta sama wartość i ten sam dzień co w 2004 :lol: )
2015: -8,6 st. (5 luty)
2016: -16,4 st. (5 stycznia)
2017: -18,1 st. (7 stycznia)
2018: -17,5 st. (2 marca)
2019: -9,5 st. (24 stycznia) póki co :!:

Najczęściej abs tmin w roku, notujemy w styczniu nikogo nie zdziwi ;-) . Rzadziej jest luty, jeszcze rzadziej marzec, a jeszcze rzadziej niż w marcu, notujemy ją w grudniu :!:
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20469
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 18 Październik 2019, 11:36   

Jeszcze dodam, że 2015 rok idealnie wbił się w ramy kalendarza i stąd rekordowo wysoką abs. tmin dwucyfrowy mróz notowano 30 grudnia 2014 i 2 stycznia 2016 :!:
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20469
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 18 Październik 2019, 12:31   

Jeszcze część ekstra :)

1987: -31,1 st. (30 stycznia)
1988: -12,2 st. (21 listopada i 16 grudnia)
1989: -14,5 st. (26 listopada)
1990: -9,4 st. (4 stycznia)
1991: -18,6 st. (9 grudnia)
1992: -17,6 st. (22 stycznia)
1993: -18,1 st. (2 stycznia)
1994: -17,1 st. (13 luty)
1995: -19,3 st. (28 grudnia)
1996: -24,1 st. (9 luty)
1997: -22,4 st. (1 stycznia)
1998: -20,3 st. (11 grudnia)
1999: -17,2 st. (31 stycznia i 11 luty)
2000: -17,2 st. (23 stycznia)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13252
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 18 Październik 2019, 23:56   

Jacob, współczuję Ci tego co się stało w 2006 roku. Na Kujawach ten mróz okropnie odleciał.
A tak było u mnie w ostatnich 30 latach. Do tego dodam jeszcze kilka ciekawszych przypadków z dalszej przeszłości 🙂 Zaczynamy od czegoś wyjątkowego:

1989 -14,8 (29 listopada :!: ) Jedyny w całej historii pomiarów przypadek zanotowania najniższej temperatury całego roku w listopadzie. Listopad 1989 roku był chłodny, ale nie jakoś szczególnie, wbrew temu co sugeruje ten duży mróz. Miesiące zimowe 1989 roku przyniosły najniższą temperaturę wynoszącą -14,0 stopnia. Stało się to 11 grudnia, tuż przed bardzo silnym ociepleniem, które przyniosło absolutny rekord ciepła pierwszego miesiąca zimy.

1990 -14,3 (24 grudnia 🎄) Kiedyś to były zimowe Święta 😅

1991 -24,9 (1 lutego) 😣 Nie wiedziałem że w 1991 roku był aż tak lodowaty luty, przyniósł solidną fale mrozów w I dekadzie i jeszcze trochę w okolicach połowy.

1992 -17,7 (29 grudnia) Kolejny rok, który przyniósł "chłodnych pasterzy". Cały okres świąteczno-noworoczny okazał się wówczas wyjątkowo zimny...

1993 - 23,4 (3 stycznia)... no właśnie. Fala mrozów z grudnia 1992 przełożyła się na początek stycznia. Wpasowała się niemal idealnie w liturgiczny okres Świąt Bożego Narodzenia - zaczęła się na dobre dwa dni przed Wigilią i skończyła dzień po świecie Trzech Króli. Teraz widzę że zima i pora około-zimowa 1992/93 była bardzo nieprzyjemna. Zaczęła się na dobrą sprawę już w październiku, zima okazała się mroźna, a dodatkowo zła pogoda przedłużyła się na marzec i początek kwietnia 😣

1994 -20,5 (14 lutego) Taki mróz na Walentynki? Podejrzewam że około 14 listopada 1994 urodziło się dużo dzieci 🤗🥰

1995 -24,5 (29 grudnia) To były kolejne bardzo zimowe Święta i okres sylwestrowy. Lodowaty grudzień popsuł 1995-mu statystyki, bo zima 94/95 okazała się wyraźnie ciepła. Za to duet listopad-grudzień pokazał się z rekordowo mroźnej strony. Tak zaczynała się ciężka zima.

1996 -28,3 (28 grudnia) 😭 Okropny, drugi najzimniejszy grudzień przyniósł w III dekadzie istną Syberię, która przedłużyła się na właściwie cały styczeń, a szczególnie jego I połowę. Bity miesiąc bardzo ciężkiego zimna, jeden z najgorszych zimowych epizodów w dziejach. W Sylwestra 1996 roku w rodzinnym domu mojej mamy zamarzła woda w rurach. Dopiero po około tygodniu udało się kupić jakąś specjalną pompę, która uratowała sytuację. Zima 1996/97 jest pamiętana do dziś. Nie dziwię się, dla mnie nie tylko ona, lecz cały ten sezon ograniczony wrześniem 1996 i kwietniem 1997 to koszmar 😫

1997 -23,5 (7 stycznia) Ruchomy miesiąc 21 grudnia 1996-20 stycznia 1997 przyniósł 8 dni z TMin wynoszącą -20 stopni i mniej, dokładnie tyle co w styczniu 1987 roku. Powtórka po 10 latach...

1998 -19,9 (2 lutego) Przykład tego, że nie należy oceniać miesiąca po skrajnej wartości. Luty 1998 roku miał jedną jedyną krótką falę mrozów na początku, kiedy padła ta temperatura. Od 7-go natomiast nie przyniósł już nawet minimum zimy i okazał się szóstym najcieplejszym lutym w historii.

1999 -15,6 (23 grudnia) Znowu "chłodni pasterze" 😅 Ogólnie jednak bardzo miłe absolutne minimum, ten rok niemal w ogóle nie przyniósł silnych mrozów.

2000 -16,2 (25 stycznia) Także bez szaleństw, dodatkowo w naturalnie najchłodniejszym okresie roku.

2001 -17,1 (13 grudnia) Kolejny rok, w którym najsilniejsze uderzenie zimy przypadło na grudzień, swoją drogą trzeci najchłodniejszy grudzień w historii ze skrajnie niską absolutną temperaturą maksymalną. Nawet w najcięższych styczniach i lutych szczytem ciepła było coś więcej niż 3,7 stopnia na plusie 😐

2002 -23,1 (4 stycznia) Oczywiście w 2002 roku również mieliśmy bardzo zimny grudzień i wyjątkowo lodowate Święta, jednak największy mróz nastąpił w ramach kontynuacji trendu ekstremalnego grudnia 2001. I teraz pytanie do każdego z Was - czy gdyby 4 stycznia 2002 roku, kiedy tak siarczysty mróz nadszedł w obecności wielkiej, 40-centymetrowej pokrywy śnieżnej, ktoś Wam powiedział że za miesiąc, 4 lutego będzie ponad 17 stopni przy pełnej lampie, uwierzylibyście? :?:

2003 - 25,3 (1 stycznia i 13 lutego) To była najbardziej mroźna Noc Sylwestrowa w historii, nietypowe połączenie dwóch roczników z bardzo gorącymi latami 😉 Siarczysty mróz postraszył znów w połowie lutego; wprawdzie tylko jako jednostkowy przypadek, choć cały ten miesiąc jechał nisko poniżej normy. Tylko jedna jego doba nie przyniosła średniej poniżej zera.

2004 -19,3 (13 lutego) Roczne minimum dokładnie rok po rocznym minimum 2003 roku. Temperatury w tym czasie bardzo skakały, tydzień wcześniej mieliśmy istną wiosnę ze średnią ponad 10 stopni i temperaturą maksymalną na poziomie 15 😮

2005 -23,5 (7 lutego) Przy tym 37 centymetrów śniegu. Oj nie był to łatwy czas. Rodzice wyjechali na kilka tygodni za granicę i zostałem w domu z babcią. Pamiętam że zima dawała się mocno we znaki i często wyłączali prąd.

2006 -28,3 (24 stycznia) 🥶 Jedyny raz, kiedy na zaokiennym termometrze widziałem wyraźne -30. Odwołano mi zajęcia w szkole i ppodziwiałem przez okno wręcz nierealny krajobraz, jakby z filmu dokumentalnego o dalekich syberyjskich równinach.

2007 -12,4 (26 grudnia) Rekord zestawienia ❗☀️ W końcu jakieś naprawdę bardzo wysokie absolutne minimum i przy okazji kolejni chłodni pasterze 🙂 Swoją drogą miło wspominam te Święta. Śnieg ładnie skrzypiał pod nogami, w wigilijną noc świeciło mnóstwo gwiazd, było tak nastrojowo 🙂

2008 -16,5 (4 stycznia) ☺️👑 To tylko dokończenie chłodów z grudnia, później zima była już bardzo łagodna 🙂

2009 -19,6 (21 grudnia) Mogłoby się wydawać - znowu ochłodzenie w sam raz na Święta. I nic bardziej mylnego, następnego dnia wjechało mocne ciepełko i w Boże Narodzenie mieliśmy niemal 15 stopni na plusie 😂 Początek pewnej serii... czy 2019 ją przerwie :?:

2010 -22,6 (25 stycznia) Nie tak źle mając na uwadze, co wyprawiało się w północno-wschodniej części Polski...

2011 -13,1 (25 stycznia) Rok po roku ten sam dzień. 2011 rok, mimo że wielu z nas kojarzy się z raczej zdecydowaną zimą, przyniósł u mnie jedno z najbardziej łagodnych maksimów.

2012 -25,6 (11 lutego) 😫 Tego poranka wyjeżdżałem w swoją pierwszą podróż do Włoch, gdzie zima mnie dogoniła. Do dziś pamiętam ten niesamowity, wręcz tnący ziąb. Koniec stycznia i I połowa lutego 2012 to u mnie prawdziwa, nieprzekłamana zima stulecia. Największa fala mrozów (i to nie suchych) być może nawet od lat 60-tych. Równać się z nią mogą tylko fale z 1987 i 1996/97 roku.

2013 -17,8 (27 stycznia) Muszę tu napisać jedną jedyną dobrą rzecz o I kwartale 2013 roku - nie przyniósł trzaskających mrozów, które w niektórych miejscach przypuściły szturm blisko dwa miesiące później...

2014 -17,1 (31 grudnia) Jeden z najzimniejszych Sylwestrów w historii, za to podobno z bardzo dobrą widocznością. Aż trochę szkoda że byłem wtedy tak daleko od domu.

2015 - 17,0 (7 stycznia) W skali kraju był to nie tylko rekordowo ciepły rok (ech, kiedy to było...) lecz również bardzo ciepły styczeń. A jednak Polska, a konkretnie Bieszczady, została wtedy dosłownie muśnięta przez bardzo silny mróz, który czaił się w pobliżu, tuż za wschodnią granicą. Pamiętam ekstremalnie mroźne fusy GFS z końcówki grudnia 2014, na TP sugerowano wręcz zimę stulecia (typowe) 😅

2016 -17,1 (4 stycznia) To był sezon... Poza dosłownie kilkunastoma dniami w styczniu, zimy praktycznie nie było.

2017 -23,3 (8 stycznia) Ta temperatura wywołała niemałe poruszenie. To był pierwszy tak silny mróz od pięciu lat - może więc zimy jednak się jeszcze nie skończyły? 😉

2018 -20,4 (1 marca) Zaczynaliśmy od jedynego przypadku zanotowania absolutnego minimum roku jesienią i kończymy analogicznym przypadkiem wiosną. Niby nic dobrego... a jednak mam sentyment do tej nocy i tego dnia. To pierwszy dzień Wiosny Stulecia, która na początku była wyjątkowo, wręcz rekordowo chłodna. A gdyby człowiek mógł wtedy wiedzieć, co czeka go za nieco ponad miesiąc...

2019 - czyżby drugie miejsce? Jak dotąd minimum temperatury wystąpiło 22 stycznia i wyniosło -13,0 stopnia. Tym samym jak dotąd ustępujemy tylko rocznikowi 2008, który wygrywa zestawienie. Ale wszystko w rękach grudnia. A kto wie, może i listopada... Obyśmy tylko nie musieli stawać do rywalizacji ze zwycięzcami drugiej strony, czyli rocznikami 1996 i 2006. Na szczęście brak "szóstki" w dacie stawia raczej optymistyczną wróżbę 😊

Więcej rozważań jutro (jeszcze jutro) 😃
Ostatnio zmieniony przez PiotrNS 19 Październik 2019, 21:41, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20469
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 19 Październik 2019, 00:20   

Oj u Ciebie zima 1996/7 dała popalić, u mnie była mroźna, ale prawie, że bezsniezna. U Cie na pewno były też cięższe zimy 2004/5, 2005/6 (mimo, że to u mnie zanotowano 32 stopniowy mróz) i 2016/17. A u mnie na pewno 2010/11 i 2013/14, wydaje mi się, że 1995/96 u mnie praktycznie nie do porównania z kolejną, a u Was wręcz identyczne
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13252
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 19 Październik 2019, 00:33   

Właśnie obliczyłem że ruchomy 31-dniowy miesiąc 21 grudnia 1996-20 stycznia 1997 miał średnią temperaturę -10,7 stopnia, a tym samym ustępuje (spośród "zwykłych" miesięcy) tylko lutemu 1956 i styczniowi 1963 🥶 Zima 1995/96 była zdecydowanie lżejsza, ten ciepły okres lutego i początek marca 1997 to się może schować biorąc pod uwagę jak wyglądał późniejszy marzec i cały kwiecień...
W 1996 mniej więcej od 16 kwietnia było już fajnie 😃
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38267
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 19 Październik 2019, 09:19   

PiotrNS napisał/a:
Luty 1998 roku miał jedną jedyną krótką falę mrozów na początku, kiedy padła ta temperatura


Niestety wystarczającą by zagrozić życiu pewnego niemowlęcia.... :cry: :cry:
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13252
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 19 Październik 2019, 21:40   

Zgodnie z zapowiedzią druga część rozważań :)

Patrząc w dalszą przeszłość, sięgając do czasów przed ok. 1990 rokiem, widzę że niestety 20-stopniowe mrozy przynajmniej raz w roku były niestety normą. W latach 60-tych ostał się przed nimi tylko rok 1966. Dochodziły do skutku także w wielu ciepłych zimach kolejnej dekady, przy czym często stawały się udziałem silnych, ale krótkich ochłodzeń, które nie musiały koniecznie przesądzać o charakterze całego miesiąca. W grudniu 1975 "straszy" wielki mróz -25,3 stopnia, a jednak miesiąc zapisał się... powyżej normy. Ten wybryk natury był bowiem jednostkowym przypadkiem, podobnie jak w grudniu 1973, gdy także wystąpił spadek poniżej -20, i to na samym początku, blisko potencjalnego rekordu listopada. Inne przypadki tego rodzaju miały miejsce przykładowo w lutym 1969, lutym 1987 czy wspomnianym już wyżej styczniu 1993. A contrario - zdarzyło się sporo wyraźnie zimnych miesięcy zimowych, które nie mogą "pochwalić się" spektakularnymi minimami, jak na przykład styczeń 1996 czy znany nam wszystkim luty 2018. Trochę tak jak z miesiącami letnimi - gorący sierpień 2002 nie przyniósł ani jednego przekroczenia 30 stopni, zaś w przeciętnym lipcu 2019 przez chwilę zastanawiałem się, czy rosnąca w ekspresowym tempie temperatura nie zagrozi absolutnemu rekordowi (36,8) z sierpnia 2013 roku... Zabrakło 0,7 stopnia.
Tak czy inaczej, w dawnych czasach silnych mrozów było więcej i dotykały w równym stopniu zarówno styczeń i luty, jak i grudzień, który obecnie zadziwiłby chyba wszystkich, gdyby zaserwował szczególnie głęboki spadek temperatury.
Wiele było zimowych spadków poniżej "dwudziestki", lecz wszystkie one tracą swój blask przy tej najokropniejszej, morderczej zimie. Końcówka lutego 1963 roku napełnia przerażeniem. 27 i 28-go dnia tego miesiąca przy trudno dającej się wyobrazić, półmetrowej pokrywie śnieżnej, minus dwadzieścia mogło być marzeniem ciepłoluba. Przez dwie noce temperatury spadały grubo poniżej -30 stopni, sięgając 28 lutego do absolutnego rekordu wszechczasów. Kiedy próbuję sobie wyobrazić -33,5 stopnia, budzi się we mnie podziw dla wszystkich, którzy to przeżyli... Wcześniej, tj. w latach 1954-1962, -30 zdarzyło się tylko raz, 26 grudnia 1961 roku. A wcześniej prawdopodobnie dopiero w 1940. Tylko trzy takie dni. I oby tylko trzy. Po 1963 roku tak drastycznego mrozu nie było już nigdy (stąd dziwią mnie opowieści ludzi w niekoniecznie podeszłym wieku, którzy wypowiadają się czasem o dawnych temperaturach, jakby -30 było wtedy normą). Na szczęście nie było nigdy i oby już się nie powtórzyło.

Dobra, za dużo tego zimna. Pora na przeciwieństwo tego rekordu :)
Piszemy o mrozach 20 stopni. Tymczasem w 1974 roku ani razu nie zanotowano nawet -10 ❗Ani w styczniu, ani w lutym ani w grudniu. Absolutne minimum tego roku padło 11 stycznia i 16 grudnia, wyniosło zaledwie -9,3 stopnia 😮 Dla porównania, ulokowany na drugim miejscu rok 2007 pokazał minimum na poziomie -12,4. Rekord dystansuje się zatem od całej reszty bardzo wyraźnie i szczerze mówiąc, uważam że trudno będzie go pobić. Nawet kompilacja dowolnych najbardziej łagodnych zimowych miesięcy ostatniej dekady nie pozwoliłaby na jego zdetronizowanie. Choć lubię mieć trochę chłodniejszej zimy, przyznaję - marzenie 🙂
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38267
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Październik 2019, 22:14   

PiotrNS napisał/a:
Właśnie obliczyłem że ruchomy 31-dniowy miesiąc 21 grudnia 1996-20 stycznia 1997 miał średnią temperaturę -10,7 stopnia, a tym samym ustępuje (spośród "zwykłych" miesięcy) tylko lutemu 1956 i styczniowi 1963 🥶 Zima 1995/96 była zdecydowanie lżejsza, ten ciepły okres lutego i początek marca 1997 to się może schować biorąc pod uwagę jak wyglądał późniejszy marzec i cały kwiecień...
W 1996 mniej więcej od 16 kwietnia było już fajnie 😃


A ja ciągle jakoś nie rozumiem tej Twojej niechęci do pierwszego półrocza 1997. Przecież druga połowa stycznia była jak 20 lat później (a ta z 2017 Ci się chyba podobała), luty i pierwsza połowa marca to istna poezja, potem mieliśmy 10 dniowy epizod w marcu i 20 dniowy w kwietniu z dużym ochłodzeniem, ale reszta wiosny była super. To już w 2017 było gorzej, wtedy spieprzone było też 30 dni, ale pod rząd i do tego w dużo bardziej ponurej wersji.

Pora chłodna 1995/96 to dno i pięć metrów mułu, a to co się działo w drugiej połowie kwietnia i w maju to się jak psu buda należało po półrocznym koszmarze.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8