Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20469 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 20 Październik 2019, 22:43
U mnie tak maj 1996 do d... Podobny do ostatniego ale bardziej zrównoważony.
Styczeń 1997 wg. mnie był strasznie podobny do lutego 2018, chłodny miesiąc, jednak wybitnie suchy ostrą falą mrozów na brzegu miesiąca. I półrocze 1997 wg. mnie świetne, podobnie jak w 2017, tylko kwiecień syfiasty.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Październik 2019, 22:55
No tak, o maju 1996 już gadaliśmy. Ale cieszę się, że się zgadzamy co do pierwszego półrocza 1997. U mnie luty 2018 to była niestety kaplica, ale u Ciebie to chyba był trochę w stylu stycznia 2017, a może nawet lepszy. Życie...
Ale maja 1996 to będę bronił
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Październik 2019, 07:21
@kmroz, tu właśnie chodzi głównie o to, że nie było normalnego trendu pogłębiania wiosny i po - owszem - bardzo udanych lutym i I połowie marca przyszło to co przyszło, w jeszcze bardziej drastycznej wersji niż w 2017, który też za to mocno obniża moje notowania. I nie jest to wybielanie scenariuszy takich jak w 1996 czy 2013 - to też było dno i metr mułu - ale przynajmniej jak wiosna przyszła, to już była. W '97, kiedy po tej zimie przyszły takie ładne dni, pewnie można było odnieść wrażenie że to już początek dobrego i eychły koniec już i tak długiej pory chłodnej. I przyszedł rekordowo chłodny kwiecień... a to w tym miesiącu najbardziej zależy mi na dodatnich anomaliach, z dwojga złego zdecydowanie wolę zimny marzec niż kwiecień.
PS. 1997 w tym aspekcie zrobił wiele złego, ale szczytem pogodowej "wredności" jest dla mnie niewybaczalny przypadek z 1990 roku, kiedy po prawdziwie wiosennej II połowie lutego, rewelacyjnie ciepłym marcu i początku kwietnia, pod koniec I dekady uderzyła zima z prawie 20 centymetrami śniegu, -10 stopniami (rekord) i dwoma dniami ze średnią poniżej zera. Ładnie, szybko rozwijające się rośliny musiał szlag trafić ☹️ A mogło być tak pięknie...
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Październik 2019, 12:25
@Piotr, ale w 1996 i 1997 było de facto podobnie od 20.04 było już super. Różnica taka, że w 1996 do 20.04 przez CAŁY CZAS było dno, a w 1997 luty i pierwsza połowa marca były fenomenalne, przełom marca i kwietnia się bardzo udał, a i styczeń dużo lepszy niż rok wcześniej, chociaż bez szału.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Październik 2019, 12:29
Spojrzałem teraz na dane z Twojego regionu... i tym bardziej nie rozumiem. Bo jeszcze do tego wszystkiego u Ciebie maj w 1997 był dużo lepszy niż rok wcześniej (załamanie nadeszło dopiero pod koniec tego miesiąca).
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Październik 2019, 21:29
To jest po trochę kwestia "zawiedzonej nadziei", mająca zastosowanie nie tylko w pogodowych odczuciach Owszem, piękny luty i wspaniała I połowa marca, zostały zniweczone przez powrót przedłużającego się przedwiośnia, co sprawiało pewnie dołujące wrażenia zwycięstwa zimy nad wiosną. Z tego samego powodu nie pałam sympatią do wiosny "nie po kolei" 2017 - z tym że wówczas okres dobrej pogody był wyraźnie dłuższy (pół lutego i cały marzec z niewielkimi gorszymi epizodami), a kwiecień nie był tak drastyczny; tak naprawdę to do ok. 12 IV nie był jeszcze zły. No i miniona zima nawet nie stała obok tej 96/97, mimo że też była mroźna.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38267 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Październik 2019, 21:48
No rozumiem Twój punkt widzenia, ale ja jednak sobie nie wyobrażam nic bardziej dołującego jak taki pierwszy trymestr z 1996 roku, nawet 2013 się do tego nie umywa.
Ale podejrzewam że w PRL bywały i gorsze guana od takiego 1996. Swoją drogą makabryczny rok, bez obrazy dla tych którzy się wtedy urodzili. Tam dla mnie to tylko maj, październik i listopad się podobały (ten ostatni bardzo), a i one nie wszystkim przypadły do gustu
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Październik 2019, 21:53
Niektórzy byli innego zdania co do tego roku
A dla mnie pierwszy trymestr 2013 był gorszy, bardziej ponury i z częstszymi opadami. W 1996 roku w odróżnieniu od wielu miejsc Polski, u mnie śnieg nie trzymał się no-stop.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum