Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
2004 - Moim zdaniem niezła, główną wadą była mała ilość lampowo-śnieżnych dni, ale pod względem śniegu i mrozu było git, chociaż szału nie robiło. Mimo wszystko dobra zimka, takie 5-10cm śniegu i lekki mróz w wersji stabilnej to jest spoko.
2005 - Niestety trzydziestolatkowanie, w dodatku poza 3-6.01 mega suche. Trudno było nawet o przymrozki, kiedyś bym to uznał za plus (że ocieplenie zdecydowane), teraz jednak uważam to za podwojenie nudy, no nie o to chodzi...
2006 - Początek to tylko przytopienie części pięknego dziedzictwa z grudnia, potem już bezopadowy i dość nudny mróz, ale taki słoneczny okres 7-12.01 bardzo, bardzo cenny. Nawet okej, ale bardzo smuci, że prawie nic nie sypało całe dwa tygodnie...
2007 - W przeciwieństwie do 2005 roku, czuć przynajmniej pluszkę. To byłby świetny listopad, w styczniu wiadomo, że wolę opcję jak najbardziej wyraziste w kierunku mrozu i śniegu (ale pod względem mrozu w granicach rozsądku). Mimo wszystko, trochę doceniam.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 18 Kwiecień 2021, 22:18
kmroz napisał/a:
mała ilość lampowo-śnieżnych dni
Śnieg i słońce to są 2 różne światy. Tzn. przed i po spadłym białym puchu, który tworzy pokrywę słońce się może pojawić, ale wówczas opady musiałyby się skończyć (albo przeciwnie: musiałyby się jeszcze nie zacząć). Chyba że miałaby miejsce pogoda konwekcyjna, że pojawiałyby się burze śnieżne czy inne krótkotrwałe, ale mocniejsze opady, to wtedy owszem taki dzień może zapisać się paradoksalnie jako pogodny. Jednak by sypało muszą wisieć jakieś chmury (warstwowe lub kłębiaste) na niebie, przy naprawdę słonecznej aurze prawdopodobieństwo wystąpienia opadów (stałych i nie tylko) jest raczej bliskie zeru.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 18 Kwiecień 2021, 22:25
Bartek, aby uściślić - chodzi mi o dni ze słońcem, mrozem i obecnością ZNACZĄCEJ pokrywy śnieżnej (powiedzmy 5+ cm w miarę świeżego, bądź 10+cm zelżałego)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum