Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 30 Maj 2021, 18:51
Jeśli coś się we mnie zmieniło, to straciłem tolerancje do pluch przy bubu w porze ciepłej (chyba, że są naprawdę niezbędne pośród suchego i lampowego okresu jak słynny 4.08.2020, który zresztą względem norm nie był taki zimny)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 207 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8196 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 30 Maj 2021, 18:59
U mnie życiowo po części jest ostatnio podobnie jak pogoda w tym roku- taki marazm i nuda, choć jednak bardziej pozytywna niż negatywna i to trochę chyba jednak różnicuje xD
_________________ Przepraszam marzec 2022 że go obrażałem
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 30 Maj 2021, 19:02
Pozytywny marazm?
Dla mnie dzisiejszy dzień jest być może pewnym przełomem w życiu, w końcu udało mi się dojść do pracy inżynierskiej do tego, co próbowałem 1.5 roku W sensie no tak uczciwie to w sumie może z 30 godzin poświęciłem przez te 1.5 roku, z czego ponad połowę w ciągu ostatniego miesiąca, ale nadal bardzo się cieszę, mam już jakieś wyniki i jest szansa, że kiedyś skończę te studia
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 30 Maj 2021, 19:08
Stacja oficjalna reprezentująca Krk ma póki co formalnie trochę ponad 80 mm, więc bardzo przeciętnie... Ale nie zdziwię się, jak miejscami w aglomeracji krakowskiej stuknęła "setka", przy rosnącym udziale opadów przelotnych nad ciągłymi (więc ogólnie w porze ciepłej) wyniki mogą być bardzo rozbieżne.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 30 Maj 2021, 19:31
kmroz napisał/a:
Dla mnie dzisiejszy dzień jest być może pewnym przełomem w życiu, w końcu udało mi się dojść do pracy inżynierskiej do tego, co próbowałem 1.5 roku W sensie no tak uczciwie to w sumie może z 30 godzin poświęciłem przez te 1.5 roku, z czego ponad połowę w ciągu ostatniego miesiąca, ale nadal bardzo się cieszę, mam już jakieś wyniki i jest szansa, że kiedyś skończę te studia
Z takich dni warto się cieszyć ... szczerze mówiąc bez względu na to, czy będzie dziadostwo za oknem (czy dla odmiany ładnie), to lepiej jest, by powiodły się sprawy bezpośrednio związane z nami samymi. Pogoda zawsze będzie swego rodzaju loterią i sama od siebie nie powinna zbytnio oddziaływać na naszą psychikę, bez względu na to, jak byłaby niekorzystna.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 30 Maj 2021, 19:37
Poprzedni fajny przełom na studiach (chociaż jak się okazało i tak niewystarczający) wiązał się z pierwszym śniegiem (takim prawdziwym, który został na dłużej) w okolicy 10.01. Zaczął się wtedy jeden z najcudniejszych zimowych okresów ostatnich 8 lat, do którego opisywania muszę szybko powrócić
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Niestety bardzo zimny maj, ze średnią 12,2 stopnia był 1.7K poniżej normy 1981-2010. I dekada tragedia, nie ma o czym gadać. W drugiej fajnie do 13-go, od tej pory już do samego końca miesiąca bez przekroczeń 20 stopni, pochmurno i deszczowo- jak na tę pogodę aż czasami za bardzo. Ogólnie ten maj przyniósł nawet mniej dobrych dni niż poprzednik, ale też znacznie mniej zła, od zwykły sraj bez ekscesów.
_________________ Przepraszam marzec 2022 że go obrażałem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum