Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 10 Czerwiec 2021, 19:49 Najstarsza Polka kończy 115 lat
Dziś swoje 115-te urodziny obchodzi najstarsza żyjąca Polka, jak również najstarsza w historii obywatelka naszego kraju o potwierdzonym wieku - Pani Tekla Juniewicz z Gliwic.
Urodziła się 10 czerwca 1906 roku na obszarze ówczesnych Austro-Węgier, w Krupsku na południe od Lwowa. Podczas repatriacji w 1945 roku osiedliła się w Gliwicach, gdzie mieszka do dziś. Pani Tekla przeżyła nie tylko swojego męża, ale też najstarszą córkę, która zmarła w 2016 roku w wieku 88 lat.
Wyobraźnię poruszają szczególnie fakty ściśle matematyczne i historyczne. Najstarsza Polka może pamiętać zatonięcie Titanica w 1912 roku, była świadkiem dwóch wojen światowych, epidemii hiszpanki i wielu historycznych wydarzeń. Przeżyła bardzo duży wycinek historii Polski - od czasów zaborów, przez całą II RP, II wojnę światową (miała 33 lat, kiedy ta wojna wybuchła), cały PRL i współczesne dzieje naszego kraju. Pomyśleć o ilu rzeczach mogłaby opowiedzieć kolejnym pokoleniom
Tylko cztery osoby żyjące na całej Ziemi są starsze od Tekli Juniewicz. Aktualnie najstarszą kobietą na świecie jest Japonka Kane Tanaka, która w styczniu bieżącego roku po raz drugi w życiu świętowała "osiemnastkę"
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 10 Czerwiec 2021, 21:30
Ja chciałbym dożyć przynajmniej 75 lat (czyli do ok. 2065 roku). No chyba że wykończy nas jakaś kolejna pandemia (której by się nie dało powstrzymać) albo zmiany klimatyczne. No i zawsze może nas do tego czasu pierdyknąć asteroida lub unicestwić jeden z superwulkanów.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 10 Czerwiec 2021, 21:59
Szczerze to z wymienionych możliwości najbardziej boję się superwulkanu - Yellowstone albo Pól Flegrejskich. Drugi z tych wulkanów jest trochę mniejszy, ale także przyczyniłby się do wielkich zniszczeń w całej Europie oraz do mniejszej czy większej wulkanicznej zimy. Po erupcji takiego czy takiego superwulkanu przeżyć mogliby tylko "prepersi" ze zmagazynowaną żywnością i umiejętnością polowania, radzenia sobie nawet w najcięższych warunkach, które cały świat doświadczałby solidarnie.
A jeśli chodzi o moje życzenia dotyczące długości życia - chciałbym dożyć dwóch głębokich zaćmień Słońca, które wystąpią za 50-60 lat. W lipcu 2075 roku nad Nowym Sączem będzie można podziwiać zaćmienie obrączkowe, zaś we wrześniu 2081 - bardzo głębokie częściowe z opcją wyjazdu na Węgry w celu zobaczenia całkowitego (to zaćmienie będzie prawie kopią tego z sierpnia 1999). Chciałbym dożyć tych zjawisk, a więc osiągnąć przynajmniej 82 lata w dobrym zdrowiu. I odejść spokojnie we śnie w swoim łóżku po jakimś przyjemnym ostatnim dniu.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 10 Czerwiec 2021, 22:04
A ja wiecie co pomyślałem, że nas załatwi Surrealistyczna mutacja pleśni, która sprawi, że produkty spożywcze zaczną się nią pokrywać w kilka sekund po otwarciu
PS: Goście z Chin na pewno nie widzą tego wpisu
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 10 Czerwiec 2021, 22:08
Co do długości życia to ja nie wiem, czy chciałbym tak długo dociągnąć. Życie w pobliżu setki to nie życie tylko zipanie, coś jak wegetacja ciągnąca się w listopadzie 2020, niby jest ale radochy z tego nie ma bo i tak nic się nie dzieję xd
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 10 Czerwiec 2021, 22:26
Zdarzają się różne przypadki. W pobliżu setki owszem, najczęściej życie jest już z wielu powodów utrudnione. Ale wiek 80-85 lat to jeszcze nierzadko aktywne i samodzielne życie, całkiem dobra sprawność fizyczna i możliwość znacznej lub pełnej niezależności od innych. Niektórzy ludzie w tym wieku mają w sobie więcej wigoru i sił do życia niż niejeden 50- czy 60-latek.
A skoro pytałeś o to, skąd bierze się długowieczność, to wstawiam filmik ilustrujący codzienne życie i dietę Antoniego Huczyńskiego (zmarłego w 2020 roku w wieku 97 lat wetarana wojennego i lekarza weterynarii)
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 11 Czerwiec 2021, 00:05
Jest to na pewno wielkie wydarzenie, bo zapadalność na różnego rodzaju choroby sprawia, że inne osoby nie dożywają 60, 70 czy 80 l.
Jednak jakbym miał do wyboru: życie krótkie, ale pełne szczęścia, a długie i składające się z tragicznych wydarzeń, to wolałbym bez dwóch zdań pierwszą opcję.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum