Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Sport Pomogła: 100 razy Dołączyła: 25 Kwi 2019 Posty: 4378
Wysłany: 20 Czerwiec 2021, 23:08 Krzysztof Krawczyk
Krzysztof Krawczyk był wokalistą i muzykiem. Występował na scenie od ponad 55 lat. Otrzymał przez ten czas wiele nagród i wyróżnień. Był znany również poza granicami naszego kraju, o czym świadczy, chociażby nadanie mu tytułu honorowego obywatela Indianapolis. Wypromował dziesiątki przebojów. Zmarł 5 kwietnia 2021 roku.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 23 Czerwiec 2021, 23:32
Mój ulubiony polski wokalista, nadal jest mi bardzo żal tego, że nie ma go już wśród nas. Myślę że był naprawdę wspaniałym artystą i dobrym człowiekiem - nie wierzę w te "rewelacje" dotyczące stosunków z synem, które godzą w jego dobre imię. Moim zdaniem Junior nie jest bez winy, ale nie mnie to oceniać.
Jeśli chodzi o muzykę, to po obejrzeniu filmu dokumentalnego pt. "Krzysztof Krawczyk - całe moje życie", szczególnie urzekło mnie to wykonanie tekstu Jonasza Kofty na festiwalu w Opolu w 1978 roku. Podczas śpiewania tej piosenki, Krzysztof Krawczyk wydobył z siebie najwyższy głos w całej swojej karierze.
Niedawno znalazłem na YT także inną piękną piosenkę, której słuchałem w dzieciństwie na kasecie z nagranymi utworami Krzysztofa Krawczyka. Miałem 7 lat. Kaseta gdzieś się zapodziała i nie mogłem znaleźć tytułu tego utworu (zapamiętałem tylko fragment "jeszcze nam zapalę kilka gwiazd"), aż natrafiłem na niego w maju tego roku Polecam posłuchać.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Myślę że był naprawdę wspaniałym artystą i dobrym człowiekiem - nie wierzę w te "rewelacje" dotyczące stosunków z synem, które godzą w jego dobre imię. Moim zdaniem Junior nie jest bez winy, ale nie mnie to oceniać.
Napiszę trochę "przewrotnie". Mam zwyczaj oceniać "produkt" (tu: zaśpiewaną piosenkę), a nie "producenta", czyli jej wykonawcę. Dlatego chętnie słucham nagrań Freddiego Mercury'ego lub Eltona Johna, pomimo, że potępiam ich zboczenia seksualne. Zboczenia, ale nie muzykę.
A tak "nawiasem". W pewnym okresie piosenki K. Krawczyka pojawiały się w polsatowskich programach disco-polowych. Wielu uważało, że to "w złym guście".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum