Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13243 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 11 Lipiec 2021, 14:15
Wiedział to 2006, który przyszedł po naprawdę potężnej zimie (2021 to przy niej śmiech na sali), wilgotnej wiośnie i lokalnie rekordowym czerwcu z niezwykłymi ulewami i burzami w samej końcówce. Teraz już od czerwca rozwija się susza, tyle że zakłamywana lokalnymi ulewami trafiającymi w stacje pomiarowe.
A upały i ich złośliwość, to rzecz subiektywna, aczkolwiek mój organizm woli takie jak 15 lat temu. 30 stopni w porze zachodu Słońca było wtedy fantastyką.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20447 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 11 Lipiec 2021, 14:18
U mnie jest trochę inaczej, bo 15 lat temu też już w czerwcu zaczęła się posucha, oczywiście dużo słabsza niż w tym roku, ale jednak. A ten lipuś jest u mnie strażakiem, tj. czerwiec 2020, wystarczyły 2 dni i trawa odzyskuje swój kolor i wygląda nawet trochę lepiej niż miesiąc temu
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 11 Lipiec 2021, 14:18
Gdzie ta susza? Jest jeszcze bardziej lokalna niż rok temu. W tym roku przechodzą duże układy, w zeszłym były to w większości jednak izolowane burze (z całym szacunkiem dla Czerwusia 2020)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Gdzie ta susza? Jest jeszcze bardziej lokalna niż rok temu. W tym roku przechodzą duże układy, w zeszłym były to w większości jednak izolowane burze (z całym szacunkiem dla Czerwusia 2020)
Gleba na działce wilgotna (po podlaniu) na kilka centymetrów. Trawa wysycha. Rzeczywiście to chyba zjawisko lokalne, ponieważ ostatnio deszcz w mieście padał "całkiem nieźle", a 7 km na północ "tyle co kot napłakał". W studzience licznika wodociągowego jest jeszcze jakiś niecały metr śmierdzącej wody podskórnej licząc od dna. Rok wcześniej było suche dno.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum