Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Wrzesień 2021, 14:50
Wrzesień 2012 nie miał ani jednego takiego wisielczego dnia Za to broszka 2012 niestety miała z 3, ale z temperaturą nie tak daleką od normy, więc wybaczam.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21118 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Wrzesień 2021, 15:20
A 2012 rok w moich oczach na pewno zdecydowanie gorszy od 2010 i 2013, ale faktycznie poza wiosną bardzo w porządku. Choć już nie jestem fanem tamtej jesieni, na ten moment to wręcz uważam, że była taka sobie. Cenię go przede wszystkim za jedno z lepszych zimowych trio (choć mogę tylko pozazdrościć ich E/SE) no i bardzo fajny jako całokształt duet czerwiec i lipiec, bez początku i końca.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Wrzesień 2021, 15:30
No u mnie też trochę wrzesień 2012 złośliwy, ale też szczerze sobie muszę powiedzieć, że chyba niemal każdy taki był, a w tym miesiącu tak naprawdę bardziej zależy mi na braku pseudociepłych i pustynnych ciągów, niż na samej antyzłośliwości. Październik 2012 raczej ze złosliwością się nie kojarzy, tak na serio klasyczne pseudociepło to tylko w dniach 18-20.10 probowało, ale te średnie to były bliskie normy xd No i jeszcze takie utajone ataki pseudociepła to 2.10, 4.10 i 15.10, ale też do końca bym ich tym mianem nie określał, bo w pierwszym i trzecim przypadku było jednak sporo chmur, a w pierwszym i drugim wieczorem podlało.
I nie mam najmniejszych wątpliwości, że był to najlepszy duet tych miesięcy Przynajmniej w tym wieku, uwzględniając np lata 90-te, to bym się zawahał nad 1994.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Wrzesień 2021, 15:33
Co do roku 2012 vs 2013, to tak gdzieś do połowy czerwca wiadomo, że 2013 zmiata 2012 z powierzchni, ale dalszy ciąg roku 2013 u mnie był naprawdę cieniutki, tak naprawdę jedyne co mnie przy większej sympatii do tej drugiej połowy trzyma, to ta pierwsza dekada listka i może druga dekada września, a poza tym to maks incydenty jak Królowa Nocnych Burz, 19-21.10 i ewentualnie Ksawery, chociaż on i tak był cienki u mnie, dużo lepiej wyglądał na Lubelszczyźnie.
Z perspektywy Torunia to trochę inna bajka, bo tam też lipiec i pierwsza połowa sierpnia 2013 były nadzwyczaj udane.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 9 Wrzesień 2021, 20:44
Widzę że najbardziej nas poróżniają roczniki 2004, 2001, 2007 i 2016 Ale biorąc pod uwagę kilka szczegółów, jak np dużo słabsza śnieżność w styczniu, lutym i grudniu 2016 w Toruniu, czy po prostu dużo lepiej wyglądający tam 2004 rok (oprócz lipca ), to trochę rozumiem. Jedynie 2007 mnie jednak dziwi że tak nisko.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum