Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21258 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 11 Październik 2021, 23:14
Ja zauważyłem taką ciekawostkę, że podczas pierwszych epizodów zimowych w październiku biały puch spadał na jeszcze ulistnione drzewa (2009, 2012, 2015), a pod jego ciężarem podobno uginały się, a nawet łamały się gałęzie. Sam bezpośrednio nie zauważyłem takiej sytuacji (mogłem też nie zwrócić uwagi lub zapomnieć, te incydenty jednak dawno temu miały miejsce), ale może jest to jakaś prawidłowość. Dlatego na tej podstawie sam w sumie wolałbym, by proces przebarwienia liści i ich spadku z drzew szybko przebiegał z największym przełomem w mniej więcej obecnym okresie, czyli połowa października.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum