Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38256 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Październik 2021, 19:08
16-17.09.2021
2-3.11.2020 - kluczem do sukcesu był ten niż górny nad Ukrainą, który zablokował suchowiejstwo
27.10.2020 - w sumie jak wyżej, tyle, że tu był nurkujący niż nad Alpy, który wraz z ciepłem dostarczył sporo wilgoci w niższych partiach troposfery.
9-10.10.2020 - tutaj też widać lekkie zafalowanie i de facto siodlo baryczne (obecność zatoki niżowej nad Morzem Czarnym)
4-5.10.2020 - bardzo głęboki nurkujący niż, lecz niestety w tym wypadku zbyt silny gradient sprawił, że jedynie burze dodały uroku, a suki i tak było dużo
30.09-1.10.2020 - przypadek mega specyficzny i znamienny o dziwo dla pory ciepłej - klasyczny niż czarnomorski w połączeniu z potężnym ruskim wyżem...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 20 Październik 2021, 23:18
Dlatego pewnie w 1 dek. października 2020 pojawiały się później ulewne opady deszczu i burze. Przez zafalowanie i siodło baryczne pewnie dostaliśmy konkretne deszcze w prezencie. Listopad 2020 doceniam jednak tylko pod kątem wyważonych temp. (brak ekstremów ciepła, jak i zimna: może był jeden bardzo ciepły dzień na początku miesiąca, ale wtedy akurat też ładnie padało: było chyba +15 C w ciągu dnia i +10 C nocą) i stosunkowo małej ilości dni mglistych (ogólnie zeszłoroczna jesień była pod tym kątem dobra, tegoroczna w sumie też nie jest jakaś tragiczna pod tym względem: nawet jak widoczność powietrza jest niska (a to się zdarza często w sumie), to rzadko kiedy poniżej 1 km). Pod kątem opadowym to jednak był jak dla mnie suchar (choć bywały większe: zresztą z tego co się na orientuję, to na południu Polski sumy opadowe były za ten miesiąc wtedy bliższe normom). Dla mnie początek 2 poł. tegorocznego września już nieszczególnie wygląda...: 16 września mi się niezbyt podoba (ciepło i pochmurno, ale bez opadów), ale 17 już tak (chłodniej: całodobowo w okolicach +15 C (nocami mniej, w ciągu dnia trochę więcej) i ciągłe deszcze).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum