Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 12 Styczeń 2020, 20:26
zgryźliwy tetryk napisał/a:
Kret na powierzchni nie ma u nas szans. Tym bardziej nornica. Na wsi żyje sporo półdzikich kotów, my im zawsze zostawiamy trochę karmy, a na wiosnę, przywozimy na działkę jeszcze naszego i "mieszka" on tam aż do jesieni. Taka pułapka stanowi dla nich niebezpieczeństwo. Ta wiejska kotka wsadziła łapę w coś takiego.
Takie jak Twoja pułapki dobre są najwyżej w pomieszczeniach zamkniętych np szklarnie, inspekty i tunele.
Chociaż ja nie mam kota to po mojej działce krąży sporo kotów obcych czasami jest ich nawet sporo ,że nawet walczą na mojej działce ale jak mam tą łapkę na krety to nigdy rzadenemu kotowi nic się nie stało i nie ma szans aby było inaczej.
Ależ są, na szczęście jeszcze nic się nie przytrafiło. Vide wklejona wcześniej fotka. Pułapka rurowa oczywiści umiejętnie założona łapie tylko krety, a nie inne zwierzaki. Kłopot w tym, że trzeba samemu je zabijać (ja topię w wiaderku razem z pułapką.). Tamta zabija sama.
W zeszłym tygodniu na działkę wpierniczył się kret. W czwartek założyliśmy taką pułapką:
i drań w nią wlazł. Gdy dzisiaj ją odkopaliśmy już był zdechły, a więc obyło się bez topienia. Oto "trofeum":
I jak na razie po kłopocie. Na wszelki wypadek pułapkę założyliśmy ponownie, bo może być jeszcze jeden, tak jak w w roku 2020.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 20 Marzec 2022, 18:19
FKP napisał/a:
U mnie jest tyle szkodników, że nawet nie opłaca się nic robić z tym xD
Opłaca się coś z tym robić ja kiedyś jak wieczorem zadeptałem wszystkie kopce to rano miałem już ponad 60 nowych kopców tyle miałem kretów a po działce szło się jak po bagnie teraz w tym roku ani jednego w zeszłym czy 2 lata temu tylko jednego kreta więc jest bardzo dobrze.
Ale miałem wypróbowane prawie wszystkie metody.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 20 Marzec 2022, 20:00
zgryźliwy tetryk, Kretów, karczowników, norników, myszy i wiele wiele innych
Jednak kretów coś w tym roku nie widać, być może somsiad założył jakiś odstraszasz dźwiękowy bo u niego też nie ma xd
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 20 Marzec 2022, 20:14
U mnie karczownik bardzo aktywnie działał na przełomie lat 2017-2018, jest jednym z podejrzanych obok kuny i czapli największej rzezi rybek w naszym oczku wodnym, gdy we wrześniu 2017 roku zniknęło ich 18 jednej nocy xd
Raczej zastosował trutkę, bo odstraszone czym prędzej wlazłyby do Ciebie. Dlatego nie chcąc szkodzić sąsiadom nie używam żadnych odstraszaczy. Szkodniki trzeba tępić, a nie przeganiać do innych. Tobie też radzę trutki na gryzonie. Bo u mnie z gryzoniami wspaniale radzą sobie koty. Tylko nie z kretami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum