Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 6 Styczeń 2020, 13:21
Cesarska korona! Miałem kiedyś taką w swoim ogrodzie, robiła wrażenie bo wyrosła na ponad metr, była ozdobą grządki królując nad pobliskimi tulipanami i hiacyntami. Niestety w 2008 roku wykopał ją pies, podobnie jak połowę roślin na grządce (a jeszcze parę innych zjadł 😂).
Choć pamiętam że jako dziecko całkiem lubiłem ten zapach
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Najlepsze są (aby umiejętnie założone) pułapki. Łapiesz drania i topisz w wiaderku.
Ewentualnie trutki, tu jest ich pełny asortyment:
https://www.google.pl/sea...iw=1097&bih=557
Odstraszaczy, także roślinnych nie polecałbym. Co Ci zawinił sąsiad jeśli na jego teren przeganiasz te szkodniki
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 09:51
Na mojej działce miałem na początku koszmar z kretami bo jak późnym wieczorem zadeptałem wszystkie kretowiny to rano miałem nowych ponad 60-siąt nie licząc korytarzy nornic. Praktycznie wszystkiego próbowałem od wlewania do wkładania w dziury różnych rzeczy do pułapek i odstraszaczy ale i tak one powracały. Kilka lat temu najwięcej złapałem wykopując szpadlem w momencie gdy wyrzucały ziemię na powierzchnię ale trzeba było obserwować je. Raz w niedzielę złapałem 4 krety. Ale jakieś 5 lat temu w ogrodniczym widziałem łapkę na krety i nornice więc kupiłem dwie. W ciągu 3 dni złapałem 14 kretów i nornic. Według mnie to najlepsze do ich wyłapania. W tym roku na wiosnę miałem 2 kopce i po godzinie kret był już schwytany no i teraz na początku jesieni ale tego złapałem po 2 dniach widocznie nie wchodził tamtym korytarzem.
Jak takie coś umieścić w podziemnym korytarzu i jeszcze zamaskować? Bo przy rurowej wystarczy obłożyć wejścia do pułapek z jednej i drugiej strony kamieniami, aby kret nie zapychał jej glebą.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 20:22
zgryźliwy tetryk napisał/a:
Jak takie coś umieścić w podziemnym korytarzu i jeszcze zamaskować? Bo przy rurowej wystarczy obłożyć wejścia do pułapek z jednej i drugiej strony kamieniami, aby kret nie zapychał jej glebą.
Właśnie o to chodzi ,że nie muszę odkopywać aby wiedzieć ,że kret wpadł. Górna część łapki jest widać i jeżeli jest rozeszła znaczy ,że kret wpadł i trzeba wyciągnąć chyba ,że kanał jest głęboko ale i na to jest rada bo przykrywam płytą i do sprawdzenia wystarczy zdjąć i zobaczyć.
Założenie moich kretołapek wystarczy 1 minuta.
Przy rurowej jest więcej bawienia a i tak często zapychał ziemią akurat to nie dla mnie ale kto jak lubi.
Kret na powierzchni nie ma u nas szans. Tym bardziej nornica. Na wsi żyje sporo półdzikich kotów, my im zawsze zostawiamy trochę karmy, a na wiosnę, przywozimy na działkę jeszcze naszego i "mieszka" on tam aż do jesieni. Taka pułapka stanowi dla nich niebezpieczeństwo. Ta wiejska kotka wsadziła łapę w coś takiego.
Janekl napisał/a:
Właśnie o to chodzi ,że nie muszę odkopywać aby wiedzieć ,że kret wpadł. Górna część łapki jest widać i jeżeli jest rozeszła znaczy ,że kret wpadł i trzeba wyciągnąć .
Jeśli zastosujesz taką z sygnalizatorem, to nie musisz, widać z daleka..
I ani kot, ani ptak szukający robali nie zrobią sobie krzywdy.
Takie jak Twoja pułapki dobre są najwyżej w pomieszczeniach zamkniętych np szklarnie, inspekty i tunele.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum