Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13245 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 6 Wrzesień 2020, 17:21
Nowy Sącz, lata 1954-2019
Wrzesień:
1. 1 września 2010 - 49,6 mm
2. 25 września 2015 - 43,2 mm - nie zdawałem sobie sprawy z tego, że spadło wtedy aż tyle
3. 4 września 1992 - 42,5 mm - wielka euforia
4. 17 września 1983 - 40,8 mm
5. 5 września 1997 - 38,2 mm
6. 4 września 2007 - 37,1 mm
7. 6 września 1987 - 35,0 mm
8. 15 września 2008 - 32,0 mm
9. 5 września 2007 - 30,9 mm
10. 22 września 1958 - 29,8 mm
Październik:
1. 2 października 1998 - 35,8 mm
2. 2 października 2019 - 33,3 mm - piękna, bardzo potrzebna zlewa
3. 10 października 1980 - 32,8 mm
4. 4 października 2016 - 32,4 mm
5. 7 października 2011 - 29,4 mm
6. 3 października 2016 - 27,4 mm
7. 5 października 2007 - 25,3 mm
8. 4 października 2008 - 24,8 mm
9. 5 października 1963 - 24,6 mm
10. 6 października 1974 - 22,9 mm
Listopad:
1. 4 listopada 1995 - 37,6 mm - białosyfowy armageddon
2. 14 listopada 1960 - 28,9 mm
3. 9 listopada 2013 - 27,4 mm
4. 4 listopada 1961 - 26,7 mm
5. 14 listopada 1985 - 25,8 mm
6. 11 listopada 2009 - 24,8 mm
7. 13 listopada 2004 - 20,3 mm
8. 11 listopada 1965 i 12 listopada 1966 - 19,5 mm
10. 16 listopada 1970 - 19,1 mm
Ciekawe jest, że zdecydowana większość największych październikowych zlew w historii zdarzyła się w XXI wieku, zaś w przypadku listopada w czołówce dominują starocie.
Swoją drogą duet 3-4 października 2016 był najbardziej mokrym środkowojesiennym duetem w historii.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Wrzesień 2020, 19:35
Ten 29.10.2008 ciekawy u Ciebie, u mnie spadło prawie 2 razy mniej przez cały tamten październik. Jak mam być szczery, to żałuje go chyba jeszcze bardziej niż października 2014 z tymi opadami, bo jakby nie suchy, to naprawdę mógł być fajny miesiąc. Październik 2014 miał zarąbisty okres 11-22.10, a reszta do dupy, październik 2008 w żadnym fragmencie nie przekonywał, ale jako całość wypadł naprawdę miło.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Wrzesień 2020, 20:13
Cały okres 26-30.10 to duża różnica opadowa między naszymi regionami, do 25.10 miałeś niewiele większą sumę ode mnie xd
Szkoda, że to właśnie mój region dostał konkretniejsze ciepełko na przełomie października i listka, a u Ciebie praktycznie go nie było. Fajnie jakby było odwrotnie - bo ja niestety przez brak dużych opadów nie mógłbym się cieszyć tak anomalnym cieplem, a u Ciebie z kolei te opady poniekąd poszły na marne - no może nie jakoś bardzo, ale po nich aż się prosiło o jakiś suficik. A najlepiej to w ich trakcie
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 6 Wrzesień 2020, 20:16
Jacob napisał/a:
kmroz, no jednak na 1 połowę listopada się przydały
Ale takie konkretne ciepłeko to twój region dostał dopiero koło 9-11.11. Wtedy to i tak już było po ptokach. No niestety 26-30.10.2008 w Toruniu to coś, co niezbyt lubię - bo nie dość, że plucha przy zimnicy, to żadnego ocieplenia bezpośrednio potem u was nie było...
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13245 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 30 Wrzesień 2020, 23:52
Właśnie sobie uświadomiłem, że straciłem wspaniałą szansę na absolutny rekord najwyższej dobowej sumy opadów dla października. Dziś (30 września) spadło u mnie aż 38 mm. Zabrakło jednego dnia, a na domiar złego, jest to wina roku przestępnego. Gdyby luty miał 28 dni, dzisiaj byłby już październik i w pięknym stylu pobilibyśmy tutaj rekord z 1998 roku wynoszący 35,8 mm. Nie wiadomo czy i kiedy, za ile lat taka sytuacja się powtórzy Co tu dużo pisać, szkoda. Szóste miejsce wśród wrześniowych sum opadowych mnie nie satysfakcjonuje, wolałbym pierwsze...
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum