Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 22 Maj 2021, 21:06 Najfajniejsze listopady
Listopad 1963 - Ekstremalnie ciepły i mega żabkowy listek, z dobrym trendem w ostatniej dekadzie, bieli dał niestety tylko incydentalnie, ale lepsze to niż nic
Listopad 1967 - Bardzo fajny listopad, taka trochę zimniejsza wersja listopada 2010. Pierwsze dwie dekady żabkowe i raczej ciepłe, ostatnia ładnie przymroziła, szkoda, że tylko pod koniec na jeden dzień dała bieli, ale za to jakiej
Listopad 1969 - Elegancki, w przewadze jesienny i sporo żabkował, miał bardzo ciepłe incydenty. Koniec jak należy z trendem spadkowym i dał bieli, która została do kwietnia
Listopad 1980 - Miał zły trend, druga połowa powinna się zamienić z pierwszą, ale nie do końca, bo i końcówka dała biel i mróz. Ogólnie jednak żabkowe ciepło na zmiane z mrozem z elementami bieli mnie bardzo przekonuje
Listopad 1985 - Do takich listopadów się coraz bardziej przekonuje, w pierwszej były ciepło-żabkowe incydenty, druga to piękna zima z mrozem i śniegiem
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 22 Maj 2021, 21:44
Ja prawdopodobnie nie zaskoczę swoim wyborem, uwzględniającym wśród najlepszych listopadów te z 2009, 2010 i 2012 ale także 2019 roku Muszę jednak wspomnieć, że tęsknota za zimą na początku pory chłodnej pociągnęła za sobą nie tylko pragnienie "dania bieli" przez grudzień, ale też większy szacunek dla zimowych listopadów, pod warunkiem że nie był to suchy mróz jak w 1993...
Marzy mi się listopad taki jak w 1999 roku. Gdyby to mógł być grudzień, zgodziłbym się z marszu - machnąłbym ręką nawet na te 18 stopni 2 grudnia - niech inni widzą co to jest Kurort https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1999-11-30&rodzaj=st&imgwid=349200660&dni=30&ord=asc
Taka pokrywa śnieżna w listopadzie jest dla mnie abstrakcją. W czasach używania rozumu nie mogę pamiętać takiej pokrywy nawet w grudniu (ostatnio wystąpiła w Królu 2001), nie było takiej w szczytowym momencie zimy 2021, a tu listopad.
Chciałbym takiej zimy, by pierwszy śnieg był zarazem ostatnim śniegiem (w tym sensie że pozostałby na ziemi już do końca, do marca). Byle ten pierwszy śnieg nie nastał za późno
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 22 Maj 2021, 23:55
U Ciebie ten listopad to właściwie grudzień marzeń, pełen śniegu. Mój region nie miał wtedy jednak szczęścia, prawie nic nie posypało. Nawet dwucyfrowe mrozy miały wtedy miejsce przy gołej ziemi, a kolejne dwa miesiące kazały zapomnieć o zimie. To był nieudany sezon, ale jak pamiętam, na Kaszubach zima 1993/94 przyniosła długotrwałą stałą pokrywę śnieżną.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21258 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Maj 2021, 14:59
Dla mnie najfajniejsze listopady są umiarkowanie ciepłe czy chłodne, mokre/deszczowe i też z pierwszym śniegiem (raczej niedużym, ale ważne by jakiś był- rzędu 1-2 cm).
Z takich najciekawszych to przychodzą mi do głowy:
Hobby: Meteorologia Pomógł: 64 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8514 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 23 Maj 2021, 16:44
PiotrNS napisał/a:
U Ciebie ten listopad to właściwie grudzień marzeń, pełen śniegu. Mój region nie miał wtedy jednak szczęścia, prawie nic nie posypało. Nawet dwucyfrowe mrozy miały wtedy miejsce przy gołej ziemi, a kolejne dwa miesiące kazały zapomnieć o zimie. To był nieudany sezon, ale jak pamiętam, na Kaszubach zima 1993/94 przyniosła długotrwałą stałą pokrywę śnieżną.
Zgadza się ten listopad był zimowy więc dlatego go wybrałem. Aż 21 dni z całodobową pokrywą ,20 dni z całodobowym mrozem a maksymalna pokrywa ponad 30 cm.
A jeśli chodzi o zimę 1993/94 to wyglądała u mnie dosyć dobrze choć było trochę tych odwilży ale śnieg trzymał się dzielnie no i co dziwne najwięcej śniegu było na początku marca ponad pół metra.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum