Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13253 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 29 Lipiec 2022, 14:07 Którą zimę uważasz za ostrzejszą?
Pytanie typu - "czy wolałbyś codziennie jeść normalny obiad czy od poniedziałku do piątku jechać na zupkach chińskich, a za to w weekendy zajadać się stekami z wołowiny Kobe" W jednym wypadku mamy zimę niemal w całości porządną i obfitującą w śnieg (niemal, bo wiadomo kiedy był wyjątek ), ale już nie tak mroźną, natomiast w drugim mamy zimę słabą do połowy stycznia, ale za to później przynoszącą istną zimę stulecia, trzeci (a prawie drugi) najbardziej śnieżny luty w historii i niebagatelną falę 20-stopniowych mrozów, czego nie było w tej późniejszej.
Co w moim regionie było potężniejszą zimą w Waszym odczuciu
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13492 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 29 Lipiec 2022, 16:05
Chyba jednak 2004/2005 była ostrzejsza. Zima z sezonu 2012/2013 nie wyróżniła się niczym szczególnym - no chyba, że wliczymy marzec i pierwszą dekadę kwietnia do zimy...
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13253 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 29 Lipiec 2022, 16:50
Poprawiłem w opisie - napisałem o trzecim najbardziej śnieżnym marcu w historii, a przecież chodzi o luty, bierzemy pod uwagę tylko meteorologiczną zimę. Ja dzisiaj znowu skłaniam się ku temu, że zima 2005 była mocniejsza, ale jutro pewnie uznam, że jednak 2013 Chyba po prostu potrzebuję doświadczyć takiej rozwałki zimowej jak 17,5 roku temu żeby się przekonać A potem powtórki zimy 2013 (tylko z odwilżą nie w tym momencie ) dla celów porównawczych
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20722 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Sierpień 2022, 02:13
Trudno jest mi powiedzieć, ale zima, a także pora chłodna 2004/2005 wydaje się być bardziej w moim typie (przynajmniej jak patrzę na swój region oraz okoliczne) , zwłaszcza że głównie przypomniała o sobie w stosownym ku temu okresie (2 poł. stycznia, luty, 1 poł. marca, ewentualnie można jeszcze dorzucić incydent z 2 poł. listopada, choć w ostatnim trymestrze 2004 nic się szczególnego pod tym względem raczej nie działo). Nawet jeżeli przy wyborze 3 kluczowych miesięcy tworzących tą meteorologiczną porę roku (grudzień, styczeń, luty) miałbym pewne wątpliwości (czy były lepsze w sezonie 2004/2005 czy 2012/2013, raczej oddałbym głos na starszą zimę), to no... na pewno "otoczenie" bardziej mi się podoba w starszym okresie. W październiku rzadko śnieg pada (na nizinach i wyżynach przynajmniej), no i też przełom marca/kwietnia naprawdę nieczęsto mija z całodobowym mrozem i regularną mniejszą lub większą pokrywą śnieżną- ten okres lubi wprawdzie ostatnio być niestety chłodny, dlatego uważam, że w kwietniu tendencja rosnąca temp. mi się tak nie podoba, no ale... mam nadzieję, że takie ekscesy zarówno październikowe jak i te z końca marca/początku kwietnia będą w przyszłości jeszcze rzadziej się powtarzać (najlepiej w ogóle), bo no nie jest to z pewnością typowa sprawa.
Która zima była surowsza, to trudno jest mi jednoznacznie powiedzieć: starsza zima raczej nie była tak pochmurna i obfita opadowo, a w dodatku wydaje się być mniej podatna na zmiany w krótkim czasie, jeśli chodzi o temp. Z meteorologicznie zimowych miesięcy grudzień wygląda mi na (dużo) łagodniejszy w 2004, styczeń też w 2005, a luty (najkrótszy miesiąc w ciągu roku) jedynie byłby bardziej w 2013, więc pod tym względem wynik wynosi 2:1 dla nowszej zimy.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum