Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 29 Lipiec 2024, 13:08
Nikt chyba nie pływał, jak miałem okazję patrzeć po zdjęciach , jak ludzie wchodzili do wody, to chyba tylko w tym celu, by zamoczyć (dolną część ciała), a nie się zmoczyć. Dla mnie jako człowieka, który przez jakieś 10 lat chodził regularnie co tydzień na basen (w czasach podstawówki nawet 2 razy na tydzień), jest to rzecz nie do pomyślenia.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 30 Lipiec 2024, 10:02, w całości zmieniany 1 raz
I nie było tych idiotycznych (spotykanych obecnie tylko w Polsce) parawanów. Przez te szkaradzieństwa nie widać ani plaży, ani morza. Zdarzało się, że w labiryncie tych konstrukcji ze szmat trudno było odnaleźć swoje miejsce. Gubiły się dzieci. Kiedyś było to nie do pomyślenia.
P.S. Wielu wchodzi do wody tylko do pasa, aby nie szukać miejsca do zrobienia "siusiu". Wiadomo, kropla w morzu
To prawda. Gdy (dosyć już dawno) byłem w Mrzeżynie na plaży vis-a-vis miasteczka było bardzo ciasno. Ale wystarczyło pójść za most na wpadającej do morza rzeczce Rega i już było luźniuteńko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum