Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
"To on był słoneczny"? - czyli solarne zaskoczenia
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 15:16   "To on był słoneczny"? - czyli solarne zaskoczenia

Wzorem tematu Piotra "naprawdę był ciepły"? - czyli zarówno nasze zaskoczenia odnośnie wyników usłonecznienia danych miesięcy, jak i mylne opinie "meteotłuszczy", jak i "mugoli pogodowych"


Zachęcam do dyskusji, ja dodam ze swojej perspektywy, że dużym zaskoczeniem są wszystkie trzy miesiące tegorocznego lata, które faktycznie ma coś takiego w swoim vibie, że nie wydaje się tak bardzo pochmurne, jak jest w rzeczywistości xd
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20467
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 18:35   

Październik 2024: miesiąc bardzo chwalony przez tłuszcze, pochmurniejsze dni obeszły się bez echa, również mi się zdawał wyjątkowo słoneczny, a szału w rzeczywistości nie robił :lol:

Maj 2024: bardzo słoneczny maj, ale żeby ekstremalny :?: Może mi się tu myślenie życzeniowe załączyło, ale serio przez ten burzowy okres z 2 połowy miałem wrażenie że nie doskoczy 2023, a jednak przeskoczył :glaszcze:

Luty 2024: jednak było w nim trochę pogodnych dni i nie odniosłem wcale wrażenia, że był to najpochmurniejszy luty od 2013... Na pewno bardziej pochmurny o podobnym charakterze wydawał mi się już luty 2020.

Listopad 2023: on znowu zaskoczył mnie połączeniem bycia wyjątkowo wilgotnym i jednocześnie najbardziej słonecznym po 2018... Ja miałem odczucie tej pierwszej cechy tylko :lol: , ale to trochę na siłę wspomnienie o nim :lol:

Sierpień 2023: na pewno bym nie pomyślał że był tak pochmurny jak był w rzeczywistości :lol: to zasługa lochowej 1 dekady i końcówki, ale okres pomiędzy wydawał mi się lampowy, powiedziałbym że odczuwalnie to był dla mnie podobny sierpień do 2022 :lol:

Sierpień 2021: też nie odczułem go jako tak lochowy jak był w rzeczywistości
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 18:50   

Jacob, z tego co wymieniłeś to na pewno się zgodzę z oboma sierpniami.

Ten z 2021 totalnie nie wydawał mi się lochowy - czas między 7 a 20 sierpnia wspominam wręcz wyjątkowo lampowo (w sumie w tym roku podobnie się wstrzeliło :lol: ), a potem 21-23.08, gdy już u mnie było pochmurno, to z kolei byłem nad morzem, gdzie były trzy dni full lampy :slonce: :mroz: . Ale to akurat właśnie moje odczucia, bo "tłuszcza" może trochę piromańsko, ale mam wrażenie bardzo odczuwała jego pochmurność, choć byli też tacy, którzy właśnie do 20.08, gdy pochmurno wcale nie było, to na siłę udowdniali jego ciepło (nawet kilka osób z tego forum xd), a potem, gdy ostatnia dekada była jaka była :mroz: , to wręcz panikowali jak skrajnie pochmurny i mokry to był miesiąc.

No i 2023 podobny przypadek, u mnie wprawdzie nie był jakiś szczególnie pochmurny, no ale jakoś tak siłą rzeczy jednak się pamięta z niego tę lampę :lol:

Co do listopada 2023, to akurat jak na stanardy listopadowe, to wydawał mi się wręcz ekstremalnie lampowy, w zasadzie poza okresem od 14 do 21.11, to miałem wręcz odczucie dominacji lampy :lol:

Z lutym 2024 to akurat pamiętam z niego jeden wielki loch, podczas gdy z wszystkich innych z lat 2014-2023 jednak mam nieco "słonecznych" wspomnień (choć faktycznie z takiego 2020 wyjątkowo mało, z innych duuużo więcej), więc mnie nie dziwi, że był najbardziej pochmurny od 2013

Z majem 2024 podobnie na początku odczuwałem, ale no potem sobie zdałem sprawę jak bardzo to było życzeniowe i jak bardzo się w wielu kwestiach oszukiwałem, a był to po prostu skrajny, obrzydliwy, nudny suchar

Październik 2024 to akurat u mnie wręcz w drugą stronę, bo mnie trochę zaskoczył lampowością, a prawda jest taka, że poza okresem 16-27.10 to pamiętam z niego głównie loch :lol: - zresztą i w tym okresie "różnie bywało", bo np 24-25.10 mgła większość dnia. Zgadzam się natomiast, że "meteotłuszcza" się bardzo jarała jego lampowością i rzekomą ciepłością, co zwłaszcza w przypadku Adka i Podlasianina było wyjątkowo kuriozalne

A co sądzisz o tegorocznym lecie? W moim regionie "chyba" nie jest wprawdzie ono jakieś pochmurne (piszę chyba, bo ani Kozienice, ani tym bardziej Okęcie :klaun: oczywiście nie mierzą usłonecznienia poprawnie - ale Kozienice przynajmniej od chyba 1995 roku są w miarę spójne w tych danych), ale no jednak tak obiektywnie patrząc, to mam czasem poczucie, że ta jego "pochmurność" jest mocno na siłę i nie jest w ogóle odczuwalna :shock: Może to trochę wynika też ze zmiany mojego podejścia po przeżyciu KK, że mnie różne "półśrodki" i "pseudoprzełamania" nie tylko przestały jarać, ale wręcz zaczęły irytować :zygacz: . Ale no patrząc obiektywnie, to każdy z tych 3 miesięcy generalnie w "naszej" części kraju (powiedzmy że obszar między Toruniem, Łodzią, Radomiem i Ostrołęką :lol: ) nie zapisał się zbyt pogodnie - tzn czerwiec i sierpień dość przeciętnie, a lipiec wręcz pochmurnie, a jakoś w moim odczuciu się przebija tej lampy stosunkowo dużo. Może wynika to faktycznie z nadmiernych oczekiwań i chęci odreagowania, a także głębokiego poczucia "solarnego" nie zasłużenia (przez wyjątkowo lampowy okres od stycznia do kwietnia nie było poczucia "pory ciemnej", więc odruchowo się ma oczekiwania, by "pory jasnej" też nie było :lol: )
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 19:00   

Z miesięcy ostatnich lat to wymieniłbym jeszcze (takie najbardziej czołowe przypadki, ktore Ty pominąłeś)

Wrzesień 2024 - Mimo wszystko drugi i ostatni tydzień września kojarzą mi się lochowo, a wiele innych wrześniów to dominacja lampy na każdym etapie, trochę szokuje że taką sumę wyrobił

Październik 2023 - Szczerze to nie odczułem jego pochmurności, tzn. sporo sobie wmawiałem wtedy, ale teraz jak tak sobie przeglądam zdjęcia i wspomnienia, to mało było takich stricte lochowych, ciemnych dni jak na możliwości tego miesiaca (choćby w 2018 i 2024 było więcej, a nawet w takim 2021 mam wrażenie, że też)

Kwiecień 2023 - Podobnie jak wyżej, nie odczułem jego pochmurności, pamiętam jak wiele razy mnie lampa irytowała. W sumie nawet jak teraz myślę - oba ochłodzenia dość pogodne, w międzyczasie okres 8-14.04 też dominacja lampy i do tego oczywiście 20-24.04 to wiadomo

Styczeń 2022 - Pamiętam z niego wyjątkowo dużo lampy jak na ten miesiąc, a ostatecznie w statystykach szału nie zrobił. Może to trochę efekt tego, że w nim kilka razy jeździłem na nieco dalsze wycieczki i akurat w tych dniach u mnie lampowo nie było, a tam gdzie byłem - było (przykład to 7-8.01 Kazimierz Dolny, 22.01 Grodzisk Mazowiecki, 23.01 okolice Karczewa)

Maj 2021 - Wydawał mi się bardzo słoneczny i to w sumie na każdym etapie - nawet ten początek, to 4-6.05 kojarzę z lampą :lol:

Październik 2020 - Osobiście jakoś nie dostrzegam jego szczególnej lochowości, ale to chyba też efekt takich "oszukanych, ciepłych chmur" jak w 2023. Mam w ogóle wrażenie, że te "ciepłe chmury" przy krótkim dniu działają bardzo skutecznie w ograniczeniu usłonecznienia (innym przykładem jest też 1 dekada stycznia 2023 - w statystykach lochowa, w odczuciu na pewno nie "ciemna"), ale i tak dają duże różnice w odczuciu ciemności, z drugiej strony w takim np maju 2024 czy lipcu 2021 :?: podobne "ciepłe chmury" są na tyle "cienkie" że mocne słońce sobie z nimi radzi, ale w odczuciu i tak hamuje jego żar, więc człowiekowi się wydaje, że nie jest lampowo. Taki trochę paradoks :lol: Ale no wracając do października 2020, to z takim stricte, ciemnym lochem (który dominował większość październików 2016 i 2017 oraz w 1 połowie października 2024), to kojarzy mi się w zasadzie tylko 1.10, 12-18.10 (z wyłączniem 15.10) i.... nie wiem czy cokolwiek jeszcze, może trochę 21.10 i 23.10, a także 31.10, ale tam też te chmury były takie "jasne"
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 19:43   

Na pewno kluczowym zaskoczeniem jest dla mnie wysoka tutaj pozycja maja 2024 ;-)

Wrzesień rok temu akurat w kwestii pogody miał dosyć wyraźnie zaznaczony podział na ewidentnie dni lampowe (na ogół wszystkie możliwe okazje z błękitnym niebem i słońcem były wówczas wykorzystywane, przynajmniej do czasu ulew) i dni z lochem: w dni z opadami chwile ze słońcem jeżeli występowały należały do marginalnych ;-) A że dni z opadem nie pojawiało się za dużo, wynik usłonecznienia mógł osiągnąć wysoki poziom ;-) Tutaj tak naprawdę z ostatnich lat do konkurencji się nie zalicza 2022, w którym słota była powszechna: 2020, 2021 i 2023 (chyba rekordzista na tym tle również) osiągały jak dobrze pamiętam podobny lub nawet wyższy wynik ;-)

Październik 2023 mi się akurat kojarzy jako miesiąc pochmurny i deszczowy (choć wiadomo nie do tego stopnia co 2020) ;-) , pogodniejsi przynajmniej w moim odczuciu byli sąsiedzi (2 z przodu, 1 z tyłu, czyli 2021, 2022 i 2024) ;-) Dni suche często przynosiły zajęte niebo przez chmury pierzaste, a w prawdziwie pochmurne potrafiło porządnie popadać ;-) Rok później już mi się miesiąc wydał pogodniejszy, ale może dlatego, bo podobnie jak w poprzedzającym wrześniu pojawiło się mnóstwo dni ewidentnie ładniejszych, mniej występowało tzw. półśrodków ;-)

Luty 2024 też kojarzę jako miesiąc pochmurny i deszczowy, ale w sumie pierwsze dni w dużej mierze go ustawiły ;-) Jakieś tam pojedyncze pogodniejsze dni się trafiły po drodze ;-) Rzeczywiście jednak trudno odnieść wrażenie, że poprzednie się kojarzyły z takim lochem (choć wiadomo o 2021, 2022, 2023 też mi trudno powiedzieć, że słońce było ich atutem- dużo lepiej w tej kwestii już chyba wyszło w tym roku) ;-)

Sierpień 2021 akurat pamiętam jako miesiąc z często pochmurną pogodą- ale w tamtym sezonie ładna pogoda w połączeniu z wysokim poziomem temp. zaliczyła falstart i głównie ograniczała się do jeszcze okresu przedwakacyjnego (w zasadzie większość tamtego czerwca, nie licząc ewentualnie pierwszych 3-4 dni, gdy temp. były bardziej umiarkowane/przeciętne) ;-) Jak dla mnie był to jeden z najbrzydszych sierpni, jakie pamiętam w życiu, choć jak sięgam pamięcią, to kolejne, tj. 2022 i 2023 szczególnie piękne pod względem pogody też raczej nie były ;-) :-( Mam wrażenie, że rok temu (w 2024) się tutaj sytuacja poprawiła i w tym roku też doświadczamy pozytywnego solarnie miesiąca ;-)

Listopad 2023 też kojarzę jako pochmurny- ogólnie właściwa jesień 2023 tak jak i zima po niej następująca nie dała się specjalnie zapamiętać jako bogata w chwile słoneczne ;-) W trakcie listka na ogół pamiętam prawie codzienny ciąg dni z deszczem, a później (od ok. 20 dnia) również ze śniegiem, który jednak nie miał najkorzystniejszych warunków do akumulacji ;-) :-( Może ten miesiąc ku zaskoczeniu wielu osób mógł uzbierać sporo godzin słonecznych, bo mgły praktycznie nie występowały, z reguły niemal każdego dnia występowało zagrożenie opadem, ale w przerwach można było liczyć na jakieś pojedyncze prześwity ;-) W konkurentach przeważała pogoda antycyklonalna, która lubiła na ogół przynosić jeśli nie gęste mgły, to chmury warstwowe i zamglenia (więcej w 2020 oraz 2024, mniej w 2021 i 2022) ;-) :-(

Stycznia 2022 raczej nie kojarzę zbytnio z lampą, może trochę na samym początku i końcu miesiąca pojawiały się prześwity, ale na ogół zachmurzenie regularnie gościło na niebie w towarzystwie z częstymi okołozerowymi temp. ;-) :-( Wiadomo otoczenie też jest takie tutaj kiepskie (2021, 2023, 2024- na ogół zachmurzenie się pojawiało), chyba 2020 i 2025 się na tym tle mogą wybić (ale 2025 głównie za sprawą aury w 2 poł. miesiąca) ;-)

Kwiecień 2023 akurat naprawdę wspominam jako miesiąc pochmurny- początek siłą rzeczy ciemny (w ramach porównania do kwietnia z tego roku to niebo a ziemia praktycznie) ;-) , środek z burzami tak samo, koniec również (choć w mniejszym stopniu) ;-) Jak za coś można ten miesiąc podziwiać, to bardziej za opady niż za słońce, bo tego drugiego zjawiska atmosferycznego pojawiało się raczej na lekarstwo, bliżej maja się trochę sytuacja poprawiła ;-) Okoliczne kwietnie (2021, 2022, czy nawet 2024) też raczej nie zabłysły specjalnie na tym tle w odróżnieniu do 2020 i 2025 ;-)

Maj 2021 nie potrafię inaczej ocenić jako pochmurny- może trochę więcej miał przerw od regularnych chmur niż w tym roku, ale tak naprawdę tutaj pogodna była głównie pierwsza część miesiąca, po ustaniu pierwszego większego niezbyt przyjemnego ocieplenia (jedynie nocami było u mnie w porządku) ;-) :-( już na ogół aura panowała taka, że praktycznie codziennie warto było mieć przy sobie parasolkę ;-) Na pewno wydaje się brzydszy niż 2020, 2022, 2023 czy 2024, choć maj 2024 jak na swoją bardziej letnią niż wiosenną pogodę również niezbyt liczne miał te chwile z pogodnym niebem ;-) Głównie to maj 2024 w zasadzie jest koronnym przykładem tego wątku, że dlaczego sumy w heliografach wychodziły tak bardzo imponujące ;-) :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 20:46   

Bartek617 napisał/a:
Stycznia 2022 raczej nie kojarzę zbytnio z lampą, może trochę na samym początku i końcu miesiąca pojawiały się prześwity


Właśnie totalnie na odwrót - to okres 1-5.01 oraz 25-31.01 były mocno pochmurne, a 6-24.01 to wręcz kuriozalnie lampowy czas jak na tę porę roku. Zresztą w 2024 było w sumie bardzo podobnie, tylko tam jeszcze dni 29-31.01, a w mniejszym stopniu też 2.01 - pomogły. Ogólnie nawet nie zwróciłem na to wcześniej uwagi, ale stycznie 2022 i 2024 miały największe ciepło na obwarzankach, a ich "serce" było wyraźnie chłodniejsze - z tą różnicą, że ciepło w obu było równie patolskie, natomiast okres chłodów znacznie wyraźniejszy był w 2024, dzięki czemu był to miesiąc chłodniejszy i dużo bardziej śnieżny niż w 2022
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5975
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 28 Sierpień 2025, 10:55   

Z kolei na górskim południu to bardziej 7-16.01 pasuje jako kuriozalnie lampowy czas, a 19.01, 24.01 to były zaledwie jednodniowe "okna" znane z dość absurdalnych wypadków lawinowych w Tatrach :lol: Jeszcze 27.01 i 29.01 były takie "okna".
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Prowokator


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 208 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8211
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 28 Sierpień 2025, 11:16   

Jeśli chodzi o Katowice, to zaskoczyły mnie:

Czerwiec 2025: W Katowicach osiągnął wynik ponad 300h usłonecznienia, co jest w tym mieście wynikiem nie bez kozery, a totalnie tego nie odczułem. Jakoś zakodowało mi się, że i w I i w III dekadzie było jednak trochę lochu. Na pewno nie miałem wrażenia, żeby ten czerwiec był bardziej słoneczny niż trzy poprzednie, a tak się stało, a na dodatek zabrakło mu niespełna godziny do czerwca 2021, który z kolei wspominam jako wybitnie słoneczny.

Maj 2025: No słoneczny to on nie był, ale mimo wszystko ponad 200 h i klasa "normalny" :-( Tymczasem kojarzę go akurat bardzo pochmurnie, choć mam wrażenie że takie odczucia w stosunku do maja i czerwca br. powiązane są z tym jak absurdalny lampion mieliśmy przez kilka miesiecy przed nimi xd

Listopad 2024: Niby jakiegoś szaleństwa nie robił, ale jednak kojarzy mi się niemal ciągle z tym szmatusem w I połowie a w drugiej za to więcej niżowej pogody z opadami, trochę dni z suką było faktycznie na początku, w środku i na sam koniec, ale pomiędzy nimi to jednak bardzo szczelny loch był i pozwalał o tym zapomnieć

Sierpień 2023: No mimo wszystko usłonecznienie na poziomie maja 2025 mnie zaskoczyło... Ja wiem, że w sierpniu jest jednak tego dnia trochę mniej niż w maju, ale nadal jednak kojarzę z nim bardzo dużo słońca, w zasadzie to od 10-go do 26.08 kojarzy mi się zdecydowanie lampowo, a te burze/opady to raczej i tak przychodziły wieczorami/nocami.

Luty 2023: Miał relatywnie niskie usłonecznienie, a jednak jakoś rzuciło mi się w pamięci trochę lampowych dni, no choćby nawet te 6-8.02, które pogrążyły i tak dość mikrą pokrywę, ale potem i w drugiej połowie trochę takiej full lampki kojarzę, no i sama końcówka... Nie mówię, że oczekiwałem jakiś cudów, ale no wydawał mi się jednak duużo bardziej słoneczny niż taki luty 2020 np a miał tego słońca 14h mniej...

Kwiecień 2022: Trzeci najbardziej pochmurny kwiecień mojego życia, a z takich świadomych to drugi po 2017 :-| Szczerze to totalnie tego nie odczuwałem, jego końcowa anomalia też cały czas trochę mnie zaskakuje, bo na prawdę, od tej II pentady kojarzył mi się no nadal raczej sielsko z częstymi nawrotkami realnego bubu, ale jednak nie zmywało to wrażenie, że jednak był kwietniem, a nie przedwiośniem jak rok wcześniej xd No i może też to wynikać trochę z tego że okres Triduum i Wielkanocny, a także potem juz te ostatnie dni przed Majówką jednak były realnie słoneczne.

Maj 2021: jedno z większych zaskoczeń, że ten maj był pochmurniejszy i od 2020 i od 2025. Miałem świadomość, że usłonecznienie w tym miesiącu u mnie było niższe niż choćby w C Polsce, ale że aż tak... Tu zapewne znowu zaburzają trochę urodzinki i okres wokół nich, a no i w tej drugiej połowie słońce było jednak prawie codziennie w jakiejś tam formie, tylko no ze względu na częste konwekcję to i zachmurzenia dużo i te sumy za poszczególne dni pewnie były mocno ograniczane.

Październik 2020: Nie kojarzy mi się jako jeden wielki loch, a ta III dekada to wgl raczej mam z nią wiele "słonecznych" wspomnień.

Czerwiec 2020: Podobnie jak z październikiem tamtego roku. Oczywiście, to że był pochmurny to nie dziwi, ale że aż klasa 9... To już jednak trochę zaskakuje xd

Grudzień 2018: 7,1h... Ale to chyba błąd stacji musi być, bo więcej to chyba jednak było już do 8.12 xd Ale fakt, raczej max 20-30 musiało tego być

Luty 2018: no jego pochmurność trochę jednak zaskakuje, mimo wszystko myślałem, tymczasem jest on u mnie najbardziej pochmurnym luciakiem po 2013 roku...
_________________
Wiosna 2026xdddddd
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 28 Sierpień 2025, 11:41   

pawel, zacznijmy od tego, że na górskim południu lampa w styczniu nie jest czymś kuriozalnym. Poniżej 300mnpm to każdy dzień ze słońcem jest czymś szczególnym w okresie listopad-styczeń
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Sierpień 2025, 11:43   

Rozkład lampy jest analogicznie podobny do rozkładu śniegu ;-) W okolicach Krakowa czy Katowic więcej na ogół słońca wówczas (tj. w trakcie miesięcy NDJFM) będzie niż w środkowym pasie Polski (m. in. Poznań-Łódź-Warszawa), ale za to rzeczywiście zauważalnie mniej niż w górach ;-)

W Niemczech ma miejsce podobna sytuacja, z zestawień do których nie są zaliczane szczyty górskie, najwyższe wyniki w usłonecznieniu w porze chłodnej zbierają na ogół kurorty podgórskie z południowych krańców Niemiec (z Bawarii m. in. jak Oberstdorf czy Garmisch Partenkirchen) ;-)

Tak czy owak, dzięki za poprawkę odnośnie stycznia 2022 ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6