Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Piromańskość "tłuszczy" i dopowiadanie
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 20:13   Piromańskość "tłuszczy" i dopowiadanie

Kolejny, bardzo ciekawy wątek odnośnie tego, jak "tłuszcza" (i mówię tu zarówno o "Zwykłych ludziach", jak i stałych komentujących w meteo) sobie lubi pewne rzeczy tłumaczyć, by nie przyznawać, że "piromaństwo" nie jest zawsze słuszną metodą. Zauważyłem, że są 4 rodzaje sytuacji - podzielę to na kategorię

1. Mamy do czynienia z okresem przeciętnym termicznie, a nawet lekko chłodnym, ale wyraźnie lampowym, słonecznym, suchym. Nie ma żadnego sposobu by zaprzeczyć, że jest wyżowo. Przypadek wręcz ulubiony przez "tłuszcze", bo sobie wtedy po prostu dopowiadają, że wcale nie jest zimno, a wręcz że jest po prostu ciepło (co przy dużych amplitudach jest dodatkowo ułatwione). Szczególnie "wygodnym" dla tłuszczy jest, gdy taka sytuacja ma miejsca na początku jesiennego, bądź pod koniec wiosennego miesiąca, gdzie nawet mocna ujemna anomalia jak na ogół całości miesiąca nie oznacza bezwzględnie ekstremalnej temperatury. Przykładem dość dobrym jest okres 7-11.10.2015 - tutaj "tłuszczy" pomógł właśnie fakt, że mimo skrajnie niskich tmin jak na ten okres, to jednak jak na ogół października aż takiego szału nie robiły, a dodatkowo po zakończeniu największego chłodu, zrobiło się wilgotno i miejscami spadło błotko, co sprawiło, że "prawdziwa" wersja zimna mogła zostać wyparta... Inne bardzo dobre przypadki, to początek września 2021, okolice 10.10.2021, początek listopada 2024, czy - w drugą stronę - końcówka kwietnia 2025 (która mimo tego, że były skrajnie niskie tmin jak na ten okres, miejscami antyrekordy maja, to jak na stricte kwiecień szału nie robiła...)

2. Mamy przypadek, że jest okres chłodny i suchy/słoneczny, ale w żaden sposób nie da się zaprzeczyć chłodowi, a ta "pogodność" jest łatwa do zaprzeczenia, bądź faktycznie jest okazyjna, a i tak pojawia się sporo dni z deszczem i/lub dominacją chmur. Efekt jest wtedy wiadomy - "tłuszcza" wyolbrzymia lochowość/wilgotność aury, mówi że codziennie leje, że zero słońca, nawet jeśli to nie ma nawet odrobiny wspólnego z prawdą. Czołowe przypadki, to ogólnie okres maj-lipiec 2004 (zwłaszcza ten realnie chłodny czas od 8.05 do 17.07), a także - coś bliższego i kuriozalnego - spora część lipca 2019, zwłaszcza w N Polsce. Co gadali? Że ciągle leje i mega pochmurno. Jak było naprawdę? To, żę sucho to dobrze wiemy, ale to że - zwłaszcza na tej północy :!: - wyjątkowo lampowo, to szczerze? Nawet ja zdążyłem zapomnieć i przy zagadce z usłonecznieniem w Białymstoku, sam byłem zaskoczony....

3. Mamy przypadek, że jest po prostu deszczowa, lochowa pogoda, której nie da się zaprzeczyć. Jest jednak (zależnie od pory roku) parno i/lub ciepło i przy tym np bezwietrznie. Ewidentnie mamy do czynienia z ciepłem, często niebagatelnym. I jak to ludzie interpretują - oczywiście w jeden sposób - "zimno i pada". Nawet nie pomyślą o tym, że zimno to mają co najwyżej w lodówkach. Przykłady? Mój ulubiony tutaj to chyba 29.09-2.10.2020, trochę też 3 dekada października 2023.

4. I wreszcie częsty przypadek przy Globciu - czyli że jest również aura ciepła, ale przy tym pochmurna i/lub deszczowa i/lub burzowa. W żaden sposób nie można zaprzeczyć jednak temu, że jest mocno bordowo. Co wtedy się dzieje? Zwłaszcza jeśli nie jest szczególnie wilgotno, a opady są np lokalne, jedynie aura jest po prostu pochmurna, to jest to "wypierane" i jest często podkreślane, że jest sucho i "ładnie". Taki mój ulubiony przypadek to np 23.10.2022 czy w sumie sporo innych dni z tego miesiąca, a jeśli mówimy o lecie to oczywiście sierpień 2023 lub w pewnym stopniu też np druga połowa maja 2024. Jeśli mówimy o wersji "jesiennej" to po prostu przy dominacji takiej pogody opady są zapominane, dominacja lochu też, a każda chwila ze słońcem podkreślana i wyolbrzymiana. Jeśli to jest latem, to Ci, którzy są mijani przez burze/opady siłą rzeczy mają swoją wodę na młyn, a Ci których trafia... cóż, mają faktycznie problem :lol:

Czyli w dużym skrócie wersja 1 i 4 - to dla ludzi "ciepło i słonecznie, susza" itp. a 2 i 3 to dla ludzi "zimno i pada, zero słońca, wietrznie" itp.


Spróbujmy ukategoryzować te miesiące. Skupię się tu na miesiącach okresu kwiecień-październik, ew. marzec-październik, bo zima i listopad to rządzą się swoimi prawami w tym temacie - tam każdy dzień bez śniegu jest sensacją, a jak przy tym jeszcze wyjdzie na 15 sekund słońce, to już klękajacie narody, oficjalne ogłaszanie wiosny :lol:

Sierpień 2025 - Moim zdaniem w większości kategoria 1, mimo tego większego ochłodzenia - "niestety" nie zdążyło się zagościć na tyle długo, a cały czas w pogotowiu była zapowiedź ocieplenia :zygacz: Jedynie na północy Polski pewnie miejscami kategoria 2 - i tam akurat też w miarę słuszna. Ogólnie zakładam, że ludzie oceniając ten miesiąc będą się miotać między przypadkiem 1 a 2, nie przyjmując do wiadomości, że mogło być "coś pośredniego" - czyli albo zapomną okresy ze słońcem i suche, mówiąc że "było zimno" i "codziennie padało", albo - tam gdzie faktycznie padało bardzo rzadko - to wyolbrzymią kwestie zarówno "słońca" jak i "ciepła"

Lipiec 2025 - Typowa kategoria 3 w wersji letniej, choć mam wrażenie, ze były pewne wyjątki ludzi, którzy go do kategorii 4 przypisywały :lol: Ale no 3 tu dominuje i moim zdaniem pasuje idealnie. Oczywiście no miesiąc formalnie i tak nie był ciepły, więc w sumie nawet nie jest to tak absurdalne, ale jednak gadania jak rzekomo strasznie "zimno" jest nie brakowało :lol:

Czerwiec 2025 - Tu akurat przypadek w ogóle ciekawy, bo ten miesiąc nie był ani zimny, ani pochmurny, ani wilgotny (przynajmniej w większości kraju), a i tak niektórzy go pamiętają w wersji 2 i/lub 3 (w praktyce to dla "tłuszczy" to samo) - tu akurat problem w błędnych odczuciach wynika z innego wątku niż "piromaństwo". Może np to, że miesiąc generalnie był dość antyzłośliwy - okres chłodu był bardzo słoneczny i suchy, ale wietrzny, a okresy ciepłe były raczej pochmurne i w wielu miejscach (pseudo)wilgotne - więc po prostu np początek i koniec miesiąca był kategorią "3" a środkowa część kategorią "2" :lol:

Maj 2025 - Tu akurat ciężko mi cokolwiek zdefiniować, bo mam wrażenie, że paradoskalnie typowa "tłuszcza" miała tu dużo racji, a "lekceważanie" chłodów dotyczyło ludzi stricte ze środowiska "meteo" :lol:

Kwiecień 2025 - W skali całego miesiąca to nawet nie wiem co powiedzieć, ale na pewno jego końcówka to jest czołowy przykład kategorii 1, o czym zresztą wspomniałem

Październik 2024 - Tutaj zadziałały moim zdaniem dwa paradoksy. Pierwszym jest to, że oceniając miesiąc, często łatwiej wypieramy jego początek, a drugim było już typowe piromaństwo - generalnie typowa kategoria 1 przez większość miesiąca, ale "problem" w tym, że ona się broni faktem, że ten miesiąc był... faktycznie ciepły. Nie można jednak zapominać, że tę ciepłotę wyrobiła głównie sama końcówka oraz - mocno zapomniany - epizod koło 8-10.10, a takżę pizdowatość rzekomo silnego chłodu z początku. Tutaj akurat trochę zabawne, bo przez "piromaństwo" i brak słońca, mimo, że to początek jesiennego miesiąca, to i tak ten lochowy czas łatwo został podpięty moim zdaniem pod kategorię 3. Końcówka to za to typowa kategoria 4 - ogólnie patrząc na okres drugiej połowy to taka typowa "antyzłośliwa" mieszanka kategorii 1 (stosunkowo chłodno, ale bardzo lampowo i sucho) oraz właśnie 4 (czyli już lochowo, ale patolsko ciepło). Tutaj uogólnienie "ciepło i słonecznie" ułatwiły całościowe statystyki - po prostu miesiąc, a zwłaszcza jego 2 połowa, w ostatecznym podsumowaniu po prostu wypadł jako bardzo ciepły, bardzo słoneczny i generalnie suchy. A i ta sama końcówka mimo lochu, też przecież była sucha ;)

Wrzesień 2024 - Tutaj jako całość to prostu był to miesiąc z dominacją patolskiego ciepła i lampy, więc tłuszcza miało "łatwo" :zygacz: Moim zdaniem jednak drugi i ostatni tydzień września, które generalnie były bardziej pochmurne i pseudowilgotne (poza regionami, gdzie 12-15.09 były realnie wilgotne xd), jednak były typową kategorię 4 - a te odczucia były też bardzo wspierane przez to, jak reszta miesiąca wyglądała. Za to np sama końcówka, lub też mimo wszystko nieco chłodniejszy fragment 19-22.09, podchodziły pod typowe 1 - stosunkowy chłód w połączeniu z lampą, a zapomniany, bo jednak była lampa, a z drugiej strony reszta tego miesiąca była patolsko ciepła

Sierpień 2024 - Tu akurat typowy przykład "antyzłośliwości" w wersji "złośliwej". O co chodzi? O to, że generalnie w tym miesiącu (nie licząc 24-25.08 i 28-31.08 xd) było co do zasady albo sucho, "chłodno" i słonecznie, albo ciepło i "parno" - ale przy tym też słonecznie, opady tylko lokalne. Efekt był taki, że poczucie gorąca/bordu zostało rozsiane na cały miesiąc - także na te dni wyraźnie łagodne, ale z full lampą, a z drugiej strony te konwekcje z bordowego długiego weekendu zostały bardzo łatwo zapomniane. Ale no w tym wypadku to szczerze uważam, że ogólnie "tłuszcza" miała łatwo, bo tylko ktoś bardzo mocno śledzący pogodę dostrzegał te rzeczy o których piszę, a w praktyce i ogólnym odczuciu po prostu dominowały dni jednocześnie mniej lub bardziej ciepłe, suche i słoneczne. Typowa mieszanka kategorii 1 i 4, ale z podkreśleniem, że większość czasu faktycznie była "piromańska"

Lipiec 2024 - Tutaj w sumie to samo co z sierpniem, ale też jestem w stanie dostrzec więcej "kłopotliwości" dla "tłuszczy" - bo jednak ten okres bordowy był w wielu miejscach realnie wilgotny i burzowy (ale lochowy to jednak nie xd), a z kolei reszta tego miesiąca (1-5.07 i 23-31.07) były mimo wszystko dość chłodne xd Tutaj więc można faktycznie mówić o mieszance kategorii 1 i 4, a lipiec 2024 przynajmniej opadowo był faktycznie "antyzłośliwy"

C.D.N.

P.S. Mam nadzieję, że ktokolwiek zrozumie o co mi chodzi w tym wątku :lol: To są myśli, które od dawna mi chodzą po głowie i może też w pewnym stopniu wyjaśnienie, czemu stałem się dość wyraźnym przeciwnikiem "antyzłośliwości" :lol:
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 20:27   

Ale t. min. w końcu kwietnia 2025 nie były niemal rekordowo niskie. Podobne głupoty piszesz regularnie o pierwszej połowie maja 2024, gdzie te noce były lodowate, ale zdecydowanie nie było to nic nadzwyczajnego w tym okresie.
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 20:34   

Może jeszcze aby wyjaśnić, co podciągam pod daną kategorię

1. Niezaprzeczalna suchość/lampowość, dopowiadane przez ludzi że jest "bardzo ciepło" (niezależnie od tego czy to prawda)
2. Niezaprzeczalne zimno, dopowiadanie przez ludzi/wyolbrzymianie tego, że jest "lochowo" i/lub "leje codziennie"
3. Niezaprzeczalna wilgotność/lochowość, dopowiadanie sobie tego faktu, że jest zimno (nawet jeśli zimno jest tylko na tmax, lub wręcz ogólnie jest ciepło :lol: )
4. Niezaprzeczalny bord/ciepło/gorąc, dopowiadanie sobie tego, że jest wyjątkowo lampowo i sucho, nawet jeśli to nie jest do końca prawda :lol:

Czerwiec 2024 - Tutaj to w sumie moim zdaniem lwia część tego miesiąca to coś w stylu kategorii 4 (i akurat w przypadku np S i E Polski, to tutaj serio "tłuszcza" miała twardy orzech do zgryzienia), natomiast wątek zlekceważania ochłodzenia z 11-14.06 wynikał moim zdaniem nawet nie tyle z "piromaństwa", ale z ogólnego obrazu pory ciepłej 2024

Maj 2024 - Pierwsza połowa (a przynajmniej 6-15.05) - bardzo typowa kategoria 1, druga połowa wręcz typowa kategoria 4 (choć oczywiście wiadomo, że i tak było bardzo słonecznie). Miesiąc przynajmniej opadowo, albo raczej pseudoopadowo, dość antyzłośliwy - w okresie chłodniejszym było skrajnie sucho, a w patolskiej drugiej połowie jednak praktycznie codziennie latały jakieś konwekcje i było mega parno. Podobnie jak w większości miesięcy pory ciepłej 2024, typowe pomieszanie kategorii 1 i 4

Kwiecień 2024 - Tu w sumie nie wiem, w ogóle tak myślę, że kwiecień chyba nie nadaje się do tej "zabawy", bo w nim "problemy" z "tłuszczą" są trochę innego kalibru :lol:

Październik 2023 - W pierwszej połowie typowy przypadek kategorii 4, czyli ciepła nie dało się zaprzeczyć, ale "piromani" wyolbrzymiali przez to lampowość i suchość (to drugie faktycznie było, więc mieli ułatwienie), zaś w 2 połowie moim zdaniem już kategoria 3 - czyli już było dla każdego oczywiste, że jest wilgotno i lochowo, to dla odmiany sobie wymyślali że jest "zimno"...

Wrzesień 2023 - Tutaj miesiąc raj dla "piromanów", po prostu było non stop lampowo i ciepło, w większości też bardzo sucho, więc ciężko tu nawet mówić o jakiejś kategorii :lol:

Sierpień 2023 - Pierwsza dekada to typowa mieszanka 2 i 3 (kategorię 3 bardzo odczułem 5.08, gdy było tropikalnie i deszczowo, a słyszałem, że jest "jesień", za to takie typowe 2 to w realnym ochłodzeniu 7-11.08, gdy niektórzy twierdzili, że jest "deszczowo"), zaś reszta to już takie typowe 4, nawet pamiętam dyskusje z rodzicami, gdy mówiłem im jak pochmurny jest to sierpień, to oni twierdzili, żę - cytuję - "bredzę"

Lipiec 2023 - Tutaj do 24.07 to była taka typowa mieszanka 1 i 4, co ułatwiała ogólna susza - nie zmienia to faktu, że ocieplenia były wyolbrzymiane, ochłodzenia niedoceniane, a i opady jakoś pomijane, mimo że takiego 13.07, 17.07 i 20.07 przecież były ;) Końcówka zaś to moim zdaniem pójście w kierunku typowego "3" - przynajmniej dni 29-31.07, bo wcześniej to faktycznie było też bardzo zimno w dniach 26-28.07.

Czerwiec 2023 - Tu w sumie ciężko mi coś zdefiniować, ten miesiąc bardzo niejednoznacznie ludzie odczuwali, w sumie im bardziej patrzę, tym bardziej widzę, że ta "zabawa" najbardziej pasuje do miesięcy lipiec-październik. W okresie od marca do czerwca ogólnie ludzie mają przesadnie wysokie oczekiwania zarówno do temperatury jak i do "lampowości", zaś od listopada (a nawet i października xd) do lutego przesadzają z oczekiwaniami co do lochowości, zimna i śniegu

Maj 2023 - Mimo, że jak wyżej napisałem, zabawa ta ma największy sens dla miesięcy lipiec-październik, to akurat tutaj dość fajny "gag" - z uwagi na połączenie przesadnych oczekiwań termicznych i solarnych co do maja, to ten miesiąc wiele osób uznało za zimny, deszczowy i pochmurny :klaun: Wyolbrzymiane do granic możliwości pochmurne i deszczowe okresy, totalne niedocenianie jakichkolwiek ociepleń i przedziwne w swym charakterze niezauważanie faktu tego, jak wiele dni było z lampą. Moim zdaniem w większości bardzo typowa kategoria 2, bo chłodny to ten maj faktycznie był i może przez to właśnie jego deszczowe fragmenty były wyolbrzymiane xd

Kwiecień 2023 - Tu z kolei typowa kategoria 3, przynajmniej w tym dominujacym, ciepłym okresie od 7 do 25.04 (plus 1.04). Z racji tego, że było stosunkowo lochowo (choć no też nie do końca xd po prostu nie było full lampy i zdarzały się dni z deszczem :lol: ) i ten miesiąc miał faktycznie dwa bardzo zimne epizody, to z łatwością zostało rozciągnięte to na całość - typowe niedocenianie ciepła, które nawet jeśli czasowo dominowało, to pod względem anomalii było znacznie słabsze od epizodów zimna...

Marzec 2023 - W sumie miała być tylko pora ciepła, a nawet okres lipiec-październik :lol: Ale akurat wiosna 2023 dość dobrze oddaje to, co chce przedstawić. Moim zdaniem tak samo jak w kwietniu kategoria 3 i tu akurat się ona nie broni nawet przez statystyki :lol: Miesiąc "mainstreamowo" pochmurny i wilgotny (mimo, że taki i tak nie był xd po prostu padało często), co w połączeniu z 1. nadmiernymi oczekiwaniami termicznymi wiosną i 2. bardzo zimnymi epizodami sprawiło, że wiele osób gadało, że "zimno", "gdzie ta wiosna" - nawet podczas tych dni z rekordem dobowym ciepła (23-24.03 i chyba 31.03). Ale co ciekawe - były wyjątki i znam przypadki ludzi, który totalnie odwrotnie, ten miesiąc przyporządkowali do kategorii 4 - widząc, zgodnie z prawdą, że jest ciepły i zauważając, że opady są raczej pizdowate, to totalnie lekceważyli fakt dominacji mimo wszystko aury niżowej, pochmurnej i przynajmniej pseudowilgotnej (czyli jednak same zjawisko opadów bardzo częste)

C.D.N. (obowiązkowymi elementami analizy będą tylko lipiec-październik, miesiące z okresu marzec-czerwiec będę tylko opisywał, gdy uznam, że warto, bo tam jednak trzonem problemu "tłuszczy" jest coś innego niż to "piromaństwo")

Kwiecień 2023
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 20:36   

FKP, temperatury w dniach 26-28.04 były jak najbardziej bliskie rekordu, bądź lokalnie rekordowo dla tych dni, na sporej części stacji padły antyrekordy maja, który zaraz miał się zaczynać... Już tak nie lekceważ tej końcówki kwietnia tylko z tego powodu, że nastąpiła po skrajnie bordowym czasie i tuż po zakończeniu KK...
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 20:48   

A co do oczekiwań, to mam wrażenie, że ludzie najbardziej oczekiwania mają w tej kwestii w okresie od grudnia do marca, a w szczególności od stycznia do marca włącznie. W porze ciepłej dzień jest na tyle długi, że ten parametr jest poruszany glównie przy bardziej olchowych i/lub deszczowych okresach, tj. wtedy, kiedy :slonce: jest przerywane przez burze czy deszczyki.
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 20:48   

Oczekiwania w kwestii usłonecznienia.
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 22:15   

FKP napisał/a:
Ale t. min. w końcu kwietnia 2025 nie były niemal rekordowo niskie.


Też tak myślę, jeśli niektóre noce pod koniec kwietnia były "lodowate", to np. początek czerwca w tym roku był termicznie rekordowy ;-) :-( Do takich wniosków się te nasze rozważania sprowadzają- anomalia może była widoczna, ale w uśrednieniu ok. 5 C za dobę raczej nie przekroczyła ;-)

kmroz napisał/a:
Że wyjdzie na 15 sekund słońce, to już klękajcie narody, oficjalne ogłaszanie wiosny


To wiosna mi się przestała kojarzyć jako słoneczna pora roku- przynajmniej pod względem stabilności w ładnej aurze (mimo że z racji krótszej długości dnia usłonecznienie wówczas wychodzi niższe) dużo lepiej sprawdza się paradoksalnie jesień ;-) W przypadku nadejścia antycyklonu, to trzeba się tylko pomodlić do Bozi, by nad ranem powietrze "trochę się rozruszało" i mamy wówczas gwarantowaną lampę praktycznie do końca dnia (albo do nadejścia zmierzchu cywilnego) ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 30 Sierpień 2025, 11:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Sierpień 2025, 22:19   

kmroz napisał/a:
Wyolbrzymiane do granic możliwości pochmurne i deszczowe okresy, totalne niedocenianie jakichkolwiek ociepleń i przedziwne w swym charakterze niezauważanie faktu tego, jak wiele dni było z lampą. Moim zdaniem w większości bardzo typowa kategoria 2, bo chłodny to ten maj faktycznie był i może przez to właśnie jego deszczowe fragmenty były wyolbrzymiane xd


W kwestii pochmurności maja 2023 zgadzam się- raczej to był miesiąc, który na ogół słynął z pogodnej aury, ale jak się poważniej chmurzyło, na ogół opady nie znały najlepiej swoich ograniczeń, kończyło się większą ulewą ;-) U mnie przynajmniej był taki 1 dzień, w trakcie którego spadła ponad połowa miesięcznego deszczu, i szczerze ja wtedy w ogóle nie odczułem, by miały miejsce niższe temp. ;-) Maj jednak raczej niskich temp. powietrza nie miał, średnie miesięczne oficjalnie wychodziły jak na ten miesiąc przystało, więc na ogół po ok. 12-14 C ;-)

kmroz napisał/a:
W okresie od marca do czerwca ogólnie ludzie mają przesadnie wysokie oczekiwania zarówno do temperatury jak i do "lampowości", zaś od listopada (a nawet i października xd) do lutego przesadzają z oczekiwaniami co do lochowości, zimna i śniegu


Działa chyba to złudne przekonanie, że dzień trwa dłużej, co oznacza automatycznie więcej okazji ze słońcem i wyższe temp. powietrza ;-) :-(

To znaczy w pierwszym przypadku może koniec końców wyjść prawda (bo nawet jak na swój potencjał czy swoje możliwości ze słońcem może w półroczu ciepłym być rzeczywiście bieda, to bezwzględnie suma chwil ze słońcem wyjdzie na ogół wyższa niż w miesiące pory chłodnej, nawet w te "naprawdę ładne") ;-) :-( , ale druga kwestia pozostaje już bardziej skomplikowana ;-) :-( Analizując pomiary stacji synoptycznych wzrost temp. nie jest tak bardzo uzależniony od pogody za oknem (przynajmniej jeśli jest sucho to nie ma to większego znaczenia, jak duża część nieba jest zajęta przez chmury oraz ich rodzaj w razie obecności, jednak jak już pada, to na zmiany na termometrach rzeczywiście nie ma raczej co liczyć, chyba że przechodzi front chłodny lub ciepły) ;-) , jak od poziomu wilgotności powietrza, punktu rosy i/lub wiatru (jego siły i kierunku) ;-)

A oczekiwań do śniegu jesienią też nie zrozumiem-> nie mamy jednak klimatu z krajów północnej Europy (szczególnie północnej części Norwegii, Szwecji, Finlandii, ewentualnie również Islandii) oraz północnej (zarówno po stronie europejskiej jak i azjatyckiej) części Rosji, by miało się u nas już w październiku czy nawet listopadzie robić biało :-( U nas to raczej wtedy (w trakcie złotej polskiej jesieni) bardziej typowa jest kwestia, czy będą cały czas za dnia temp. 2-cyfrowe czy jednak ten raz na jakiś czas zdarzy się maks. mniejszy niż +10 C (jeśli nie z powodu naturalnie chłodniejszej cyrkulacji z opadami lub bez nich, więc również ze słońcem, to np. z powodu nisko zawieszonych chmur warstwowych) ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13249
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 11 Październik 2025, 22:56   

Bardzo ciekawy wątek :) Sam zauważyłem, że głównie latem temperatura schodzi trochę na dalszy plan, a lampowość potrafi wiele wynagrodzić. Często ludzie sprawiają wrażenie miłośników gorąca, czy nawet upałów, a wychodzi na to, że nawet 25-26 stopni daje im pełną satysfakcję. Tylko ma być lampa. Zaobserwowałem to chociażby w weekend 14-15 czerwca 2025.
Często ludzi drażni też, kiedy rano jest bezchmurnie, a po kilku godzinach wychodzą cumulusy i przykrywają niebo. Tyle że wtedy przeważnie jest albo dość chłodno (niski tmin, a później hamowanie wzrostu temperatury przez zachmurzenie) albo już tak niezaprzeczalnie ciepło, więc taka pogoda dość rzadko prowadzi do wykrzywiania rzeczywistości w różnego rodzaju komentarzach.
Tak jak zauważył Kmroz, ciekawe "kwiatki" wychodzą jesienią, kiedy ludzie są jeszcze przyzwyczajeni do wysokich temperatur łączących się ze słońcem, przez co nieraz trudno im zrozumieć, że największe ciepło może już oznaczać dalece inną pogodę. Też wspominam w tym kontekście przełom września i października 2020. Myślę jednak, że kiedy ludzie przywykną już do jesieni, to później odbierają taką pogodę bardziej prawidłowo - bardziej pochmurne niż słoneczne dni w październiku 2022 były uważane za bezsprzecznie ciepłe. Ale to było już po chłodnym wrześniu.
Latem natomiast wydaje mi się, że istnieje taki próg ciepła, za którym ludzie czują gorąco i bord niezależnie od tego, czy jest mniej czy więcej chmur. Lipiec i sierpień 2024 chyba dla każdego były bardzo gorące - a czerwiec 2020 już raczej nie, bo bezwzględnie był już dużo chłodniejszy.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Październik 2025, 10:20   

PiotrNS napisał/a:
Często ludzi drażni też, kiedy rano jest bezchmurnie, a po kilku godzinach wychodzą cumulusy i przykrywają niebo.


To raczej klasyka wakacyjna ;-) - no większa przynajmniej dla mnie niż np. cały dzień "ładnie" (bardziej w zasadzie spokojnie niż ładnie), po to by na noc miały się dziać jakieś cyrki, co stoi w sprzeczności z pewną logiką (za dnia w okolicach godzin południowych występuje kumulacja energii mogącej przynieść ekstremalne zjawiska, a na noc aktywność termodynamiczna powinna naturalnie wygasać)... :-( Ale zmiany klimatu doprowadzają do nienaturalnych wzorców pogodowych... :-(

No i też jesień to nie wiosna- ładna aura nie musi iść (przynajmniej w większości przypadków nie idzie) z wysokimi temp. powietrza, z kolei brzydka często (przeważnie) nie oznacza ochłodzenia ;-) Odczucia już jednak mogą być na ogół różne od suchych wskazań termometrów, bo niż zwykle wiąże się z chmurami, opadami oraz silniejszym lub słabszym wiatrem, a wyż na ogół kojarzy się z błękitem na niebie (niekiedy jednak mogącym stawać się sinym, gdy poziom wilgotności powietrza będzie zbyt wysoki, a wiatr zbyt słaby), suchą aurą i brakiem odczuwalnego ruchu mas powietrza ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8