Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 30 Listopad 2025, 20:19 Listopad 2025
Tegoroczny listopad był naprawdę bardzo dobry w I dekadzie miesiąca (zwłaszcza okres do 7.11), ale później weszliśmy w typową dla tego miesiąca bylejakość, aż w końcu do pierwszego epizodu zimowego z całodobowym mrozem i śniegiem. Był to już kolejny z rzędu niezbyt ciepły listopad (od 2022 roku).
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 30 Listopad 2025, 21:36
Listopad z wciąż "zepsutym" trendem termicznym, niektóre osoby pragnęły przełamania
Wiadomo nie liczyłem Broń Boże na urzeczywistnienie projekcji Krzysztofa czy Jakuba, które od początku miesiąca zakładały niskie temp. powietrza (na granicy mrozów za dnia i opadami śniegu), ale myślałem również, że 1 poł. miesiąca pod względem anomalii okaże się "łagodniejsza" niż druga, w trakcie której niektórzy (również wśród nas) czuli się, jakby trafili prosto w objęcia zimowej aury... I właściwie niektóre osoby wciąż z niej wyjść nie mogą
Co można jeszcze powiedzieć o tym miesiącu, że naprawdę dobrze wykorzystywał swoje możliwości w niezsyłaniu typowo astrefowej pogody... Jak prognozy zapowiadały ładny dzień, tak rzeczywiście na ogół przebiegał (grafik tym razem mam taki, że no o tej 8:00 rano wstać muszę, więc niekiedy lampa potrafiła naprawdę podejrzanie długo towarzyszyć- dni suche tym samym przeważnie bywały również ładne) , a jak szykowały się obfite opady (nie tylko deszczu), tak również i one występowały Dopiero teraz uaktywnia się swego rodzaju martwica w pogodzie, ale też jak dla mnie to poziom tego, co się działo w dużej części ubiegłorocznego listopada- chmur warstwowych na niebie pełno, natomiast za dnia widzialność na ogół w granicach przyzwoitości (zasłona dymna ulokowana gdzieniegdzie na poziomie niewiele powyżej ludzkiej dorosłej głowy [więc człowieka mierzącego bliżej 2 niż 1 m, o ile nie boryka się z liliputyzmem] głównie w niektóre noce się pojawiała)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 1 Grudzień 2025, 20:00
Listopad do bólu generyczny i niezbyt ciekawy, choć też nietragiczny- doceniam za wysokie sumy opadów i udany jak na listopad incydent zimowy w ostatniej dekadzie. W pierwszej połowie było nawet sporo dość przyjemnych dni, nie kojarzących się z takim typowym kiblem kilopadowym, więc ogólnie daje takie 6/10
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 1 Grudzień 2025, 20:34
Mam ten problem, że wydarzenia III dekady wywróciły moje odczucia dotyczące tego miesiąca do góry nogami Choć nawet gdyby tego śniegu nie było aż tak dużo, polubiłbym ten miesiąc. Chyba właśnie tegoroczny i listopad 2023 wzbudzają moją największą sympatię.
Jeśli chodzi o temperaturę, to tegoroczny listopad był u mnie do bólu normalny. Osiągnął średnią 4,3, czyli dokładnie taką, jak np. listopad 2017. Odrobinę chłodniejszy był 2016, a nieznacznie cieplejszy - 2020.
Najciekawsza (no, prawie najciekawsze ) była jednak suma opadów. No postarał się Suma wyniosła bowiem zawrotnie 82,2 mm. Jest to rekord XXI wieku i trzeci najwyższy wynik w historii, po listopadzie 1962 (niezagrożony w tym roku czempion z 97,8 mm) i 1960 z sumą minimalnie wyższą (82,7 mm). To bezwzględnie drugi najbardziej mokry miesiąc w tym roku, a pod względem opadowej anomalii najmocniejszy gracz od stycznia 2023.
Skorzystała na tym cała jesień, która dołączyła do zaszczytnego, wąskiego grona pór roku, w których wszystkie trzy miesiące były mokre niezależnie od refa. Finalna suma wyniosła 224,1 mm i jest piątą najwyższą w historii. Warto przy tym odnotować, że w całym 72-leciu w NS miało miejsce 8 jesieni z sumą 200+, z czego cztery (wliczając tegoroczną) wydarzyły się w ciągu ostatnich 10 lat
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum